La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1413 Culés

54

„Alves w pole karne…Eto’o…Messi…Messi…przed pole karne…czy to jest ta akcja??? TAK!!! To jest ta akcja, tak to jest Iniesta, tak to jest Barsa…tak to jest ten cud!!!”
„Torres w pole karne…Fabregas…Iniesta…nie ma spalonego…Iniestaaaaaa…Hiszpania, Hiszpania…1-0!!!”

Nie wiem, od czego zacząć. To tylko słowa, ale chciałbym, żeby były jak najbardziej trafne, najpiękniejsze, dobitne. Bo kiedy odchodzi jedna z największych legend klubu, to w pełni zasługuje na pożegnanie ze wszystkimi honorami. Wielki człowiek o ogromnym serduchu, wspaniały piłkarz. Spokojny, zawsze trochę wycofany, stonowany. Dżentelmen na murawie. Oklaskiwany na niemal wszystkich stadionach Hiszpanii. Zawodnik, który potrafił wznieść się ponad wszelkimi podziałami, i o tym niech świadczy fakt, że w finale Mistrzostw Świata, kiedy cały kraj eksplodował radością po jego trafieniu, to Andres dedykował bramkę zmarłemu kapitanowi Espanyolu. Piękne? Można? Jeszcze chyba nie uświadamiam sobie w pełni tego, że nadchodzi kres pewnej epoki. Z najlepszego tercetu w historii futbolu pozostanie tylko Messi. A potem przyjdzie i czas na niego. Pomimo swoich lat dopada mnie nostalgia. Ile razy jeszcze będzie mi dane usłyszeć...

Inieeesta, Inieeesta, Inieeesta…

Kim jest dla mnie Andres Iniesta? Lekcją pokory i wytrwałości. Obrazem wierności i przywiązania do barw klubowych. Ikoną FC Barcelony. Czarodziejem środka pola. Iluzjonistą. Przykładem na to, żeby być Panem Piłkarzem nie trzeba wcale nabijać nieziemskich statystyk. Liczy się magia, dryblingi, posmarowane klejem korki, technika użytkowa o jakiej większość graczy może jedynie pomarzyć. Jego wizja gry, prostopadłe podania, wrzucane za kołnierz obrońców piłki do napastników. Dosłownie na metrze potrafi porobić kilku zawodników. Oszukałby rywali nawet w zatłoczonym po brzegi autobusie, a potem z uśmiechem na twarzy, już z ulicy, pomachałby im pa-pa. Nigdy nie był jakoś atletycznie zbudowany, a przecież walczył do upadłego. Symulowanie, wymuszanie na sędzim niesłusznych decyzji, może mógłbym policzyć takie sytuacje na palcach jednej ręki. Ktoś powie – za bardzo gloryfikuje, patrzę przez różowe okulary. Jasne! Ten dzień, 21 kwietnia 2018 roku, należy do wciąż aktualnego kapitana Dumy Katalonii. Na wieczorne spotkanie przygotowałem już zapas chusteczek. Mazgaj i baba ze mnie. Oby zagrał dzisiaj fenomenalne zawody, ukoronowane Iniestazo, golem spinającym jego historię w Klubie. Pozostał już tylko epilog w opasłej powieści o wyjątkowej karierze Iniesty w Barcelonie. Dzisiaj zostaną napisane praktycznie ostatnie karty. Niech w samej końcówce spotkania, nasz król, bohater, wielki kapitan, zostanie zmieniony przez trenera, a wtedy cały stadion wstanie z miejsc, poleją się strumienie łez i ten okrzyk, po którym przejdą mi ciary na całym ciele:
Inieeesta, Inieeesta, Inieeesta…

Kapitanie, dziękuję Ci za wszystko.

1

@Cochise Nie wiedziałem, że dzisiaj finał rozgrywają na Camp Nou :)

0

@matirix20 Racja, z tych emocji się zagalopowałem. Dzięki za zwrócenie uwagi :)

0

@Cochise Nic nie szkodzi :) Tekst super napisany. Pozdro

0

@Cochise Z tym autobusem idealnie tafione, najbardziej mi to u Iniesty zawsze imponowało - kontrola piłki, nawet z kilkoma rywalami dookoła.

0

@Cochise Aż cieszę się, że jeszcze zdążę zobaczyć Andresa na własne oczy (o ile wybiegnie w El Clasico). Maestro, tylko tak można go opisać.

0

@Cochise piękny tekst, który oddaje idealnie postać Don Andresa...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: