- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1274 Culés
Gorące dyskusje
Verore
2
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
30 odpowiedzi
Kozinho.
2
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
20 odpowiedzi
Bocheno1
3
Widzę nową dziunię na LR, chłopcy prężą mięśnie... :) bo takie jest odwieczne prawo natury... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1274 Culés
10
Historia z życia wzięta. Wszystko wydarzyło się około godzinę temu. Gram karierę Liverpoolem pierwszy sezon i w 1/8 LM trafiłem na Real Madryt. Pierwszy mecz prze symulowałem i padł remis 1:1 (mecz był na Anfield) drugi mecz postanowiłem zagrać już osobiście z obawy, że przez za symulowanie meczu odpadnę już tak wcześnie z klubem którego nienawidzę. Real w swoim najlepszym składzie zaczął mecz, ja też. Między innymi z Martial, Antonio, Salah, Fekir, Wijnaldum, Valencia i Handanović w wyjściowej 11stce. Musiałem wygrać mecz lub ewentualnie zremisować wynikiem chociażby 2:2. Tracę pierwszą bramkę i robi się 2:1 w dwumeczu dla Królewskich, po kilkunastu minutach tracę bramkę na 2:0 i wynik dwumeczu robi się 3:1, sytuacja nieciekawa, przed oczami mam Wasze komentarze moi drodzy 'koledzy' i 'koleżanki', że bardzo chcecie, żeby Real odpadł w LM właśnie już w 1/8 finału tych prestiżowych rozgrywek. Wziąłem się do roboty. Od razu po rozpoczęciu w środku pola, po stracie bramki ruszyłem do ostrego ataku. Martial na strzelił, ale kostarykański bramkarz Królewskich obronił piłkę, ale jej nie złapał i do futbolówki doskoczył Fekir, który dobił piłkę do bramki i zrobiło się 2:1 (dwumecz 3:2), ale wciąż nie daje mi to awansu. przez kilkanaście minut nie potrafiłem sforsować bloku defensywnego Los Blancos, ale w 88 minucie Michail Antonio popisał się bardzo ładnym strzałem z główki i Navas był bez szans, angielski napastnik zrobił cieszynkę pięcio krotnego zdobywcy Złotej Piłki (Cistiano Ronaldo) ''Siiiiiiiiiiiiiii''. Zrobiło się 2:2 (dwumecz 3:3), ten wynik dawał mi awans do ćwierćfinału. Realowi na szczęście nie udało się strzelić bramki i tak o to mój L'pool dokonał remontady w drugiej połowie. To zwycięstwo dedykuję Wam, tak Wam wszystkim z tej strony!
4
@DaPi Ufff myślałem,że jednak Ci się nie uda ! Aż łzy w oczach mam.
0
@Misiu1986 Na szczęście ta historia zakończyła się happy endem!
0
@DaPi Faktycznie, "z życia wzięte" :)
0
@mkord Eee tam, czepiasz się :v
0
@DaPi A kierowca wstał i zaczął klaskać...
...tym kierowcą był Zidane :P