- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 705 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
MagFCB
0
150 milionów, nie gra w PL i nie jest to Olise. Na lewym skrzydle jest tłok, więc to musi być... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 705 Culés
2
Wiara według nauki.http://www.chamsko.pl/demot/0_1_57514_Szach_mat_katabasy_przez_NinjaA.jpg
Oczywiście wszystko z dystansem :D
0
@volume4443 Naukowcy dzielą się na tych co są bardzo wierzący i na tych kompletnie nie wierzących. Jednym argumentem jest, że ludzie od zawsze wymyślali sobie bogów? No to właśnie chyba o czymś świadczy, że dążą do znalezienia prawdy, właśnie? ;)
Wiem, że z dystansem, ale tak mnie naszło ;)
1
@Filip_10 Lepsza jest niewiedza niż absurdalne wymysły na siłę moim zdaniem.
2
@volume4443 Bardziej to wygląda jak wiara według ateisty wieku gimnazjalnego
0
@volume4443 Nie da się udowodnić zarówno istnienia jak i braku istnienia Boga, agnostycyzm jest więc niezłym wyjściem. Skoro nie da się udowodnić ani zaprzeczyć to nie ma w ogóle sensu rozwodzić się nad tym zagadnieniem :D
1
@Barwindg Ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym, kto zaprzecza. Ateizm i agnostycyzm nie wykluczają się wzajemnie, wręcz przeciwnie, często idą w parze - nie wiem, czy bóg/bogowie istnieją czy nie (agnostycyzm) i nie wierzę w ich istnienie (ateizm). :)
1
@volume4443 Niektóre argumenty tam przedstawione są niezłe (całego jeszcze nie przeczytałem), ale pamiętaj, że jak sama nazwa wskazuje wiara polega na.... wierze, nie potrzebuje dowodów, więc nie przekonasz wierzącego, może wątpiącego, a i to nie zawsze ;) On po prostu w coś wierzy i koniec ;) Tu nie potrzeba dowodów, logiki, myślenia.
0
@PolacoBlaugrana Czyli robi głupotę lub też ulega propagandzi. ;]
0
@Scaver Zależy. Jak ktoś jest silnym ateistą to nie może być agnostykiem. Bo wierzy, że Bóg nie istnieje. A co do pierwszego zdania to się nie zgodze. Jeśli komuś ma zależeć na udowodnieniu swojej tezy w tej "kłotni" to tylko ateistą. Oni wierzą w nauke, a ona polega na dowodach. Wierzący zaś jak sama nazwa wskazuje wierzą i oni dowodów nie potrzebują.
0
@sebasek99 Popełniasz jeden z typowych błędów, ateista to osoba, która nie wierzy, że bóg/bogowie istnieją. Tylko tyle. "Silny ateista" to raczej antyteista, jedno drugiego nie wyklucza, ale też nie pociąga za sobą. Co do pierwszego zdania, tu się nie ma z czym nie zgadzać, bo to nie jest, z całym szacunkiem, kwestia opinii, tylko ogólnie przyjętego standardu we wszelkiego rodzaju naukach, w fizyce, chemii i innych. Jeżeli twierdzę, że coś "jest", "istnieje" lub "zachodzi", to ja mam przedstawić dowody na poparcie tezy, a nie czekać, aż ktoś ją obali. Tym bardziej, że empiryczne dowiedzenie "nieistnienia" czegokolwiek jest właściwie niemożliwe.
"Jeżeli komuś ma zależeć na udowodnieniu swojej tezy, to tylko ateistom."
Kłopot w tym, że ateiści nie stawiają tezy. "Nie wierzę w istnienie X" nie jest tożsame z "wierzę w nieistnienie X".
"Oni wierzą w naukę, a ona polega na dowodach."
Nie bardzo wiem, jak się do tego zabrać, bo cała konstrukcja zdania jest wewnętrznie sprzeczna, skoro nauka opiera się na dowodach, to nie jest wiarą.
0
@Scaver Skrócik myślowy. Ateiści często swoją niewiare tłumaczą nauką (nie wiem czemu, ale pewenie spotkałeś się z ludźmi mówiącymi, że np. wiara to głupie bajeczki i to straszne że XXIw, a w takie zabobony ludzie wierzą). A ona opiera się na empiryzmie. Problem jest w tym, że wiara to nie nauka. Chrześcijanie nie muszą mieć dowodu na istnienie Boga. To nie jest dla nich teza i jej nie muszą udowadniać. Szukanie tego dowodu wyklucza już bycie wzorowym wiernym.
0
@sebasek99 Zacznę od końca - czy ja wiem, czy szukanie dowodu wyklucza bycie "wzorowym wiernym"? Wszak wielu jest ludzi, którzy właśnie to robią i jednocześnie są głęboko wierzący. Fakt, że zajmują się próbami dowodzenia istnienia boga (małą literą nie żeby obrazić, ale nie precyzuję tutaj, które bóstwo mam na myśli) poprzez logikę i filozofię, bo empirycznie jest to, przynajmniej na razie, niewykonalne, ale jednak to robią.
"Chrześcijanie nie muszą mieć dowodu na istnienie Boga. To nie jest dla nich teza i jej nie muszą udowadniać."
Jestem w stanie przyjąć to do wiadomości, ale prowadzi to albo do braku spójności w podejściu do rzeczywistości, albo absurdu. Uznając wiarę za wystarczającą podstawę do uznania istnienia boga, jednocześnie przyjmujemy, że wiarą można uzasadnić dowolne inne zdanie, co szybko prowadzi właśnie do absurdów i sprzeczności lub też na wiarę przyjmujemy tylko to, co jest, przynajmniej dla mnie, niekonsekwentne.
Co do początku, w niektórych przypadkach to jest zapewne skrót myślowy - nie nauką jako taką, tylko naukowym sceptycyzmem, przynajmniej tak ja to odbieram.
0
@Scaver Bo to jest troche absurd. Naukowo go nie udowodnisz, a filozoficznie można o tym pewnie gadać i gadać i do niczego nie dojść. Wszechmocny, nie podlegający żadnym prawom logiki i fizyki byt. Wierzysz, nie wierzysz albo jesteś pośrodku.
1
@sebasek99 To tak na zakończenie napiszę jeszcze, że nie da się być pośrodku. Odpowiedzią na pytanie "czy wierzysz, że X" może być tylko "tak" lub "nie", odpowiedź "nie wiem" jest nie na temat. :)
Przyjemnie się z Tobą prowadzi dialog, żadnych wyzwisk i innych niepotrzebnych przytyków. Miła odmiana w porównaniu z większością tego, co się tutaj ostatnio dzieje. :)