- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1318 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
ranger3120
3
https://zapodaj.net/images/661e800257c5b.pngAle by bzykał
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1318 Culés
53
15 lipca. Finał mistrzostw świata w piłce nożnej mężczyzn. Rosja 2018. Godzina 18:00, stadion Łużniki w Moskwie. Na murawę wychodzą dwie reprezentacje, jak się okazuje dwie najlepsze na tym mundialu. Fazę grupową skończyły bez straty punktu. W fazie pucharowej idą jak burza. To jeden z bardziej zasłużonych finałów ostatnich lat. Obie prowadzone są przez wyraźnych liderów, ofensywnych, obaj z 7 bramkami na koncie walczą o koronę króla strzelców, dziś okaże się kto ją zdobędzie. Najlepsi ostatnich lat, a po nich długo długo nic. Argentyna-Portugalia, Messi-Ronaldo. Przed finałem napisano o nich wszystko. Historia napisała się niesamowita. Messi z jedną złota piłką więcej, ale Ronaldo z mistrzostwem kontynentu. Bijący kolejne rekordy. Członkowie reprezentacji nie najlepszych na świecie, ale zdecydowanie z możliwościami na zdobywanie tytułów. Dzisiaj któryś z nich będzie mistrzem świata, po raz pierwszy. A drugi nie będzie już raczej nigdy. Historia pisze się niesamowita. Nie oni pierwsi wygraliby wszystkie trofea. Ale ze względu na wpływ na grę i jakość, a także na ich dziesięcioletnią nieziemską rywalizację będzie to wyjątkowe. Jeden z nich dopełni dziś swoją karierę. Może to niesprawiedliwe, ale to właśnie dzisiejszy zwycięzca będzie uważany za największego w tej dyscyplinie w XXI wieku, a może i w historii. Jeden z nich poprowadzi swoją reprezentację do mistrzostwa świata.
Pierwszy gwizdek. Rekordy oglądalności pobite, rekordy futbolu, ale także i sportu na świecie. Grają. To jest koncert. Dwie główne gwiazdy, razem na scenie, ale przeciw sobie. Po 10 minutach rzuca się w oczy wzajemny szacunek obu ekip. Zdaje się też, że całe reprezentacje upodobniły się do swoich liderów. Portugalia z chęcią bycia doskonałymi. Argentyna cierpliwa, spokojna i z przebłyskami geniuszu. To naprawdę finał dwóch graczy. Mimo, że ustawieni daleko od siebie, to co chwilę sobie odpowiadają - pięknymi akcjami.
Minuta 23. 1-0 dla Portugalii, Ronaldo z rzutu wolnego. 32 metry do bramki, mniej więcej na wprost bramki, tak jak lubi. Siiiiiiiiii!
Zanim stadion się uciszył - gwizdek. Sędzia wskazuje na 11 metr od bramki Portugalii, Gomes sfaulował Dybalę,karny ewidentny, dobry mecz sędziów. Do piłki podchodzi Messi, mocno w prawe okienko. Mamy 1-1. Taki wynik utrzymuje się do przerwy, choć co chwilę oglądamy znakomite akcje. Nikt nie ma czasu nawet mrugnąć. To najlepszy finał ostatnich lat. Do tego z taką historią.
Po przerwie pierwsza na boisko wyszła ekipa Argentyny, jakby chcąc coś pokazać - to oni byli w finale przed czterema laty i nie chcą kolejny raz stracić szansy na tryumf. Po chwili na boisko wbiega reprezentacja Portugalii, mistrzowie Europy, Ronaldo jako ostatni, podskakując tak, że omal mógłby sięgnąć gwiazd. Druga połowa zaczęła się bardzo energicznie, już w 49. minucie Messi zamienił rzut wolny na bramkę. Uderzył lewą nogą tak precyzyjnie, że chociaż nie był to mocny strzał, bramkarz był bez szans. Mamy 2-1 dla Argentyny. Po tym golu gra się trochę uspokoiła. Zarysowała się przewaga Argentyny - wyszło ich doświadczenie z poprzedniego finału. W okolicach 60 minuty Messi przeprowadził rajd prawą stroną boiska. Mijał kolejnych rywali z niesamowita łatwością, na myśl powracały rajdy z meczu z Getafe młodego Messiego, gol przeciwko Athleticowi z finału pucharu króla, czy zakręcenie Boatengiem z ligi mistrzów. A to dzieje się w finale mundialu. Po minięciu czterech rywali znalazł się sam na sam z bramkarzem i nie dał mu szans na obronę posyłając dokładny strzał przy samym słupku. 3-1 Argentyna, hattrick Messiego.
Ekipa Portugalii wyglądała na lekko podłamaną. Minuty upływały, sił zaczynało brakować, a trzeba było gonić wynik. Próbowali raz po raz. Nadzieję przywrócił nie kto inny jak Ronaldo. Po zagraniu ręką Mascherano w polu karnym sędzia przyznał rzut karny. Ronaldo wykorzystał go bardzo pewnie, strzelając nisko i mocno przy prawym słupku. Mamy 3-2 i 10 minut do końca. Gra znów się wyrównała, a akcje obu stron były coraz groźniejsze z uwagi na słabnące siły obrońców. Wydawało się, że kolejna bramka musi paść, nie było wiadomo, w którą stronę. Wreszcie w 89. minucie padł gol. Dośrodkowanie Sancheza wydawało się zbyt wysokie, ale Ronaldo wyskoczył wyżej, niż kiedykolwiek i wyżej niż ktokolwiek na ziemi może wyskoczyć. Bramka głową w końcówce meczu i wyrównanie wyniku. Taki spektakl nie może trwać tylko 90 minut. Będziemy mieli dogrywke.
Obie reprezentacje są wycieńczone intensywnymi 90 minutami. O tytule przesadzi jedna akcja. Czy będzie to silny strzał Ronaldo, czy może niesamowita akcja indywidualna Messiego? A może ktoś z drugiego planu zapisze się w historii tych mistrzostw? A może decyzję o mistrzostwie świata zostawimy losowi i silnym nerwom w konkursie rzutów karnych? Na to wskazywałaby pierwsza część dogrywki, w której niewiele się działo. W przerwie widzimy intensywną prace trenerów i fizjoterapeutow. W takich momentach wychodzi na światło dzienne ich ciężka praca, której czasem kibice nie dostrzegają i nie doceniają. Po zmianie stron gra stała się znów bardzo szybka. Wymieniano akcja za akcję. Widać, że żadna z ekip nie chce zostawić sprawy mistrzostwa do rozstrzygnięcia w serii jedenastek. Obaj liderzy czują, że czas się kończy. Czas postawić wszystko na jedną kartę. Ronaldo próbował z dystansu. Messi wrzucił dwie piłki za linię obrony. Ale do pierwszej nie zdążył Higuain, a druga otrzymał Dybala, zatrzymany został przez bramkarza. Kolejna akcja przyniosła rozstrzygnięcie. Stadion oszalał. Ten finał będzie zapamiętany już na zawsze, ten mecz będzie symbolem piłki nożnej XXI wieku. Cristiano Ronaldo daje do zrozumienia swoim partnerom, że wystarczył jeden faul, jest zdenerwowany.. Tak! To Leo Messi, po indywidualnej akcji pokonuje bramkarza Portugalii. Cóż za rajd w 119. minucie meczu. Wydaje się, że ten mały geniusz czekał na tę akcję przez całą swoją karierę. Takiej radości jeszcze nie widzieliście u Argentyńczyka. Wydawało się w tej akcji jakby czas się dla niego zatrzymał. Zaczął przy linii bocznej. Pierwszego rywala minął swoim charakterystycznym zagraniem. Balans ciałem w prawo, noga w lewo i przyspieszenie w prawo. Zaskakujące, że rywale wciąż się na to nabierają. Z drugim rywalem na drodze poradził sobie po klepce z Angelem Di Marią. A w momencie odbioru podania miał już przed sobą kolejnego. Przyjęciem piłki minął go z “siatką”. Znalazł się sam na sam z bramkarzem. Na trybunach wszyscy stoją. Presja milionów rodaków na barkach Messiego. Cristiano patrzy bezradnie. Messi markuje strzał, bramkarz już nisko przy ziemi, Messi podcina piłkę, która po chwili ląduje w siatce. Jak z dziećmi. W dogrywce finału mundialu. Biegnie do chorągiewki. Zdejmuje koszulkę. Pod nią podkoszulek. A na nim napis. Ad Maiorem Dei Gloriam.
Chwilę później końcowy gwizdek. Argentyńczycy w euforii. Portugalczycy zawiedzeni. Ale potrafią pogratulować rywalom. Wszyscy czekają na moment, gdy do Messiego podejdzie Ronaldo. Nadchodzi. Uściskali się długo, powiedzieli coś sobie przy zasłoniętych ustach. Już nigdy nie dowiemy się, co mieli sobie do powiedzenia dwaj najwięksi piłkarze świata.
Messi jako kapitan wznosi puchar. W tym momencie każdy, nawet jego największy wróg musi uznać jego panowanie w tej dyscyplinie. Kamera wędruje na twarz Ronaldo. Widać sportową złość, ale też ogromny podziw i szacunek. On wie też, że tę historię napisali wspólnie. Że jeden bez drugiego nie byłby tym kim jest. Że dla nich nie ma kategorii lepszy i gorszy, bo w ostatnich dziesięciu latach byli po prostu niedoścignionymi ideałami. Obaj. Są jak M4 i kałach, lamborghini i ferrari, pomidorowa i ogórkowa.
Dziennikarze sportowi prześcigają się w wymyślaniu coraz lepszych określeń tego meczu i tych piłkarzy. Kibice są dumni, że żyją w czasach, gdy wystąpiła taka sytuacja w sporcie.
Jakiś czas później, użytkownicy fcbarca.com w dziale la rambla znajdują w tym finale wspaniały obraz ostatnich dziesięciu lat w piłce nożnej. Bo przecież wydaje się, że boiskowe wydarzenia starały się przedstawić ostatnią dekadę futbolu. Zaczął Ronaldo, jeszcze w Manchesterze. Później był czas Messiego. Między nimi istniał ogromny szacunek. Ostatnio Ronaldo znów trafił na szczyt. Pokazali też to co umieją najlepiej. Stałe fragmenty, nerwy ze stali i genialne rajdy Messiego oraz siła fizyczna i wyskok Ronaldo. W tych dziesięciu latach brakowało rozstrzygnięcia, które zarówno dla meczu jak i obu karier przyszło w końcówce dogrywki mundialu. Taka historia nie mogła być przypadkiem.
AMDG 2017
0
@NikolaTesla Wszystko ładnie i nierealnie. Mam tylko jedno pytanie: kto zdobędzie Złotą Piłkę, skoro Messi ma jedną więcej w 2018 roku?
3
@NikolaTesla Bez przesady , kto ma tyle czasu..
1
@NikolaTesla http://img3.garnek.pl/a.garnek.pl/014/896/14896273_800.0.jpg/hippie-dzieci-kwiaty.jpg
1
@NikolaTesla Fajnie, bardzo fajnie się to czytało. Szacun! Oby tak było, dwaj wielcy ^^
13
@marcin000019 Przecież nie kazał Ci tego czytać
0
@NikolaTesla Nie czytałem, ale wyczuwam, że słabe i szkoda czasu.
0
@NikolaTesla Fejk bo Portugalia pewnie znowu ledno z grupy wyjdzie
Komentarz usunięty przez użytkownika
4
@NikolaTesla Przez chwile myslalem ze sie obudzilem na kacu dzien po finale w 2018 roku :D
6
@NikolaTesla a na końcu Sampaoli kupił wszystkim po lodzie kaktus ... a Messi opłacił pensje ochroniarzy
4
@NikolaTesla Mam nadzieję, że Messi to pomidorowa, a Ronaldo ogórkowa :)
4
@karci0 ale kaktusy to Ty szanuj
0
@KamQiX raczej nie inaczej XD
2
@NikolaTesla nigdy złego słowa nie powiem, #smakdzieciństwa
0
@NikolaTesla Masz talent, fajnie się to czytało :)
0
@NikolaTesla Dobra robota :)
Długo zastanawiałem się czytać czy nie czytać ale było warto :)
3
@NikolaTesla Kto myślał że w 119 akcje solową przeprowadzi Andre Gomes, po genialnym sezonie w FC Barcelonie, w którym wykręcił zawrotną liczbę 20 goli i 20 asyst? Portugalski Xavi przyjmuje piłkę w środkowej strefie boiska, wykorzystuje swoją bestialską siłę, by przepchnąć świadomych tego co nadchodzi Messiego i Di Marię. Potem zostaje już tylko formalność, nieistniejąca druga linia Argentyny nie może go dogonić, przerzuca piłkę nad głową Mascherano, przeskakuje go, po czym firmowym uderzeniem z woleja pokonuje Romero. 4-3 dla Portugalii, CR 7 (lat pozbawienia wolności) reklamuje spalonego wyciągając w górę rękę, lecz nic nie może poradzić na fakt, że crack właśnie unosi swoją koszulkę, a na podkoszulku wielkimi literami "Messi, Ronaldo who? " Dwaj zawodnicy zalani łzami, ich czas się skończył, nadszedł czas AG21.