La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 710 Culés

5

Zgodnie z coroczną tradycją obejrzałem praktycznie wszystkie filmy nominowane do oscara w tej najważniejszej kategorii. W tym roku odpuściłem sobie jedynie „Ukryte działania”, które w mojej opinii nie będą się liczyć w końcowej walce o główne trofeum. Oto moja opinia na temat pozostałych pozycji. Możliwie spoilery.

*Aż do piekła – słabo znany szerszej publice, szkocki reżyser David Mackenzie tym razem zebrał parę znanych hollywoodzkich twarzy i nakręcił film na szerszą skalę i trzeba przyznać, że wyszło bardzo przyzwoicie. Po opisie sądziłem, że będzie to kolejny heist movie, ale po seansie okazało się, że całość utrzymana jest w konwencji antywesternu. Świetne kadry prowincjonalnego miasteczka, a także miejscowych peryferii, połączone z powolnym tempem narracji i soczystymi, niczym u Coenów dialogami sprawiają, że ciężko oderwać wzrok od ekranu. Niestety fabularnie film nie powala, scenariusz nie jest dopracowany, kilka scen moim zdaniem jest tu od czapy. Minusem jest też przewidywalność, która mniej więcej od połowy jest mocno zauważalna. 7/10

*Lion. Droga do domu – tutaj widzę typowego oscar baita z szeregiem emocjonalnie wyegzaltowanych scen, które za pomocą najbardziej populistycznych środków mają na celu wywołanie smutku, płaczu, szczęścia czy współczucia. Aktorsko bardzo przeciętnie, Kidman jest tu w zasadzie potrzebna do odegrania jednej sceny. Natomiast zachwyca mały chłopiec grający głównego bohatera. Sama historia na pewno jest niezwykła i świetnie sprawdzają się też zdjęcia, czy oprawa muzyczna, jednak gdybym miał określić ten film jednym słowem to zrobiłbym to tak: pretensja. 5/10

*Moonlight – kontrowersyjny film o czarnych homoseksualistach nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Przypomina momentami Tajemnice Brokeback Mountain, z tym że bohaterem jest tutaj czarnoskóry chłopak, któremu na drodze stają do bólu stereotypowe, życiowe przeszkody, moim zdaniem burzące tą subtelność filmu, nad która tak rozpływają się krytycy. Mniej więcej w połowie, film się rozjeżdża, a kolejne, następujące po sobie sekwencje mogą wydawać się nużące. Warstwa wizualna robi natomiast duże wrażenie, być może nawet większe, niż w La la land. 6-7/10

*Arrival – pana Denisa lubię od bardzo dawna i uważam, że jest to jeden z najbardziej utalentowanych reżyserów współczesnych. Cały swój kunszt pokazuje w Nowym początku. Właśnie tak powinno kręcić się S-fy, poszczególne zetknięcia ludzi z obcymi są nakręcone wzorowo, widz czuje się, jakby był w epicentrum przedstawianych wydarzeń. Fabularnie film podejmuje problem komunikacji i wzajemnego rozumienia się, ale przeczytałem kilka analiz i spektrum poruszanych problemów jest zdecydowanie szersze, być może nawet za szerokie. To, co mi się nie podobało, to zakończenie, które niestety śmierdzi typową sztampą i kliszą. Niemniej jednak obok Moona, czy Ex Machiny jednen z najlepszych naukowo fikcyjnych filmów XXI wieku. 7,5-8/10

*Przełęcz ocalonych – najsłabszy z całego zestawu. Zaczyna się czymś w stylu latynoskich telenowel, potem mamy szkolny dramacik sądowy, którego werdykt jest w stanie przewidzieć kilkuletnie dziecko. W międzyczasie coś jest przebąknięte o problemach rodzinnych protagonisty, jednak w całym kontekście nie ma to znaczenia, bo motywy głównego bohatera są od tego niezależne. W końcu Gibson daje upust i od połowy rozpoczyna się festiwal ultra patetycznych scen w slow-mo, które bądź, co bądź są zrobione bardzo przyzwoicie. Jednakże istny Marvel, przypominający bardziej przygody Kapitana Ameryki, niż przypadek zbudowanego z krwi i kości żołnierza rzutuje na ocenę końcową. Pozostaje kwestia oskara dla Garfielda, czy zagrał tak dobrze, żeby zgarnąć statuetkę? Moim zdaniem przebija go i Affleck i Washington, ale o tym zaraz. 4/10

*Fences – nigdy nie byłem fanem Denzela, ale to, co zrobił w tym filmie to majstersztyk aktorstwa. Najlepsza jego rola w całej karierze. W zasadzie rola jest tak dobra, że aż przedobrzona, bo trwający ponad 2h film składa się z głównie z rozdmuchanych, porozciąganych do granic możliwości monologów Denzela i obrazem wiecznie kłócącej się i wrzeszczącej na siebie rodziny. Na dłuższą metę jest to niestety męczące, lecz parę perełkowych wypowiedzi można stamtąd wyjąć. 7/10

*La la land – Chazelle to niewątpliwie zdolna istota, która jak na swój młody wiek ma bardzo kasowe hity na swoim koncie. Czy jego najnowsze dzieło zasługuje na oscara? Moim zdaniem nie, dlatego, że mimo znakomitej warstwy artystyczno-wizualnej, film finalnie sprowadza się do jakże oklepanego, dychotomicznego wyboru między życiową miłością, a ścieżką kariery. Uważam też, że same sceny tańca (poza sceną otwierającą) nie powalają i ograniczają się do kilku prostych figur, których pewnie aktorzy nauczyli się w niedługim czasie. No i trzeba też zaznaczyć wyraźną różnicę, jaka jest widoczna w grze Emmy, która dystansuje aktorsko, grającego z kijem w tyłku Ryana. 6/10

*Manchester by the Sea – najlepszy film 2016 roku i mój faworyt w walce o statuetki. Dramat kompletny, bardzo zgrabnie unikający akumulacji patosu poprzez umieszczenie scen tragikomicznych. Reżyser Kenneth Lonergan sam napisał scenariusz, a następnie nakręcił niesamowicie angażującą i jakże autentyczną, życiową historię, którą po prostu trzeba zobaczyć. Casey Affleck, który jest miernym aktorem, ale tutaj jego wycofanie i introwertyczny styl gry, był strzałem w dziesiątkę. Paradoksalnie dużym atutem filmu jest też humor, słodko gorzki uśmiech pojawiał się na mojej twarzy częściej, niż podczas oglądania współczesnych komedii. 8-8,5/10.





2

@Maxter z FCB Zostawiam taktyczny komentarz żeby sobie później przeczytać :).

konto usunięte

0

@Maxter z FCB Bardzo dobry komentarz. Widać, że się znasz na rzeczy i przyjemnie się to czytało. Bardzo celne merytoryczne uwagi. Praktycznie zgadzam się z Tobą we wszystkim i podejrzewam, że mamy podobny gust filmowy. Nie zgadzam się, tylko z tym że Cassey Affleck to mierny aktor. Może nie ma na koncie tak znanych filmów jak Ben, ale podejrzewam, że to on będzie się cieszył z oscara dzisiaj w nocy; )

konto usunięte

0

@Maxter z FCB Manchester... też mój faworyt. Affleck świetny :D

0

@Maxter z FCB Nie ogladalem, zadnego z twoich filmow poza "Przelecza". Nie wiem po co ogladasz wszystkie filmy jakie sie da, skoro nie jestes fanem danego gatunku. Zmierzam do tego, ze dales 4/10 Przeleczy. Sugerujesz, ze ten fim jest slaby? To po co ogladasz takie wojenne filmy skoro ich nie lubisz (bo inaczej tego wytlumaczyc nie mozna).

0

@Riley Nie sugeruj sie jednak ocenami filmow.

1

@adisont92 Chcesz zobaczyć dobre filmy wojenne to zobacz sobie: Czas apokalipsy, Full Metal Jacket, Idź i patrz, 9 kompania, Pluton, to zobaczysz jak na ich tle wypada "dzieło" Gibsona.

0

@Maxter z FCB Owszem widzialem juz dawno, ale sugerowanie, ze Przelecz to slaby film to troche dziwna opinia. Jaki jest sens w takim razie ogladania takich filmow, tematyka ktorej nie jest sie fanem?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: