- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1303 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
6
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
martusiaaaa
1
nie ma to jak czytać wpisów z la rambli z przed 5/6 lat hahahah
22 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1303 Culés
42
Ja nie rozumiem jednej rzeczy...ok stała się katastrofa zginęli niewinni ludzie,ale teraz to co zaczyna się dziać dookoła to szopka.Wrzucanie zdjęć z piłkarzami co zginęli czy wypowiedzi trenera i branie to jako przepowiednie to już żart.Pamiętajcie że tym samolotem też leciały normalni ludzie tzn.nie piłkarze i o nich już się praktycznie nie mówi.Czy piłkarz jest ważniejszy od człowieka nie znanego?Ten świat staje się chory,jakieś teksty że tym samolotem leciał też Messie a ja się pytam no i co z tego.Tragedia jest tragedią i wszyscy są równi,śmierć nie wybiera biedny bogaty,sławny czy nie i dlatego Ona jako jedyna jest sprawiedliwa.Tak samo katastrofa w smoleńsku,aż rzygać się chce.Codziennie na drodze giną ludzie,są ojcami,braćmi matkami,córkami...i jakoś cisza.Dla mnie w obliczu śmierci każdy jest równy i nie ważne czy to byłby Messi czy Ronaldo czy zwykła Halinka z Białegostoku,każdy jest równy...
9
@Klimach fan Na świecie jest tak, że o tych 'zwykłych' ludziach się nie mówi :v
4
@Klimach fan może trochę empati co?
4
@Klimach fan Na początku tak, miałeś rację, później w sumie też, ale z jedynym małym ale... Zginęli praktycznie całkowicie nieznani nam ludzie, bo chyba mało kto tutaj interesował się ligą brazylijską. Tragedia ogromna, ale po miesiącu mało kto tutaj będzie to odczuwał. Gdyby był to ktoś kogo znamy czy prywatnie czy z telewizji czy jeszcze niewidomo skąd dużo bardziej byśmy to odczuli. Tak więc z naszego punktu widzenia gdyby był to ktoś nam znany tragedia DLA NAS byłaby większa.
0
@Klimach fan Prawo Murphy'ego.
0
@Klimach fan Rozumiem, o co ci chodzi i generalnie zgadzam się z tobą, ale dodam coś od siebie - nie chcę, żebyście mnie źle zrozumieli czy żeby po moich słowach wybuchła burza czy krytyka, ale to chyba normalne, że o śmierci ludzi bardziej znanych mówi się więcej. Każda śmierć jest tragedią, tragedią zwłaszcza dla rodziny i bliskich, to tworzy rany, które nigdy się nie zasklepią. To prawda, że codziennie na świecie giną ludzie, o których w ogóle się nie mówi. Jednak gdy umrze ktoś, kto nie jest znany, cierpią tylko bliscy, a reszta ludzi może co najwyżej im współczuć, bo ich to ne dotyczy. Gdy tragicznie zginą osoby publiczne, dajmy na to właśnie piłkarze, cierpi nie tylko rodzina, ale także wszycy bezpośrednio i niebezposrednio z nimi związani - kibice, cały piłkarski światek. Dla wielu fanów drużyna, której kibicują jest połową życia i tragiczna śmierć piłkarzy, którzy ją tworzą może także być jak zawalenie się świata. Wiadomo, to jest inny wymiar cierpienia niż w przypadku rodziny, ale też cierpienie. Nie rozumiem trochę bulwersu w stosunku do osób, które przerażone piszą, że tym samolotem ileś czasu wcześniej leciał Messi - przecież to normalne, w końcu to ktoś, kogo podziwiamy, na którego dobru mniej lub bardziej nam zależy. Jego hipotetyczna śmierć w katastrofie (tfu tfu) byłaby dla nas czymś okropnym, odczulibyśmy to w dużo, dużo większym stopniu niż śmierć osoby, o której istnieniu dowiedzieliśmy się w dzień katastrofy. Myślę, że dla ciebie także ma znaczenie to, że w tym samolocie rozbili się ludzie ci nieznani czy Halinka z Białegostoku niż piłkarze Barcelony.
0
@KamQiX No i właśnie o to mi chodzi że nie...możesz mi wierzyć czy nie ale mi nie robiło by to różnicy czy byłby to ktoś bardzo znany.Dla mnie najważniejsi są moi bliscy...pamiętam jak ludzie płakali bo zmarł Michael Jackson ok zmarła osoba wybitna w świecie muzyki,ale ja nie znałem go i mi był całkiem obojętny,oczywiście że słucham jego piosenek ale na tym koniec.
0
@Eleri Pewnie że ma znaczenie,dla mnie jako kibica Barcelony było by to coś strasznego,ale nie jestem taka osobą że zaraz płakałbym do poduszki albo wrzucał jakieś zdjęcia.Dużo masz racji w tym co napisałaś i nie mogę z tym się nie zgodzić,tylko wkurza mnie to że np.piłkarz osoba kopiąca w piłkę jest wyżej stawiana niż lekarz no name pracujący gdzieś na wiosce.
0
@Klimach fan Ale tu nie chodzi, że ktoś jest wyżej stawiany. Przecież nie świadczą o tym wstawianie na twittera zdjęcia. Po prostu żyjemy w tym światku piłkarskim więc to normalne, że wszędzie będą się pojawiać smutne zdjęcia czy filmiki. Piłkarze są znani, są osobami publicznymi więc się o nich mówi. Zresztą, jeśli bym była w rodzinie, w której zdażyła się taka katastrofa nie chciałabym, żeby zdjęcia mojego zmarłego bliskiego krążyły po internecie i żeby wszycy je wstawali na facebooki, więc bliscy "no name'ów" z mojego punktu widzenia mają lepiej, o ile można tak powiedzieć w tej sytuacji.
5
@Klimach fan Śmierć piłkarza nie jest stawiana wyżej od śmierci anonimowego lekarza. Jest jedynie bardziej medialna. A wydarzenie bardziej medialne nie oznacza, że jest wartościowsze, tylko popularniejsze.
Z drugiej strony. Hipotetyczna sytuacja. Na Ziemi panuje zaraza. Giną tysiące ludzi. Lekarz X jest na ostatniej prostej do wynalezienia remedium. Nagle umiera. Nikt inny nie jest w stanie dalej prowadzić skutecznych badań, przez co mrą kolejne tysiące niewinnych ludzi. W tym samym czasie na zawał pada ciężko pracujący robotnik, który jest bardzo dobrym człowiekiem, kochającym swoją rodzinę i tak dalej. Czy Twoim zdaniem ich odejście ze świata jest równoważne? Dla rodzin na pewno. Dla cywilizacji? Nie.
0
@Klimach fan Michael Jackson to zły przykład, bo może faktycznie cię on nie obchodził. Ale co jeśli byłby to Twój ulubiony piłkarz. Nie chcę tutaj wymieniać nazwisk gdy mówimy o śmierci. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić byś odczuł to tak jak w przypadku nieznanych ci piłkarzy jakiegoś klubu.
2
@Cochise Mi jak przeczytałem ten jego komentarz od razu przypomniały się listopadowe zamachy w paryzu i poprzedzający je akt terroru na rosyjski samolot w Egipcie. Wtedy też mieliśmy sytuacje jakby jedna śmieć miala większą wagę niz inna śmierć. To głupie.
Wlasciwie to cała sytuacja z tym jak traktuje się te katastrofe w mediach społecznościowych mnie jakoś drazni. Po prostu przycisk "Lubie To, Polecam" jakoś niesmaczny mi się wydaje gdy mamy do czynienia z ludzką śmiercią.
5
@Ratamahatta Jeśli chodzi o to, że zjedzą nas w glebie robaki, to jesteśmy wszyscy równi, ale liczy się też to, co poprzedza śmierć, czyli życie. Może powinienem użyć dosadniejszego kontrastu. Po jednej stronie lekarz-zbawiciel a po drugiej chory umysłowo dyktator wrzucający ludzi do pieca. Z punkt widzenia biologii ich zejście jest takie samo, lecz mi, Tobie, i chyba niemal wszystkim nie byłoby obojętne, kto z nich zamknie oczy?
A otoczka medialna to już inna bajka. I tutaj się zgadzam.
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Klimach fan To samo pisałem, to wyszło na to że mam znieczulice...