- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1447 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
clyde
4
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1447 Culés
0
2/2
Prawdziwą przyczyną, oprócz oczywiście pracy Simeone i wszystkich piłarzy Altetico, były względy marketingowe i pozycja Bayernu w obecnej piłce. Od Barcelony, Realu i Bawarczyków oczekuje się efekciarstwa, grania za wszelką cenę ładnej piłki i ofensywnego futbolu. To samo tyczy się Guardioli, który przyzwyczaił już do długiego utrzymywania sie przy piłce. Za to Atletico, które odczuwa dużo mniejszą presję środowiska może stosować ultradefensywną taktykę. Oczywiście nie zawsze. Los Colchoneros nie zdobyli ani jednej bramki w dwumeczu z PSV przez 210 minut, ponieważ zespół prowadzony przez Cocu ma jeszcze mniejszą marketingową wartość. Z Altetico da się grać skutecznie, ale potrzeba do tego pragmatycznego podejścia do organizacji gry, co dla wielkich drużyn jest niezwykle trudne ze względu na otoczenie.
Wpływ Filipa Ludwika Kazimierskiego na grę Atletico jest nieoceniony. Brazylijczyk jeszcze niedawno siedział na ławce u Mourinho, a teraz jest być może najlepszym piłkarzem na świecie. Nawet sam Messi w ćwierćfinale musiał grać bliżej środka, żeby unikać z nim pojedynków 1 vs. 1. Kolejny gracz, który rozgrywał wczoraj niesamowite zawody to Jan Oblak. Słoweński golkiper złapał absolutnie wszystko, co miał złapać, świetnie się ustawiał i był niezwykle pewny na przedpolu. Strzelec bramki Saul Niguez wyróżniał się tylko w pierwszej połowie, co nie zmienia faktu, że obecnie mało jest lepszych grajków od niego. W poczynaniach defensywnych najwięcej do powiedzenia mieli Savić, który schował Lewandowskiego do kieszeni i Augusto Fernandez, który wybił większość dośrodkowywanych piłek, był murem bez którego czarnogórsko-urugwajska linia obrony nie wyglądałaby tak dobrze. Spośród piłkarzy Bayernu tylko Lahm i czasami Vidal robili róźnicę. Reszta przeciętnie.
1
@tomasanet Ogólnie,dużo racji jest w tym co piszesz,ale raczej w 1 częsci.Nie wiem czemu sprowadzasz zależność wygrania meczu (oraz gry w nim) do poziomu(?) drużyny.Idąc tym tokiem myślenia z Atletico najlepiej zagrałaby Legia,ponieważ nie miałaby żadnej presji.Samym "klepaniem" nie da się z nimi wygrać,ale Barca już wielokrotnie pokazywała,że jest w stanie tego dokonać.Cóż,nie trafiliśmy z formą i nas ograli,ale w innym momencie sezonu,ogralibyśmy ich.Jestem tego pewien.W zeszłym sezonie trafiliśmy z formą i rozjeżdżaliśmy każdą z drużyn po kolei,no może oprócz Malagi ;-)
1
@tomasanet Filipe Luis najlepszym piłkarzem na świecie?!
0
@GenerałXavi Do bramki Saula Atletico grało na całej powierzchni boiska. Później gra toczyła się tylko na połowie Los Colchoneros. Zresztą chodziło mi bardziej o ogól meczów drużyny Simeone, po których wszyscy zapamiętają ją jako ultradefensywną.
0
@Vern Są trzy drużyny, którego marketingowo przewyższają wszystkie inne. Od nich wymaga się pięknej, estetycznej gry, co czasami jest przyczyną niepowodzeń w najważniejszych spotkaniach. To jest przekaz, który wynika z tego, co napisałem powyżej.
@FCBMati10
W tym roku tak.
0
@tomasanet Pod jakim kątem uważasz Filipe Luisa za najlepszego na świecie? Bo to brzmi strasznie niedorzecznie.
Twoja zależność gry od marketingu też trochę się kupy nie trzyma. Nie wydaje mi się, żeby to było przyczyną, bo z tego wynika, że Barca, Real, Bayern muszą albo "ładnie wygrywać" albo "brzydko przegrywać". Przecież to nie działa tak, że nie obchodzi ich zwycięstwo kosztem ładnej gry. Takim system grają nie od wczoraj i nie da się kompletnie odwrócić tego systemu z meczu na mecz. Atletico też nie zacznie nagle grać efektownie, bo są cały czas szkoleni w inny sposób.
0
@Qlewer Przede wszystkim do stwierdzenia, że dany zawodnik jest najlepszy na świecie nie wystarczy mi argument bramki. Filipe Luis przez cały ten rok gra na równym poziomie, a wskakuje na najwyższe obroty, kiedy przychodzi Liga Mistrzów lub decydujący mecz o mistrzostwo. Wczoraj zagrał mecz kompletny, wyłączając z gry Coste i Comana, kilka razy tworząc groźne kontry i biorąc na siebie odpowiedzialność mentalnego liderowania drużynie, Może ty wyjaśnisz, dlaczego to brzmi strasznie niedorzecznie, nie posługując sie tym, ile bramek strzelili Messi, Ronaldo czy Suarez?
Tak, największe kluby na świecie muszą ładnie wygrywać, ponieważ tego oczekują kibice, środowisko pilłkarskie, Dotychczas nikomu nie przeszkadzał styl gry Los Colchoneros. Dopiero teraz pojawiły się głosy porównujące Simeone do Mourinho i oskarżające go o antyfutbol. Dlaczego? Ponieważ Atletico także wkracza na ten najwyższy poziom futbolowego marketingu.