- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 844 Culés
Gorące dyskusje
macio_944
24
Na bank wyolbrzymiony problem i Braun oraz prawica nie sprawiają, że pod tym kątem jest coraz... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Sysia11
6
Harry mega statystyki zasłużył na ZP a jak nie to Dembele bo LM i 6 goli na turnieju. Fajnie... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Zoker
11
Nie ma jednego oczywistego kandydata do wygrania ZP, ale przyznanie tej nagrody Rodriemu to będzie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 844 Culés
0
Takie rzeczy możliwe są chyba tylko w koszykówce i tylko w Barcelonie.
Moses Wright, który jeszcze dwa tygodnie temu w wywiadzie telewizyjnym stwierdził, że będzie w przyszłym sezonie koszykarzem Barcelony, koszykarzem Barcelony nie zostanie, mimo, że aktualnie nim jest xD
Wright podpisał kontrakt z Barceloną już w marcu, kontrakt był ważny, jednak nie wiedzieć czemu, ktoś niezwykle inteligentny przy podpisywaniu umowy zastrzegł, że jeśli inny euroligowy klub się zgłosi po Wrighta, to za 900 tysięcy euro może go wykupić, dziś nagle okazuje się, że w trakcie tej sekcji sypiącej się jak domek z kart na domiar tego złego Olimpia Milano wykupi Wrighta. Czyli Barcelona zarobi na koszykarzu, którego nawet nie ogłosiła oficjalnie w klubie.
Absurd goni absurd, przypomnijmy, w klubie aktualnie mamy 5 koszykarzy, Laporta obiecał 15 zawodników, zwiększony budżet do 35 milionów, a nie mamy żadnych transferów, przegrywamy wyścig o Bongę i TLC. Pewny Wright nagle odchodzi, a Toko Szengelia jest kuszony przez Olympiakos i truskawka na torcie... nie mamy trenera ani dyrektora sportowego.
Jeśli w sekcji kobiecej była czystka i chaos, to, to co ekipa Laporty robi w koszykarskiej sekcji się w głowie nie mieści. Jedynie futsal, realnie się wzmocnił, ściągając dwóch czołowych futsalistów w Europie Mohoudine i Higora.
Po katalońskim twitterze krąży plotka, jakoby Barcelona chciała zrobić coś w rodzaju Bayernu Monachium czy AS Monaco (aktualnie w likwidacji), czyli owszem klub by istniał, ale sama sekcja nie byłaby już częścią oficjalnych sekcji Barcelony, a to znaczy, nie zaliczałaby się do Finansowego Fair Play Tebasa, właściciel byłby po części w prywatnych rękach u jakiegoś inwestora, ale dalej reprezentują nasze barwy. Jak tak dalej pójdzie, to ten ruch jest coraz realniejszy. Owszem do sezonu mamy kilka miesięcy, ale zapowiada się naprawdę strasznie, przed zarządem Barcelony kluczowe tygodnie, bo aktualnie niestety zapowiada się totalna katastrofa.
Kluczową różnicą między Barcą Fem, a Barcą Basket w takiej sytuacji, jak odchodzi kilka doświadczonych i kluczowych zawodniczek, jest to, że w kobiecej piłkarskiej sekcji, jest ogromna i jakościowa zastępywalność z La Masii, w koszykówce to niemal wykluczone, przez co trzeba ciągnąć z zewnątrz, a tutaj póki co jesteśmy boso i co gorsza bez ostróg.