- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1581 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
BorzyKrzys
35
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1581 Culés
2
Też tak macie, że Ojciec czy matka nigdy nie powiedzieli Wam w prosty, że Was kochają? Ja mam 31 lat i nigdy takich słów nie usłyszałem. Tata zmarł gdy miałem 25 lat więc już okazji nie będzie. Pytam, bo często widzę takie posty, że wiele osób nie usłyszało tego od swoich rodziców i jestem ciekaw czy to rzeczywiście takie powszednie.
0
@bartekvisca Moi akurat mówią i to dość często, a nie powiedziałabym, że są jacyś bardzo wylewni.
11
@bartekvisca nie ale usłyszałem to od wielu matek innych ludzi w CSie
0
@bartekvisca od ojca nigdy w życiu tego nie słyszałem i sam tego mu nie powiedziałem ani nie powiem. A mamie mówię dosyć często i ona mi też. W sumie to też nigdy nie słyszałem, żeby ojciec powiedział mamie, że ją kocha.
1
@bartekvisca
Moi mówili. Nie jakoś niesamowicie często.
Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że tym, co dla mnie zrobili przez całe życie, pokazywali, że mnie kochają. To się po prostu czuło.
0
@bartekvisca no z tym sie spotykam u wielu osób, że cieżka relacja w domu .
0
@bartekvisca dokładnie tak mam. Ale ja stary jestem i moi rodzice to inne czasy, dlatego z synem mówimy sobie to bardzo często.
0
@bartekvisca Słyszę to często. Strasznie irytujące.
3
@bartekvisca Jeśli tak, to kiedy byłem małym dzieckiem i tego nie pamiętam xd Ale nie zależy mi na tym. Liczą się czyny, nie słowa.
0
@lithotripter skoro tak to przelej @Kessie na piwko
1
@gumaz Niech poda numer w komentarzu poniżej
5
@bartekvisca Nigdy tego nie usłyszałem ani ja nie powiedziałem wprost. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia bo moi rodzice w każdej sytuacji mi pomogą a ja im. Nie potrzebuje takich słów i słodkiego pierdzenia. Liczą się czyny.
0
@bartekvisca ojciec nigdy mi tego nie powiedział i nie powie już, bo nie żyje. Mama kilka razy w zyciu może powiedziała, ale tak jak wyżej napisal @pt9 my sie cały czas wspieramy i ta miłość jest okazywania po prostu w inny sposób.
Ale za to jak dzwonię do babci (jedna mi została) to mówię jej to za kazdym razem jak sie rozłączam, ale babcia to najwspanialsza kobieta i osoba na świecie, nikt nie ma do niej podjazdu, nawet mama.
2
@bartekvisca W moim pokoleniu takich rzeczy się nie mawiało, zresztą po co? Czy to relacja z dziewczyną? Przecież liczą się czyny.
Mam wrażenie, że w tych pokoleniach mówi się o okazywaniu uczuć, wspieraniu, wręcz nadskakiwaniu dzieciakom itp, a efektem końcowym są rekordy ludzi z problemami psychicznymi, młodymi pozbawionymi szacunku do czegokolwiek i zaburzeniami emocjonalnymi.
Tak się zastanawiam, ile znaczą deklaracje rodziców, jeśli jednocześnie są oni rozwiedzeni, a któryś z rodziców ma inną rodzinę, no i ważniejsze, wiele dzieciaków wychowuje Internet. Co z tego, że rodzic ci coś powie, jeśli jednocześnie gapi się w ekran i cię de facto olewa. Niby spędza czas z dzieckiem, ale jednocześnie obok.
Bardzo dużo zmiennych, a Ty zapytałeś o mikrowycinek.
0
Pamiętam mojego kumpla z podstawówki. Jego stary był trepem wojskowym i napierdalał go regularnie. Ten zestresowany chodził z zegarkiem w ręku i bał się spóźnić o minutę, bo miałby oczywiście wpierdal.
Kiedyś jego dwaj najlepsi kumple z klasy, poszli z nim do szkolnego kibla, a on pokazał im tyłek, i ponoć czegoś tak sinociemnoczerwonego nie widzieli. Jeszcze po latach to opowiadali.
Ale najlepsze było, że ten nasz kumpel powiedział, ze to tylko połowa tego co dostał jego starszy brat.
I teraz, ciekawe czy czy ten trep mówił chłopakom, ze ich kocha.
0
@bartekvisca Ciężko oczekiwać, żeby robili coś, czego nie zostali nauczeni. Nie mówię za wszystkich, ale patrząc na swojego i znajomych ojców to widzę bardzo podobny schemat. U nich w domu nie było dużo albo w ogóle empatii, miłości czy uczuć. Także bez jakieś konkretnej terapii, a ich pokolenie (mój ojciec to 75 rocznik) nie pójdą na nią bo ,,zdrowi" ludzie jej nie potrzebują i tak to koło się zamyka. Na szczęście nasze mamy są najczęściej ich przeciwieństwami, więc przynajmniej moje pokolenie nie powinno popełnić tego samego błędu.