- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 743 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
4
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
37 odpowiedzi
NeroTFP1
29
Haaland i Alvarez są z tego samego rocznika, obaj kreowani są na gwiazdy, na które trzeba... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 743 Culés
12
Kolejny Puchar do gabloty Blaugrany:
25 maja 1952 r. FC Barcelona zdobywa 10-ty(i drugi z rzędu) w swojej historii Puchar Króla Hiszpanii(wówczas Puchar Generalisimo). W zaciętym finałowym meczu Barça pokonała po dogrywce Valencie CF 4:2 na „Estadio de Chamartain”. Gole dla Blaugrany zdobyli Jorge Vila Soler(72 minuta), Basora(40 minuta), Kubala(96 minuta) oraz Cesar Rodriguez(119 minuta). Barça rozpoczęła mecz a piłka szybko trafiła do Pasieguito, który przerzucił ją wysoko nad Badenesem. Środkowy napastnik Valencii wyprzedził katalońską obronę, popędził w kierunku bramki i potężnym strzałem prawą nogą pokonał Ramalletsa. Niespodziewany gol został przyjęty owacją na stojąco, co zapowiadało emocjonujący mecz. Pierwsza prawdziwa szansa Blaugrany, która na początku zmagała się z łączeniem podań, nadeszła po biegu Basory. Posłał długie dośrodkowanie do Manchóna, ale skrzydłowy zmarnował dobrą pozycję i strzelił wysoko. Chwilę później César Rodriguez główkował po rzucie wolnym Basory, minimalnie obok bramki. Po trzynastu minutach Valencia myślała, że strzeliła kolejnego gola, ale gol nie został uznany, ponieważ sędzia uznał, że poprzedził go faul Badenesa. Gra potoczyła się następująco: Seguí dośrodkował a Ramallets przechwycił piłkę. Badenes wywarł presję na Ramalletsa, zmuszając go do utraty posiadania piłki. Gago, w dobrej pozycji, posyła piłkę do siatki, ale sędzia już odgwizdał faul. Następnie Pasieguito wbiega do środka, zmuszając katalońskiego bramkarza do interwencji i rzucając się pod jego nogi. Gra toczy się dalej a obrońcy i pomocnicy FC Barcelony nie wyglądają na zbyt skutecznych. W dwudziestej minucie strzał Badenesa trafia w poprzeczkę. Po tym Barça cieszy się krótką chwilą dominacji, stwarzając kilka groźnych okazji dla Quique. César uderza głową w słupek po rzucie wolnym Kubali. Ten sam zawodnik oddaje następnie wysoki strzał. W dwudziestej ósmej minucie, po uderzeniu Kubali, Quique obronił strzał a ten sam pomocnik dośrodkowuje słabym, ale celnym strzałem. Rzut rożny dla Barcelony, wykonany przez Seguí. Badenes uderza głową mocno i celnie, pozostawiając Ramallets bezbronnym. W tym momencie mecz toczył się pod dyktando Valencii, która mocno naciskała zdobywając kilka kolejnych rzutów rożnych. Jeden z nich został skierowany głową z ziemi przez Badenesa, co skutkowało kolejnym rzutem rożnym. Ten rzut rożny doprowadził do kilku naprawdę niebezpiecznych sytuacji, z którymi ostatecznie poradził sobie Mariano Gonzalvo. Po tych napiętych minutach Barça zaatakowała w poszukiwaniu goli i po kilku interwencjach Quique po strzałach Césara, Kubali i Basory, pierwsza bramka dla Blaugrany padła w końcu tuż przed przerwą. Minęło czterdzieści minut, gdy Manchón, który tymczasowo zamienił się pozycjami z Basorą, pobiegł prawą flanką. Po minięciu Asensiego podał piłkę do Césara, który szybko ją oddał. Manchón kontynuował swój bieg i wykonał długie dośrodkowanie, które Basora skierował głową w dalszy róg bramki, poza zasięgiem Quique. Od tego momentu Barça zaczęła grać płynną piłką. Zaczęliśmy oglądać prawdziwą FC Barcelonę, ale wtedy sędzia zagwizdał na przerwę.
Druga połowa rozpoczęła się od rajdu Césara Rodrigeuza, po którym potężny strzał Kubali zmusił Quique do szybkiej interwencji. Barça kontynuowała dobrą grę, rozpoczętą w ostatnich minutach pierwszej połowy a która nasiliła się, gdy Asensi, kontuzjowany, przesunął się na skrzydło, zmuszając Valencię do kilku zmian w formacjach. Z Blaugraną panującą nad meczem, Quique popełnił niecelne wybicie, jeden z niewielu błędów tego popołudnia a Mir skierował piłkę głową do siatki, kończąc akcję. Bramkarz Valencii wielokrotnie interweniował, przechwytując strzały napastników Barcelony, którzy stwarzali sobie liczne okazje, zwłaszcza Kubali i Césara. W dwudziestej piątej minucie wyrównano. Akcja rozpoczęła się od przejęcia piłki przez Kubalę, gdy Puchades nie zdołał jej wybić. Piłka dotarła do Basory za linią obrony, który precyzyjnie dośrodkował a Vila głową skierował piłkę do bramki. Gago marnuje znakomitą okazję do zdobycia gola, strzelając prosto w Ramalletsa, gdy ten jest całkowicie niekryty. FC Barcelona naciera, Basora uderza półwolejem, który przelatuje tuż nad poprzeczką. Chwilę później Quique odbija strzał Césara, po tym jak Kubala próbuje go przelobować. Na minutę przed końcem César uderza potężnym strzałem w bramkę. Wszyscy myślą, że finał jest już rozstrzygnięty, z wyjątkiem sędziego, który sygnalizuje spalonego Kubali. Badenes przejmuje piłkę i podaje do Ramalletsa, który broni ją z wyraźną premedytacją. Dogrywka jest już przesądzona.
Rozpoczyna się dogrywka z dominacją Blaugrany. Valencia jest wyraźnie zmęczona a jej zespół, wyraźnie sfrustrowany, stracił wszelką wiarę w zwycięstwo. Pięć minut po rozpoczęciu dogrywki César zagrywa prostopadłe podanie do niepilnowanego Kubali i mocnym strzałem lewą nogą przypieczętowuje zwycięstwo, strzelając trzeciego gola dla Barçy. W końcówce pierwszej połowy dogrywki Mariano Gonzalvo doznał kontuzji, ale szybko wrócił na boisko a jego miejsce zajął Basora. W drugiej połowie dogrywki Valencia zmarnowała kolejną szansę na wyrównanie, gdy dośrodkowanie Pasieguito przeleciało tuż przed bramką. Valencia miała kolejną okazję, którą również zmarnowała a kolejne decydujące akcje zakończyły się dopiero strzałem Kubali, który zmusił Quique do interwencji a ten wybił piłkę na rzut rożny. W trakcie tej akcji bramkarz Valencii doznał kontuzji i został zastąpiony przez Lópeza. Rzut rożny, wykonany przez Basorę i strzelony głową przez Césara, był czwartym golem FC Barcelony, uniemożliwiając powtórkę, ponieważ Valencia nie zdołała wyrównać. Gdy piłka wróciła na środek boiska i rozpoczęła się pierwsza akcja, sędzia Rivero zagwizdał po raz ostatni. Duma Katalonii zatriumfowała!
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kapitan hawk
@Gary
@Bernard777
@Adran360