- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 618 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
4
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
37 odpowiedzi
NeroTFP1
29
Haaland i Alvarez są z tego samego rocznika, obaj kreowani są na gwiazdy, na które trzeba... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 618 Culés
7
Trzy karne:
@1LY0
@Adran360
@Bernard777
@KrychaFCB
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@shaun
9
@FCBparasiempre
24 maja 1962 roku, Stadion Chilijskiego Przedsiębiorstwa Tytoniowego; Santiago Wanderers – Brazylia.
Mamy przyjemność przedstawić czytelnikowi trzy różne sceny. Wszystkie łączy wspólny mianownik: Roberto Bolaño występuje w nich jako bramkarz broniący rzut karny. Czytelnik, na podstawie udostępnionych informacji musi wskazać, która z tych sytuacji jest prawdziwa. Zalecamy uważną lekturę. Dziękujemy za udział w zabawie.
1. Pewnego czerwcowego dnia 1980 roku na kempingu „Estrella de Mar w Castelldefels”, tuż przy autostradzie Roberto Bolaño rozpoczyna swoją zmianę jako nocny stróż. Towarzyszą mu dwaj przyjaciele, którzy właśnie przylecieli z Meksyku: Ulises Lima i Arturo Belano, poeci tak jak on. Żeby się nie nudzić przynieśli ze sobą karty i parę butelek mezcalu. Niedługo zaczną tworzyć niezwykle emocjonalne manifesty, drwić z Octavio Paza, recytować apokaliptyczne Sonety Nicanora Parry i zadawać sobie zagadki. Przedtem jednak Roberto wyciąga z Budki wartowniczej piłkę, przywołuje przyjaciół i ustawia się jako bramkarz między dwiema Sosnami przy wjeździe na kemping. W telewizorze rozbrzmiewa melodia programu „Informe semanal”. Bolaño wskazuje Belano i spojrzeniem wyzywa go na pojedynek. Młody poeta nie unika wyzwania. Ulises Lima z bezpiecznej odległości obserwuję, jak Bolaño broni strzał Belano, wykonując spektakularną paradę.
2. Kilka dni przed pierwszym meczem na mundialu w 1962 roku reprezentacja Brazylii zatrzymuje się w „Via Retiro”, zaledwie 50 metrów od domu rodziny Bolaño w Quilpe. Po południu Brazylijczycy pojadą do Valparaiso żeby rozegrać towarzyskie spotkanie z Santiago Wanderers. Rankiem mały Roberto znowu ucieka ze szkoły ze swoimi przyjaciółmi żeby zobaczyć trening Pelego, Garrinchy, Vavy, Didiego, Zagallo i spółki. Kiedy sesja się kończy chłopcy otaczają i nagabują piłkarzy. Największym zainteresowaniem cieszy się Pele ale Roberto zawsze był zafascynowany Vavą. Chcąc zwrócić jego uwagę, Ciągnie go za koszulkę aż zawodnik przystaje i na niego Spogląda. Roberto pokazuje mu podniszczoną piłkę a Vava daje mu znak żeby stanął między słupkami. Napastnik uderza delikatnie i Roberto łapie piłkę, po czym rzuca się na ziemię. „Obroniłem karnego Vavy! Obroniłem karnego Vavy!", krzyczy uradowany Bolaño".
3. Wiosną 1998 roku przy „Carrer del Lloro 17” w miasteczku Blanes Roberto Bolaño wysłuchuje wreszcie próśb swojego syna Lautaro; bierze piłkę i wychodzi na ulicę aby z nim pograć. Jest zmęczony, pisał przez całą noc a oprócz tego wczoraj zmarnował dzień z powodu wizyty Herralde i Vili-Matasa. Powinien wrócić do pisania powieści ale syn nalega tak bardzo że nie potrafi mu odmówić. Zaglądają do sklepu z grami strategicznymi a potem docierają na promenadę. Roberto staje plecami do Morza Śródziemnego i rozkłada ramiona. Lautaro chwyta piłkę, ustawia ją starannie i bierze rozbieg. Bolaño udaje się ją musnąć ale piłkę przylatuje nad nim i spada na piasek na plaży.
Drogi czytelniku, dziękuję, że dotarłeś do końca. Z przykrością musimy jednak poinformować że brakuje nam niezbędnych elementów aby wykazać prawdziwość którejkolwiek z tych trzech scen. Próbowaliśmy uwzględnić szczegóły, być wiarygodni ale postać Bolaño wymyka nam się z rąk. W ramach rekompensaty, dla wzbogacenie lektury tekstów, zostawimy takie oto zdanie chilijskiego pisarza i bramkarza: „Gol samobójczy jest gestem niezależności. W ten sposób wyjaśniasz kolegom i publiczności że grasz inaczej".
David Garcia Cames.