La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1374 Culés

12

Feliz cumpleaños panie Francescu!

Fabregas kończy dzisiaj 39 lat. Cesc odchodził z Barçy w 2003 r. jako 16-latek i najlepszy z ówczesnej generacji jej wychowanków. W drużynie rocznika 1987 był gwiazdą numer jeden i to Messi krążył wówczas wokół niego a nie na odwrót. Władze klubu nie zaproponowały jednak jemu na czas odpowiedniego kontraktu i jego rodzice dali się namówić na wyjazd z synem do Arsenalu. Notabene to właśnie ta nauczka oraz odejście w podobnych okolicznościach Pique do Manchesteru United sprawiły iż odpowiednio zajęto się Messim. Powrotny transfer Cesca z Arsenalu do FC Barcelony przypominał klasyczną telenowele. Ciągnął się aż przez dwa letnie okna transferowe. W 2010 r. wydawało się że wszystko zmierza w dobrym kierunku ale ostatecznie kluby nie osiągnęły porozumienia w sprawach finansowych. Podobnie było rok później, Barça dawała 25 milionów euro, Arsenal chciał więcej bo Real Madryt, do którego oczywiście piłkarz nie zamierzał się przenosić, oferował za gwiazde nawet 50 milionów. Decydująca była rozmowa, którą Fabregas odbył z Wengerem. Według relacji piłkarza obaj mieli łzy w oczach. Francuz zrozumiał w końcu że musi się zgodzić na odejście ukochanego dziecka bo niestety jest ono tylko adoptowane a teraz chcą je z powrotem jego naturalni rodzice i ku nim wyrywa się jego serce. Gdy powiedział sakramentalne ,,tak”, szefowie Kanonierów dali zielone światło i Fabregas wrócił do Barcelony kupiony za 34 miliony funtów. Guardiola upierał się na Cesca gdyż doskonale go pamiętał z zespołów juniorskich Barçy. Z kolei dla Fabregasa Guardiola był idolem. Pewnego razu Pep ofiarował chłopcu swoją koszulke z numerem 4 i napisał na niej: ,,Kiedyś ty będziesz tutaj numerem 4”. Dziś z perspektywy czasu można gorzko zauważyć iż żaden z nich nie wiedział że owa dedykacja nabierze całkiem niespodziewanego sensu, gdy obaj zaczną współpracować. Otóż u Pepa i jego następców Fabregas stał się czwartym pomocnikiem Blaugrany.

Niestety, ta formacja liczyła w zespole zawsze tylko trzech piłkarzy. Cesc grał w Barcelonie przez 3 sezony, lecz nigdy nie wyszedł poza status ekskluzywnego rezerwowego. Co prawda bardzo często grał w wyjściowym składzie ale kiedy wszyscy byli zdrowi i trzeba było ustalić jedenastke na ważny mecz w sztandarowej taktyce 4:3:3, zawsze wybiegali w nim jako ofensywni pomocnicy Xavi oraz Iniesta(Busquets na pivocie), zaś Fabregas albo siadał na ławce, albo był ustawiany w ataku. Tragizm jego położenia polegał na tym że będąc trzecim najlepszym playmakerem na świecie, grał w tym samym zespole, co dwaj wybitniejsi od niego. Zrozumiałe iż taka sytuacja wpędzała go w frustacje. Starał się ją w sobie tłumić, trenerzy i koledzy przekonywali go że jest ważnym członkiem drużyny, jednak fakt pozostawał faktem. Wybitny piłkarz musi zawsze w podstawowej jedenastce w kluczowych meczach, inaczej zawsze będzie nieszczęśliwy i nie ma na to żadnego lekarstwa. Zdołowany, przygnębiony a przy tym przez wszystkich prawdziwie ceniony i lubiany kolega siłą rzeczy psuje atmosferę w szatni bo nigdy nie cieszy się sukcesami tak samo jak inni. Wobec tego na usta ciśnie się fundamentalne pytanie: czy jest czystym przypadkiem że w trakcie trzech sezonów spędzonych przez Fabregasa na Camp Nou Barça ani razu nie wygrała Ligi mistrzów, natomiast uczyniła to zarówno rok przed jego przybyciem, jak i rok po jego odejściu? Ponoć gdzie kucharek sześć……

@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani

2

@FCBparasiempre Nie byłem fanem Cesca, uważałem, że kupowanie go da sygnał innym wychowankom, że zawsze można polecieć na kasę w Anglii a najwyżej potem klub odkupi tych co lepszych za grube miliony jak będą chcieli wrócić. Chyba też Pep uważał finalnie, że należy się go pozbyć, ale wcześniej sam odszedł.

0

@Gary A ja akurat lubiłem jak gra Cesc i to pomimo tego że nie mogłem go oglądać na codzień(Premier Lig) tylko w Lidze Mistrzów. Przedewszystkim to on nie powinien odchodzić z naszej Barcuni tylko stworzyć trio z Xavim i Iniestą w środku pola. Nie dziwie się Guardioli że generalnie na początku go chciał, gdyż Cesc był jednym z najlepszych rozgrywających na świecie. On najzwyczajniej w świecie jak już miał wrócić to wrócił przynajmniej o rok za późno a efektem tego było to co zakończyłem w swoim komentarzu: Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść...!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: