La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1304 Culés

11

To był Widzew z charakterem, Wielki Widzew!

20 kwietnia 1983 r. Widzew Łódź zremisował z Juventusem Turyn 2:2 w półfinale Pucharu Mistrzów. Na stadionie ŁKS-u w obecności nadkompletu 40 tys. widzów odbył się mecz rewanżowy. Mimo porażki w pierwszym spotkaniu optymizm wśród kibiców Widzewa był spory, bo wszyscy pamiętali poprzednie spotkanie tych drużyn zakończone spektakularnym sukcesem łodzian. Nie przejmowano się nawet tym, że nie mogli zagrać Grębosz i Świątek a przecież byli to bardzo doświadczeni i potrzebni drużynie zawodnicy. Początek był bardzo udany, bo w pierwszym kwadransie Widzew stworzył dwie stuprocentowe okazje i właściwie trudno jest komukolwiek coś zarzucić, bo piłka po prostu minimalnie mijała bramkę Zofa. Gdy z takich sytuacji nie padają bramki to z reguły zdobywa je przeciwnik i tak też było. W 32 min. bramkę dla Juve zdobył Paulo Rossi i jak po meczu powiedział trener Trapattoni cieszył się bardzo, bo zdobycie takiego trafienia było celem jego drużyny. W drugiej połowie Widzew pokazał charakter, bo ofiarności i zaciętości w grze Polaków nie brakowało. Nagrodą były gole Krzysztofa Surlita w 54 min. i 81 min., po których szaleństwo na trybunach nie miało końca. Po strzale na 2:1 radość została niestety szybko zmącona, bo jakiś kretyn rzucił w sędziego bocznego butelką, rozcinając mu głowę. Butelkę rzucono z trybuny zwanej Galerą i po tym wydarzeniu spotkanie przerwano na ok. 20 min. Milicja widowiskowo wyprowadziła na oczach kamer telewizyjnych (transmisje przeprowadzano do wielu krajów Europy i nie tylko) jakiegoś kompletnie pijanego osobnika, który na pewno nie był w stanie nie tylko rzucić butelką ale nawet iść. Był ofiarą tego incydentu co nie zmienia faktu, że wydarzenie to zaważyło w konsekwencji na końcowy odbiór meczu i w pierwszej kolejności będzie zawsze z nim kojarzone. Po zdobyciu przez Surlita drugiego gola i wznowieniu gry po przymusowej 20 minutowej przerwie, Młynarczyk w pierwszej akcji sfaulował Bońka w polu karnym. Sędzia podyktował rzut karny dla Juventusu, którego wykorzystał Platini i w 82 min. zrobiło się 2:2.

To ostatecznie zatwierdziło wynik tej konfrontacji i marzenia o finale prysły. Jak pokazała przyszłość gra w półfinale tego pucharu była jak dotąd największym sukcesem sportowym Widzewa, jak i jednym z największych osiągnięć polskiej, klubowej piłki w europejskich pucharach (obok Górnika Zabrze i Legii Warszawa). Kilka dni po meczu, przed treningiem, w szatni, Zdzisław Rozborski podsunął Surlitowi pod nos egzemplarz ,,Piłki Nożnej”. Piłkarze zgromadzili się dookoła. Jak zareaguje? Kilka osób z trudem powstrzymywało śmiech. Surlit wpatrywał się w kartke jakby beznamiętnie a jedyną oznaką życia były według relacji Świątka, zmieniające się kolory na jego twarzy. Od czerwieni, przez purpurę aż do bieli. Wpatrywał się właściwie w jedno zdanie: ,,Paradoksem jest że oba gole zdobył jeden ze słabszych graczy”. Trwało to jakąś chwile. Surlit wyrwał jednym ruchem kartke, starannie złożył w kostke i wsunął do portfela, mówiąc ściszonym głosem: ,,On to wpierdoli”. W połowie lat 90-tych Świątek spotkał Surlita na meczu oldbojów. Rozmawiali przez jakiś czas gdy przypomniał sobie o sprawie. ,,A co z tym dziennikarzem”- zapytał Świątek. Surlit wyciągnął portfel, otworzył, wyciągnął kawałek papieru złożony w kostke. ,,Jeszcze go nie spotkałem ale jak go spotkam to to wpierdoli”- powiedział sucho. Stefan Szczepłek, autor tekstu: ,,Spotkaliśmy się kilka razy. Może zapomniał a może mu przeszło…”.

@Szalik
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Adran360

3

@FCBparasiempre Teraz tego charakteru brak.

3

@FcPortoFan1999 teraz wszystkiego brak.
Cześć Oski.

4

@FCBparasiempre Czasy były takie, że do Bońka o tego karnego było trochę żalu, ale ja już wtedy byłem dumny, że gra razem z Platinim, którego wtedy uważałem za najlepszego na świecie.
@Safrani @FcPortoFan1999 Tamta drużyna chowała się jeszcze na Orłach Górskiego. Dziś trudno szukać takiego charakteru u jakiegokolwiek polskiego zawodnika.

3

@Safrani Charakteru zwłaszcza.Oni na Radomiak w końcówce byli bardzo sztywni. @Marusek Obecnie to brak awansu na mistrzostwa jeszcze cofa nas w rozwoju.

3

@Marusek Mimo krnąbrnego charakteru "Murzyna", to wielki żal że on nie został choćby jeszcze na jeden sezon a nóż widelec Widzew zagrałby w finale a kto wie czy nie sięgnąłby po Puchar Mistrzów.......!?

1

@FCBparasiempre Takie były wtedy odczucia. Pozostały tylko znaki zapytania.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: