- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1145 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
91 odpowiedzi
MirusAmisz
19
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
FcPortoFan1999
0
Przepiękny dropshot.Szkoda że tak mało go używa dzisiaj.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1145 Culés
4
Z innej dyskusji, której nie mam zamiaru wspierać, bo jest absurdalnie głupia pojawiło się pytanie do młodych facetów na tym forum. Ja już wiele lat po ślubie, mam 21 letnią córkę, czasem żałuję że tylko jedno dziecko, ale cóż przynajmniej jest super. Teraz pytanko co Wam najbardziej przeszkadza w młodych kobietach, dlaczego wielu na tym forum wybiera samotność albo nie może znaleźć drugiej połówki?
@michal26 @MesQueUnClub_87 @maroon @macio_944 @Kgorecki2500 @FcPortoFan1999 @Giwera @Danny Gaucho
4
@Arkon mam wrażenie że dzisiejsza młodzież jest skrajnie głupia i naiwna. Ja nigdy bym nie zrobił czegoś głupiego tylko dlatego że jest na coś moda w internecie. A na bank nie robiłbym z siebie idioty i nie wrzucał do internetu filmiku jako dowód swojej głupoty. Ale stary jestem i nieobiektywny przecież
2
@Arkon Bo samotność jest zajebista. Nie wiem co im przeszkadza w młodych kobietach. Mnie i w starszych nic nie przeszkadza.
6
@Arkon W moim przypadku to nie jest kwestia tego, że ja jestem sam bo mam jakieś aluzje do kobiet. Uwielbiam płeć przeciwną i uważam, że jest wiele wartościowych, naturalnych i ciepłych kobiet, natomiast dawno temu po roztrzaskaniu się ostatniego związku zrobiłem sobie przerwę, która później przekształciła się w nowy sposób życia. Stwierdziłem, że wszystko bardzo dobrze mi się układa w trybie indywidulanym. Nieograniczona przestrzeń, brak kłótni, nie musiałem się też tłumaczyć, gdzie ide, z kim idę, za ile wrócę i sam decydowałem co i kiedy zrobię. Przelotne, niezobowiązujące znajomości z dziewczynami, gdzie nikt nie oczekiwał od siebie nic w dłuższej perspektywie. W wolnym czasie mogłem się skupić w 100% na rozwijaniu własnych pasji i człowiek się przyzwyczaił do takiej strefy komfortu. Możliwe, że na starość będę żałował, ale każda decyzja ma swoje konsekwencje i liczę się z tym.
Mam też oczywiście jakieś Red Flag u kobiet bo nie lubię kiedy próbują dominować, są wyniosłe i przejawiają zapędy feministyczne. Nie lubię też sztucznych, udawanych i dwulicowych osobowości, ale tak jak piszę, nie ma co generalizować bo nadal są fajne dziewczyny wśród nas.
0
@Azi Dotyczy to chyba obu płci? Mojej córce na szczęście tak nie odwala.
0
@AssisMoreira Samotność jest super? Poważnie? Dlaczego tak uważasz?
0
@MesQueUnClub_87 Ja sobie nie wyobrażam już samotnego życia, nawet sobie nie potrafię wyobrazić, że żony nie ma. Wiem, że mogę liczyć na wsparcie w ciężkich chwilach, a to jest najważniejsze. Oczywiście to nie sielanka, ale ideałów nie ma. :)
4
@Arkon Córka wolna? Wiedza potrzebna do statystyk... :]
4
@Arkon To jest ciężki temat, bo dużo jest argumentów. Przede wszystkim w internecie i ogólnie w mediach zrobiła się jakaś wojna płci. Faceci szczują na kobiety, kobiety szczują na facetów. Stawiane są wymagania z kosmosu, potem druga strona odpuszcza i rysuje sobie obraz, że cała płeć wygląda tak samo i ma takie samo podejście, a tak nie jest. Jest też temat wygody. Wiele osób twierdzi, że samotność to wygoda i to jest akurat prawda. Liczysz się tylko Ty, na siebie zarabiasz, spełniasz się, choć wiadomo, że z kimś obok również to można robić, ale wtedy wracamy do początku mojego posta i tej wojny płci. I tak to się kręci. Dzieci też się mniej rodzi właśnie z powodu wygodnictwa. Temat rzeka. I nie mówię to na swoim przykładzie tylko ogólnie to, co zaobserwowałem. Trochę przerażające, ale głównym powodem według mnie jest internet, bo tam się wszystko zaczyna i kończy.
2
@Danny Gaucho Statystycznie samotna. :)
1
@Arkon No i właśnie to jest w tym wszystkim piękne, że każdy jest inaczej ukształtowany i postrzega świat przez inny pryzmat. Nie ma jednej jedynej słusznej drogi postępowania bo szczęście dla każdego oznacza coś innego. Pewnie, gdyby mój ostatni związek potoczył się inaczej, przerodził w małżeństwo i dzieci to dzisiaj mógłbym mieć podobne myślenie do Twojego, ale poukładało się inaczej.
1
@Giwera Na pewno debilny COVID też nie pomógł. Ludzie zostali odizolowani, moja córka pół LO spędziła na zajęciach online. Generalnie szkoda, że ludzie gadają przez jakieś IG zamiast spotkać się w realu.
0
@Azi tylko łatwo po 15 latach małżeństwa i rozwodzie powiedzieć, że nie powinno się za tą żonę wychodzić ;)
1
@MesQueUnClub_87 Ja też mam nieciekawe doświadczenia z dziewczynami, kiedyś też zdarzały się złe kobiety. :) Jednak na szczęście spotkałem swoją żonę i sam byłem na tyle dojrzały, że doceniłem jej zalety. Czego i Tobie życzę, bo jednak od wieków ludzie szukali związków, choćby z powodu poczucia bezpieczeństwa.
2
@Arkon Rozumiem. W kontakcie.
0
@Arkon Nie tylko uważam , zdecydowanie trzymam się tej wspaniałej koncepcji.
Wolność w przyjęciu jakiejkolwiek decyzji, wymaga poświęcenia. Etap wspólnych działań i decyzji mam za sobą. Eony temu.
Wspaniałe.
1
@Arkon No to też jest problem. Ludzie nie umieją ze sobą rozmawiać. Tzn umieją, ale tylko przez internet, a przecież tak się relacji nie zbuduje, bo trzeba w końcu wyjść ze strefy komfortu i się spotkać. W internecie to już ludzie mają wszystko. Lekarza, zakupy, telewizję, muzykę, pracę, jak trzeba się zaspokoić seksualnie to też przez internet dadzą radę. "Bliskość " płci przeciwnej też, w postaci rozmów. Wybierać można na pęczki, bo tych portali randkowych jest mnóstwo i nie każdy tam wchodzi, żeby faktycznie coś zbudować, tylko, żeby mieć wirtualnie kogoś "obok", ale tylko wirtualnie. Smutne. Wirtualne życie dla wielu zaczyna rządzić, a nie to realne.
0
@AssisMoreira Ja bym tego nie nazwał poświęceniem, tylko umiejętnością kompromisu. Wielu ludzi teraz nie zna tego pojęcia.
2
@Arkon Dziękuję, ale czuję się bezpiecznie, jestem całkiem nieźle zorganizowany w życiu prywatnym i niezależny. Mam też wsparcie swoich braci, z którymi utrzymujemy świetny kontakt. Znajomych, z którymi się widuje systematycznie od 20 lat. Nie czuję się samotny ;)
1
@Giwera Internet ma wiele zalet, ale chyba równie wiele zagrożeń. Ja pamiętam jako student wychodziliśmy na miasto, do pubów i były dyskusje do późnej nocy. Teraz chyba tak nie jest, chyba że w klubie gdzie nie słychać własnych myśli.
0
@MesQueUnClub_87 To super, ale naprawdę Ci nie brakuje kogoś bliskiego płci przeciwnej, z którym można się przytulić, obejrzeć wspólnie film czy serial albo jak ja obecnie leżę rozłożony na grypę i wiem że żona się mną zajmie, bo facet chory to niemal trup. :)
2
@Arkon Już za stary na kompromisy. Musi być po mojemu i żadnej dyskusji. :D
Kompromisy do niczego nie doprowadzają, to po prostu złudzenia.
1
@Arkon Mi tam nic nie przeszkadza :P
1
@AssisMoreira Za stary powiadasz? Pogadamy jak osiągniesz mój obecny wiek. :) Kompromis to jedyne co ratuje ludzkość i świat.
0
@Kgorecki2500 Jesteś w związku?
1
@Arkon Nie ale to z innych przyczyn niż, że mi coś przeszkadza we współczesnych kobietach czy chłopakach. Wiadomo, że razem zawsze lepiej niż być singlem.
0
@Arkon 1970r.
To ile Ty masz, 75-80? :D
1
@Arkon jest tak wiele powodów do wybrania samotności, że długo by wymieniać, ale postaram się wypisać te (wg mnie) najważniejsze: totalna wolność, brak zaufania do bycia z kimś (tu kolejne podpowody jak nieudany związek, zdrada etc), oszczędność, błoga cisza, brak dodatkowych zmartwień...
Co do młodych dziewczyn to mało która ma poukładane w głowie - nie tylko przez internet, influencerki czy onlifansiary ale ogólnie przez społeczeństwo i światowy trend - dam Ci przykład: pracowałem z dziewczyną która miała 21 lat i chłopa jak się później okazało o 25 lat starszego (wcześniej mówiła, że jest sporo starczy, ale nie wspominała aż o takiej różnicy, skończyła na +10); miała koleżankę, która była w podobnym "związku" i któregoś dnia wracając z przerwy usłyszałem ich rozmowę jak to jedna drugiej mówiła, że już przestała brać tabletki antykoncepcyjne a jak bachor podrośnie to go rzuci i nie dość, że będzie miała 500+ (to było kilka lat temu) to jeszcze alimenty (!!!)... Nie mówię, że wszystkie takie są, ale jest tyle cwaniar w młodym wieku, że szkoda gadać...
Ja mam to "szczęście", że dawno temu zerwałem z dziewczyną bo tak naprawdę była zakochana w innym i daliśmy sobie spokój (bez zdrady itp.), ale więcej nie zaufałem żadnej na tyle by się do niej zbliżyć i trzymam dziewczyny na dystans... A w wieku +40 nie mam ochoty na związek czy zakładanie rodziny - powinienem za chwilę być dziadkiem a nie dopiero ojcem...
1
@AssisMoreira Imponujące. Ja dwa lata starszy. Mamy sporo lat i nie uważasz, że kompromis jest konieczny? Zobacz co z Polski zrobiło liberum veto.
0
@Greg1899 Myślisz, że mnie nie zraniło wiele osób, w tym kobiet? Jednak podstawą, według mnie, jest jednak zaufanie. Nie można na wszystkich ludzi patrzeć jak na potencjalnych oszustów. Może te dziewczyny szukały tak starszych mężczyzn nie tylko z powodu alimentów(bo młodszy też powinien płacić), ale dojrzałości emocjonalnej, poczucia bezpieczeństwa? Oczywiście to tylko spekulacje, ale jak raz się sparzyłeś, to można choćby pójść do psychoterapeuty i to przepracować albo na jakąś terapię grupową.
0
@Arkon no myślę, że to jest idealne pytanie pode mnie, bo jestem 32 letnim singlem.
U mnie sytuacja jest skomplikowana. Raczej jest to świadoma decyzja. Obecnie uważam, że po prostu ten czas dla mnie minął. Obecnie, z różnych przyczyn, nie wyobrażam sobie być w związku. Bardzo dużo jest tych przyczyn.
Co do oceny młodych kobiet. Oczywiście na lubię kobiety oraz, co oczywiste - ciągnie człowieka do nich. Naturalnie nie zamierzam generalizować. Generalizowanie jest złe, a w wojsku nie jesteśmy (hehehe)
Niemniej! Młode pokolenie ogólnie jest zrypane. Jesteśmy inni. Ja jestem trochę "starej daty". Lubię pocałowac w dłoń, otworzyć drzwi, etc.
A dzisiaj ludzie ogólnie sami siebie nie szanują. Tak zauważyłem. Ci, co szukają - mają problem ze znalezieniem odpowiedniej połówki, bo zwyczajnie Social Media, a także porno, wyprało ludziom mózgi. Dotyczy to obu płci.
% ciężej znaleźć normalną osobę.
Do tego strasznie wzrosły wymagania.
Kiedyś wystarczyło "nie pić na umór" i być "w miarę nie brzydkim" i już się wpasowywało w oczekiwania. Dzisiaj, by mężczyzna znalazł drugą połówkę, nazwijmy to "nie z patologii", to musi mieć dobrą pracę, być przystojnym, w miarę wysportowanym i oczywiście nie być prawiczkiem. Tak przynajmniej twierdzą moi kumple, którzy chodzili na randki. Ja miałem po ludzku wywalone i na randce nie byłem...no dawno.
Ja myślę, że problem ogólnie jest szerszy. Myślę, że wszystko można sprowadzić do tego, że tak wielkich różnic płci nie było nigdy. Po prostu przestaliśmy sobie ufać, a nawet się lubić. Traktujemy siebie przedmiotowo i egoistycznie. Mężczyźni oczywiście zostali w tyle. Nie nadążają za zmieniającym się światem i to też jest widoczne w ilości samobójstw.
Oj to jest w ogóle temat do whisky
1
@MesQueUnClub_87 mam identycznie jak Ty. Z tą różnicą, że z powodów, które zachowam dla siebie - zamknąłem sobie tak naprawdę drogę na związek. Jestem chyba młodszy od Ciebie, bo ja rocznik 94, ale wydaje mi się, że myślimy w tej materii bardzo podobnie.
0
@Arkon odpowiem jeszcze na to pytanie, czy samotność jest super.
Nie. Samotność jest zła. Problem w tym, że jeśli jest dużo singli i będzie co raz więcej, to i te osoby mają więcej czasu, by nie będąc w związku, spotykać się z innymi singlami. I ja tak mam. W miesiącu wielokrotnie się widuje z różnymi ludźmi. Do tego przecież moja rodzina (z Tatą się widuje regularnie). Nie jestem samotny, a jestem singlem. Jest ta wolność, jest spokój. Jestem na tyle zaradny, że sobie radzę.
Zdecydowanie to nie jest problem, a zaleta!
Wiesz. Jak ktoś nie potrafi zrobić prania, czy ugotować, to ok. Ja naprawdę dobrze gotuje, pranie to easy to do. Sprzątanie...no cóż. Tu się zmuszam. Prasować potrafię. Kiedyś mężczyźni tego nie potrafili. Kiedyś nie brali regularnych pryszniców i żony zmuszały mężczyzn do pójścia się umyć xD dla mnie to brzmi absurdalnie. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez prysznica, czy bez mycia zębów xD a kiedyś SERIO TO BYLA NORMA. W sensie w PRLu, czy przed wojną.
Wszyscy staliśmy się bardziej samodzielni. Takie jest moje zdanie.
1
@Kgorecki2500 nie zgodzę się z tym, że zawsze lepiej razem, niż być singlem.
Ja mam temperament taki, że lubię jak jest po mojemu. Jak umawiam się z kimś, np. na darta (ostatnio tak miałem), to nie wyobrażam sobie, że z tyłu głowy mam presję, że żona na mnie czeka i musiałbym szybciej kończyć, albo nie daj Boże o jedno piwo za dużo wypiję i będę miał ciche dni na chacie. Serio każde małżeństwo, jakie znam, to jest to właśnie ograniczenie chłopa. Mężczyzna musi podporządkować swoje życie i ciul.
Oczywiście w zamian otrzymujesz troskę, ciepło, seks, etc. Więc coś za coś. Kto co woli.
Mi się wydaje, że po prostu staliśmy się na tyle wygodniccy i na tyle preferujemy komfort i spokój w życiu, że dobrowolnie rezygnujemy z tych korzyści, bo wolimy właśnie spokój i komfort.
0
@Arkon co do ostatniej Twojej wypowiedzi.
Ok. Tylko tutaj muszę już generalizować, bo to JEST PROBLEM SPOŁECZNY.
Żyjemy w kraju, który premiuje kobiety. Wielu siedzi niewinnie, bo:
1. Fałszywie zostali oskarżeni o gwałt
2. Nie płacili alimentów, które były na nie ich dzieciach (lub były za wysokie).
Inni zaś zostali bezdomnymi, bo kobiety ograbiły ich ze wszystkiego. Zabrały majątek i poszły do innego.
To mężczyźni dzisiaj mają z tyłu głowy i zwyczajnie zaczęliśmy dbać o siebie i o swój interes. Małżeństwo dzisiaj jest jednostką prawną, wybitnie nakierunkowaną na kobiety. Mężczyzna wyłącznie traci na tym.
(Nie na związku, a na małżeństwie!)
Co zyskujesz będąc w związku małżeńskim względem po prostu bycia w związku? No nic.
Nawet intercyza mało daje.
To ona, kobieta, zyskuje:
Poczucie bezpieczeństwa, prawo do alimentów niezależnie od tego, czy dziecko jest jego, czy nie,
Przychylność sądów rodzinnych. W dodatku połowa majątku, jak nie było intercyzy. Doliczymy do tego wysiedlenie chłopa z mieszkania, tylko na podstawie słów żony i mamy komplet.
Oprócz tego już nie musi się tak starać, bo mąż to mąż, ciężko mu odejść.
Małżeństwo jest w sprzeczności interesów męskich. Taka jest prawda.
I ponownie - NIE ZWIĄZEK Z KOBIETĄ, tylko ZWIĄZEK MAŁŻEŃSKI.
Wg mnie, póki się tego nie zmieni, to mężczyźni nie będą chcieli wchodzić w związki, a dalej - żenić się.
Single radzą sobie lepiej niż singielki i uważam, że nie bez przyczyny.
0
@michal26 Tym wyznaniem mnie zszokowałeś- 32 lata i czas minął!? Ja dopiero w wieku 30 lat się ożeniłem.
0
@michal26 Czyli nie jesteś samotny. Jednak w dobrym związku jest inny stopień relacji, zaufania, poczucia bezpieczeństwa, już nie mówiąc o radości z posiadania dziecka.
0
@Arkon u mnie naprawdę jest szerszy temat. Trochę życie mi się pokomplikowało i zwyczajnie wchodzenie teraz w relacje z kimkolwiek - nie jest zbyt dobrym pomysłem. Kiedyś może opowiem o tym.
Tak czy siak - to co mogę napisać, to to, że podjąłem pewne decyzje, wybrałem taką a nie inną ścieżkę życiową i postawiłem all in. Niestety nie wyszło i droga wydaje się zamknięta. Czy tak będzie finalnie? Nie wiem. Uważam jednak, że najlepsze lata do założenia rodziny mam już za sobą. Jesteśmy facetami i u nas to oczywiście inaczej działa, bo zegar biologiczny wolniej tyka nam, niż kobietom.
No i tak. Nie jestem samotny. Tego nie mogę powiedzieć. Mam do kogo zadzwonić, mam z kim się spotkać.
No właśnie. Inny stopień relacji jest. Ja to wszystko rozumiem. Problem w tym, że chyba mentalnie nie jestem też gotów bezgranicznie komuś zaufać. Ja nawet sobie nie ufam bezgranicznie w wielu aspektach xD (to już tak żartując oczywiście).
1
@michal26 Mam nadzieję, że kłopoty miną i jednak zmienisz zdanie oraz poznasz super kobietę.
1
@Arkon dziękuję bardzo! :) doceniam bardzo taki przekaz :)