- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1395 Culés
Gorące dyskusje
agaFCB
2
Ale dziś piękna pogoda do tego żeby uciec z pracy o 10 i pójść spać. Przy deszczu najlepiej... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Ilka
1
@martusiaaaa moje urodziny są tego samego dnia co Emanuela Petita - takiego piłkarza francuskiego... » Czytaj dalej
112 odpowiedzi
Verore
0
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1395 Culés
4
Krótki wpis o Manchesterze United, czyli jak (nie) prowadzić najbardziej dochodowy cyrk na świecie.
W październiku 2024 największy propagandzista futbolu wertykalnego stracił stanowisko. (BTW - klub 4 miesiące wcześniej przez miesiąc zastanawiał się co z nim zrobić i doszli do wniosku, że przedłużą mu kontrakt przez co przy zwolnieniu musieli mu zapłacić za 1,5 roku kontraktu, a nie za pół roku xD).
Nastał więc czas szukania następcy. Większa część zarządu była za totalną rewolucją - stwierdzili, że skoro klepanie 4-2-3-1 przez kilkanaście lat nie przynosiło efektów, więc teraz pójdą w zupełnie nową wizję i zatrudnią kogoś z całkowicie odmiennym stylem gry. Przeciwnikiem tego był dyrektor sportowy Ashworth, który stwierdził, że w United nie ma nawet pół piłkarza, który by się do takiej taktyki nadawał. Efekt? Zwolnili dyrektora sportowego (BTW - ten dyrektor pracował raptem 5 miesięcy i dłużej o niego się kłócili z Newcastle niż on tam de facto pracował xD), a następnie zatrudnili Amorima na stanowisko przewodniczącego cyrku.
Początki pracy Amorima wszyscy zapewne dobrze pamiętają. Facet nie chciał przychodzić w trakcie sezonu, ale po małym szantażu ze strony United w końcu wylądował na Old Trafford i od razu wziął się za wdrażanie swojej wizji. Efekt? Padlina pierwszej klasy, meczów nie dało się oglądać, chyba że w celach komediowych. United skończyło sezon na historycznie niskim 15 miejscu.
To jednak początkowo nie zniechęciło zarządu. Zarząd wystosował apel, w którym stwierdził, że według ich planów United będzie w stanie włączyć się do walki o mistrzostwo dopiero w 2028 roku. Tym samym językiem mówił sam właściciel United - Sir Jim jeszcze w październiku twierdził, że Amorim na pewno zostanie do końca kontraktu, bo według niego projekt będzie gotowy dopiero za kilka lat.
O tym, że coś tu jest nie tak, można było zaobserwować już podczas letniego okienka transferowego. Amorim prosił o doświadczonego napastnika w Premier League - twierdził, że taki napastnik będzie dobrym pomostem pomiędzy teraźniejszością, a przyszłością i będzie w stanie przykryć swoimi bramkami niedoskonałości systemu, które zostaną naprawione wraz z kolejnymi okienkami transferowymi. Zarząd United miał jednak inny pomysł - Christopher Vivell (były pracownik RB Lipsk, a obecnie dyrektor do spraw rekrutacji w United) stwierdził, że u napastnika najważniejszy jest pesel, a tak się akurat składa, że on zna osobiście kogoś z niskim peselem - tak właśnie trafił do United obecny knur strzelców w PL - Sesko (2 bramki xD).
Teraz przenosimy się do teraźniejszości. Gra United poprawiła się względem zeszłego sezonu, ale w dalszym ciągu jest daleka od ideału. Zarząd wytężył więc umysły i wpadli razem na genialny pomysł - skoro system z trójką obrońców nie sprawdza się obecnie najlepiej ... to może będziemy grać czwórką z tyłu? (no way, naprawdę kadra, która przez lata grała czwórką z tyłu, będzie się lepiej sprawdzać, gdy zaczną grać ... czwórką z tyłu?)
Poszli więc do Amorima i powiedzieli mu tak: Słuchaj Runen, myśmy trochę pogłówkowali i chcemy, żebyś ty grał czwórką z tyłu. Na co Amorim odpowiedział: słuchajcie panowie, ale przecież umawialiśmy się na coś innego. Mieliśmy robić rewolucje i mieliście mnie w tym wspierać. Na co zarząd odpowiedział: No może my coś tam mówiliśmy, może nie mówiliśmy, ale tak w ogóle w oficjalnym komunikacie jak Cię zatrudnialiśmy, to podaliśmy, że jesteś "Head Coach" a nie "Manager", więc tam nam nie menadżeruj teraz, tylko bierz się za trenowanie czwórki z tyłu, bo my mamy zaraz mecz do rozegrania.
Efekt? Amorim wściekł się i mu się trochę ulało. Przez to, że mu się trochę ulało, to i zarządowi się trochę ulało i postanowili go zwolnić w momencie, gdy mamy połowę sezonu, a United jest na 6 miejscu i traci do TOP4 raptem 3 punkty.
Teraz trenerem będzie Fletcher, który trenował tylko chłopaków z U18, ale co najlepsze - on ma być tylko tymczasowym menadżerem dla tymczasowego menadżera, bo po dwóch następnych meczach ma być kolejny tymczasowy trener - tym razem do końca sezonu.
I tak to się żyje w Manchesterze, największym cyrku na świecie. A więc morał tej bajki jest znany - szanuj Laporte swego, bo możesz mieć gorszego.
1
@Schoogs Nie taki krótki ten wpis.
1
@FcPortoFan1999 Jak na sytuację w United króciutki. Stary, o tym klubie ja mogę napisać pracę magisterską.
0
@Karol145 Od 2013 roku to można książkę napisać co się w tym klubie wyrabia.
0
@Schoogs wczoraj ogladalem polski podcast: united road. Ciekawe to uniwersum, Decybel mocno odklejony gość, Łukasza z Prosto z Manchesteru czasami ogladam, pozstalych dwoch nie kojarze. Zmierzam jednak do tego, ze kibicom ManU dalej się wydaje, ze ten klub to potęga i do nich zaraz przyjdzie Luis Enrique trenowac albo Flick, oni naprawde wymieniają ich jako trenerow, ktorzy porzucą swoje kluby dla tego cyrku.
2
@Lanosss Bez szans, dla mnie to nie jest przypadek, że United przeszło od takich nazwisk jak LVG i Mourinho (legendy) po takie jak Ten Haag czy Amorim.
Generalnie ja uważam, że takie nazwiska jak Enrique czy Flick byłyby chętne prowadzić United, ale to by się musiało wiązać z kompletną zmianą podejście w zarządzie United.
Obecnie to wygląda tam tak, że menadżer swoje, a zarząd swoje. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie taki Enrique idzie do United i mówi, że chce na już kozaka do środka pomocy, a zarząd mu mówi, że ma siedzieć na utkanej, bo oni sobie wymarzyli jakiegoś bocznego obrońcę i to go właśnie sprowadzą.
Zarząd United jest po prostu niegodny zaufania i sytuacja z Amorimem to uwypukliła. Oni tam chcą chyba działać tak jak Real, czy Bayern - czyli kluby, gdzie to decydenci kreują kurs klubu, a trener jest tylko przedłużeniem ich własnej wizji. Problem jednak jest taki, że oni w jeden rok wywalili się już trzy razy, więc ciężko ich obecnie brać na poważnie.
Albo zatrudniasz fachowca i dajesz mu pełnie władzy, albo sam jesteś fachowcem i prowadzisz klub za kurtyną. United z jednej strony nie zachowują się jak fachowcy, a z drugiej strony sami też nie chcą zaufać fachowcowi (menadżerowi)
0
@Schoogs Ale też przy całej niekompetencji zarządzających, decyzja o zwolnieniu Amorima jest słuszna.