- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1326 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
To uczucie, gdy w sklepie pytają o dowód.https://x.com/Transfery_/status/2062920545302093859
29 odpowiedzi
Verore
2
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
29 odpowiedzi
Bocheno1
3
Widzę nową dziunię na LR, chłopcy prężą mięśnie... :) bo takie jest odwieczne prawo natury... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1326 Culés
12
W sylwestra byłem na Avatarze w kinie.
Wybrałem IMAX 3D HFR. Niestety dubbing (z napisami miejsc nie było choćby w połowie "ok".
Niemniej - dubbing powiedzmy, że przy tego typu filmach jest "znośny". I tak to zostawię.
Co do samego filmu. Efekty wizualne i dźwiękowe - wybitne. To jest INNA LIGA. Jak chodzić na ten film, to tylko tak. Serio. To jest 3h15 minut gdzieś. To jest JEDYNY tego rodzaju film, który oferuje coś takiego. Tak realistyczny odbiór, tak...płynny. nieprawdopodobne. Należy to po prostu podziwiać, bo to jest w film z kategorii "z przyszłości" (ironiczne, ale jak prawdziwie!)
Śmiało to mogę ocenić na 10/10. Do kina chodzę bardzo często i wiele przeżyłem na różnych filmach, ale to, to było Liga Mistrzów i to finał, wśród filmów (pod tym względem)
Aktorstwo - naprawde ciężko ocenić. Raz, że dubbing, dwa - widzimy komputerową wersję...
Scenariusz i fabuła - no nie na to się idzie na Avatara xD do 1 się nie umywa. Człowiek miał wrażenie, że to kontynuacja bezpośrednia 2. I w sumie tak chyba miało być. Niemniej - 3/10 fabuła.
Logiki często brakowało.
Ogólnie film śmiało 7/10 mogę ocenić. Może nawet pod 8/10, bo te efekty są tego warte.
Jak ktoś jeszcze nie był, to tylko IMAX 3D, lub 4DX 3D. Innego nie bierzcie, bo IMO stracicie sporo.
@Kgorecki2500 @tomek8756 @JimMorrisonFCB @clyde @July_6_BcN @macio_944 @Comentateiro @Colon
1
@michal26 No u mnie dubbing to zawsze domyślny wybór :D
11
@michal26 czyli wszystko kuleje oprócz efektów. ;p
4
@michal26 Czyli ładny film z pustką w całej reszcie. Podziękuję.
3
@Kgorecki2500 no ja jak mogę, to napisy. Lubię słuchać oryginalnych aktorów.
1
@marcin62 no nie no. Kwestia fabuły i scenariusza - no np. scenariusz jest IMO ciekawszy niż w 2. Naprawdę dobrze napisani antagoniści. No, ale te luki w logice mnie bolą. Po prostu. Z tymże jak mówię - nie po to się idzie na Avatara, by szukać fabuły jak w Skazanych na Shawshank
1
@BorzyKrzys no nie. Za bardzo to spłycasz. Nie jest to pustka. Definitywnie film warty obejrzenia w 3D w IMAX lub 4DX. To na pewno.
Kolega @Kgorecki2500 był na 2D, to może podzieli się opinią, czy "poszedłby jeszcze raz", gdyby mógł.
IMO naprawdę bardzo dobry film, ale tylko w przypadku, gdy odpowiednio się do niego podejdzie.
Mało jest filmów, których 3 odsłona przebija fabularnie pierwszą, czy drugą część. Zwłaszcza Sci - Fi.
Może Strażnicy Galaktyki? No na pewno Avangers. No, ale reszta? Ciężko znaleźć sequele, które sprostały fabularnie i pod kątem scenariusza. Gdzie jak pisze - w dwójce wyglądało to gorzej pod kątem postaci, scenariusza. Może zamiast 3/10 powinienem dać 4-5/10 właśnie ze względu na opis postaci.
1
@marcin62 ale jeszcze muszę doprecyzować. Dialogi słabe, protagoniści słabo rozspisani. Więc...może jednak dobrze, że dałem 3/10 za całokształt scenariusza i fabuły xD
6
@michal26 dla mnie to nie jest film wart męczenia się w kinie przez 3,5 godziny.
Mimo wszystko fabuła > efekty
0
@michal26 nie oglądałam żadnej części Avatara inaczej się to nie zmieni :D
1
@michal26 Raczej sie nie wybiore, bo juz z jedynka mialem problemy.
1
@Safrani ja lubię czasami pójść do kina nie dla fabuły.
0
@michal26 ja często chodzę do kina. Ale nie na filmy wydmuszki.
0
@Safrani no ja bardzo często chodzę i tak, jak na musicale idzie się dla muzyki, na horrory, by się bać, na komedie, by się pośmiać z żartów tam zawartych, tak na Avatara idzie się dla podziwiania efektów specjalnych, nowych technologii tworzenia filmów.
Pomijam aspekt tego, że Avatar powstał po to, by pokazać "idealny świat", niejako "Eden". Taki był pierwotny zamysł Camerona. Wszyscy zjednoczeni z naturą, Bogiem. I samo to jest bardzo ciekawe.
Dla fabuły ja chodzę na filmy z kategorii: dramat, thriller, czy inne tego typu. Tam, gdzie liczy się historia. Często na bazie książek one są.
1
@Safrani jeśli bym podszedł do tego filmu (oczekiwania) tak, jak do większości na które chodzę do kina (np. Jedna Bitwa po drugiej, Iluzja 3, etc.) - fabuła i reżyseria musi być top, to bym się rozczarował. Byłem na Teściowie 3 i fabuła...taka sobie też. No i co? Fenomenalne dialogi i aktorstwo i tego oczekiwałem po komedii. Śmiałem się jak dziki.
Więc ja po prostu podchodzę do kina w taki sposób, że albo mam niskie oczekiwania ogólnie, albo wysokie oczekiwania w konkretnych aspektach filmu.
Nigdy nie oczekuje, że film będzie sztosem w każdej materii.
No i idąc do kina, albo jak wspomniałem - niczego nie oczekuję i "cieszę się chwilą", albo sobie stopniuje.
Staram się też podziwiać każde kino. Po prostu. Szukać czegoś dobrego w każdym filmie i docenić twórców.
No i do Avatara podszedłem z gigantycznymi oczekiwaniami co do aspektu wizualnego. Miało mnie to zachwycić. Do tego Muzyka - tutaj oczekiwałem wysokiego poziomu.
Liczyłem też na to, że jakoś ciekawie przedstawią nowych bohaterów i w sumie trochę to zrobili.
Na nic więcej nie liczyłem. Avatar od zawsze to była fabularna papka. Ciężko oczekiwać poważnego kina w tej materii, jak ci z łukami wygrywają z tymi, co są zdolni do podróżny 4 lat świetlnych w 6 lat. No szanujmy się.
Więc nie mam prawa oczekiwać tutaj czegoś, co ma być "realistyczne". Czegoś, co ma wzbudzić u mnie odczucia inne niż prezentują mi w sumie filmy animowane. Ten film TAKI MIAŁ BYĆ. Miał ukazać piękno tej planety (formalnie księżyca). Miał ukazać magię, która tam jest. Miał pomóc przeżyć te wydarzenia razem z bohaterami i to zrobił. A to, że logiki i sensu nie było? Jak mówię - w Shreku też nie oczekiwałem logiki. Powiesz - tam była fabuła. No tak. Dlatego, że to film nastawiony był na OPOWIEŚĆ, jak z książki jakiejś. Tam już musiała być fabuła. Tutaj z grubsza jakaś musi być (nie jak w filmach Vegi, gdzie masz non stop gagi nie składające się w całość xD) i też taka jest. Mniej więcej wiemy o co chodzi, o co bohaterowie walczą.
No. I tyle. Mam nadzieję, że ukazałem Ci swoją motywację - czemu poszedłem na Avatara.
Dodam tylko, że muzyka z pierwszej części, ś.p. Jamesa Hornera - to jest absolutny top i po dziś dzień mnie wzrusza i powoduje ciary na ciele.
2 i 3 część, to jest półka niżej w tym aspekcie. No, ale tam to była 10/10