La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1461 Culés

3

Mam ciekawostkę, szczególnie interesująca może być dla Szczecinian i Szczecinianek.

Jak to w ogóle się stało, że Szczecin jest w granicach Polski? Szczecin wchodzi w skład ziemi odzyskanych po II WŚ kosztem Niemiec. Jednak nieprawdą jest, że są to ziemie historycznie niemieckie, bowiem nie panowała tam żadna monarchia niemiecka, do pewnego czasu. Do 1713 roku był to teren Szwedzki (rezultat wojny 30-letniej), zaś w wyniku wojny północnej, Szczecin został zdobyty przez Imperium Rosyjskie (do tego momentu jeszcze wrócę, bo to ważny fakt) i podarowany Prusom w 1713r.

Szczecin w historii Rosji jest głównie pamiętany jako miejsce narodzin Imperatorowej Katarzyny II Wielkiej, jej prawdziwe imię to: Zofia Fryderyka Augusta księżniczka zu Anhalt-Zerbst.

Jak twierdzi prof. Nowak, Stalin będący pasjonatem i samoukiem historii (podobno miał czytać mnóstwo książek), znał doskonale historie Rosji, w tym też powyżej opisane zdobycie Szczecina przez armię carską. O tym jakie implikacje to generowało w przyszłości później.

Stalin, jeszcze za Lenina zajmował się zagadnieniami kwestii narodowościowej i socjaldemokracji, stworzył syntezę tych dwóch nurtów o których wcześniej pisał Lenin (kwestia narodowościowa, czy o samostanowieniu narodów była ideologicznie Leninowi potrzebna do wewnętrznej implozji Imperium Rosyjskiego i rewolucji).

Według tych nurtów, opracowywanych przez Lenina i Stalina, narody mają prawo do samostanowienia, ale jest jeden naród ważniejszy od wszystkich, który będzie nam nimi panował: naród rosyjski. Zawiera się to w ideologii panslawizmu: podporządkowania wszystkich narodów ruskich i słowiańskich, która narodziła się w XIX wieku. Według ideologów panslawizmu (których studiował zarówno Lenin jak i Stalin), granica pomiędzy Europą Zachodnią, a Słowianami, Rusami (biało rusami, wielko rusami, mało rusami) przebiegała na linii Szczecin-Triest. Dokładnie, tej samej, którą wspomniał Chruchill w 1946 "ogłaszając" zimną wojnę. Natomiast ten koncept nie jest wymysłem Churchilla, a Mikołaja Danilewskiego (1872).

Stalin oczywiście o tym wiedział i tak naprawdę do ostatniej chwili losy Szczecina nie były jasne. Wiadomo było, że granica miała przebiegać na Odrze, to Stalin mówił już Sikorskiemu, a później Mikołajczykowi, a jak spojrzycie na mapę to zobaczycie, że owszem Szczecin leży na Odrze, ale na jej lewym brzegu. Granica polsko-niemiecka skręca z linii Odry gdzieś na wysokości Gryfina i biegnie aż po dzisiejsze Świnoujście.

Cały koncept przesunięcia Polski na zachód to oczywiście nie wymysł Stalina, a Sazanowa (Ministra Spraw Zagranicznych Imperium Rosyjskiego) z 1914 roku. Celem było oczywiście rozszerzenie terytorium imperium (stopień zależności Polski od Imperium nigdy się nie zmienił w rozważaniach polityków carskich w XX wieku) oraz skłócenie Polski z zachodnim sąsiadem (ze skłóconymi Niemcami Polska miała szukać w Rosji opieki - kolejne nawiązanie do panslawizmu).

Podobnie sprawa się ma ze wschodnią granicą Polski. Granica przebiegająca na linii Curzona to pomysł 20-lecia międzywojennego i brytyjskiego MSZ. UK z pełnymi gaciami obserwowała wydarzenia w wojnie polsko-bolszewickiej i zaproponowała zatrzymanie się wojsk bolszewickich na linii Curzona oraz Polskę na tacy w formie satelity sowieckiego (propozycja Davida Lloyda Georga). Lenin olał tę propozycję, marzyła mu się ogólnoświatowa rewolucja i jej serce miało bić w Berlinie (Niemcy to największy przemysł, baza ludnościowa i największa partia komunistyczna w Europie. Kto się orientuje w temacie powojennych Niemiec ten wie, że Niemcy były dosłownie O WŁOS od komunistycznej rewolucji). Dlatego wydarzenia roku 1920 są tak ważne. W rozkazach Tuchaczewskiego: po trupie Polski wiedzie droga do światowej rewolucji oraz w depeszy Lenina do Stalina (ówczesnego komisarza frontu południowo-zachodniego) z 23 lipca 1920 roku idącego na Lwów i na Kraków, a potem Pragę, Budapeszt i Rzym. Kto wie co by się stało jakby Budionny zamiast iść na Lwów wziął wojsko polskie w kleszcze wraz z Tuchaczewskim (co było podyktowane rozkazami, których Stalin nakazał Budionnemu olać).


Wracając do Szczecina - oczywiście ziemie odzyskane to nie był żaden gest dobrej woli, Stalin włączał je hołdując ideologii panslawizmu do Imperium Sowieckiego na zawsze, tylko oficjalnie władzę nad nimi miała sprawować administracja Polska.


1

@CLS63AMG A przed Szwedami przez ok 500 lat Szczecin był pod panowaniem słowiańskich książąt pomorskich z rodu Gryfitów. Oczywiście nie byli oni do końca niezależni bo byli wasalami Polski, Brandenburgii, a potem byli podporządkowani Świętemu Cesarstwu Niemieckiemu.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: