- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1591 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
BorzyKrzys
35
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1591 Culés
0
Widzę, że nawalanka w dyskusjach, a ja bym ruszył inny temat, ważny dla mnie.
Chcę rzucić palenie papierosów. Palę ok. 12 lat, próbowałem rzucić chyba dwa razy. Ze skutkiem bodaj kilkudniowym w każdym przypadku.
Czy są tu osoby, którym się to udało? I jak konkretnie? Są różne sposoby - farmakologia, klasyczny dupościsk, ograniczenie ilości w początkowej fazie.
Na ten moment najbliżej mi do tabletek, są opakowania na pełny miesiąc, nie kosztuje to majątku. Zresztą co to za koszt, przy wydatku ok. 400 zł co miesiąc...
3
@JanZagloba dzięki Bogu, nie zapaliłam ani jednego w życiu, ale trzymam za Ciebie kciuki, że uda Ci się rzucić palenie, zanim palenie zacznie rzucać Tobą.
4
@JanZagloba jak nie masz silnej woli to nawet tabletki nie pomogą, najważniejsze to ułożyć sobie wszystko w głowie i być konsekwentnym
1
@JanZagloba, ja przerzuciłem się na vape, choć nie wiem czy to dobra rada bo można go palić w domu, więc palę go częściej. Po za tym jest to produkt stosunkowo świeży i słabo przebadany, więc nie do końca jeszcze wiemy jak może szkodzić.
1
@JanZagloba Ja nie palę więc ciężko cokolwiek doradzić ale mój znajomy palił całkiem sporo - wylądował w szpitalu i od tamtej pory nie pali.
Ogólnie nie pamiętam dokładnie co mu było ale lekarze mówili żeby nie palił i nie pali już ponad pół roku.
Mówił, że początki ciężkie ale dał (przynajmniej na ten moment) radę. Nie wiem jak i w ogóle ale jak widać da się więc tak jak to napisał kolega wyżej - chyba dużo zależy od własnej silnej woli.
2
@JanZagloba Ja musiałem do tego po prostu dojrzeć. W sensie trzeba dojść do etapu, gdzie mamy już wypracowaną jakąś samodyscyplinę i człowiek potrafi się stanowczo zawziąć i nastawić na konsekwentne dążenie do ustalonego celu. Kiedyś miałem z tym problem i tak sobie ulegałem różnym pokusom. "A to jak sobie zapale jednego do piwka w weekend, a potem w tygodniu nie będe palić to i tak rzucę" no i w ten sposób cały czas się człowiek oszukiwał, a pewnego razu po prostu odmówiłem raz, drugi, trzeci jak ktoś chciał poczęstować i po dwóch miesiącach przestałem o tym myśleć i przestało mnie ciągnąć. Każdy człowiek jest inny, więc tu nie ma złotej reguły.
2
@JanZagloba Moja Mama rzuciła jakieś 33-34 lata temu. Generalnie mam słaby węch, ale smród fajek wyczuwam bezbłędnie i nie znoszę, stąd do szlugów nigdy mnie nie ciągnęło i mam tak jak Żulia @July_6_BcN - też nie zapaliłem ani jednego w życiu. Ale co moja Mama zrobiła, żeby rzucić, to nie pamiętam. Znając ją jak sobie tak postanowiła to tak zrobiła. xD
1
@JanZagloba Paliłem 8 lat, pewnego ranka stwierdziłem, że to pierdziele i.. udalo sie. :D już jakoś pół roku nie pale, nie korzystałem z żadnych "wspomagaczy"
Aczkolwiek miałem mały boost do psychiki bo byłem świeżo po skończeniu trylogii Dark Souls i miałem takie "ja nie dam rady?" :D
3
@JanZagloba Paliłem 8 lat koniec liceum i całe studia, w szczytowym momencie leciała paczka dziennie. Jak rzuciłem? Pewnego dnia po prostu zdecydowałem się rzucić, bez żadnej farmakologii, bez żadnych pół środków typu pety light. Nie wiem jak to wytłumaczyć, przestawiła mi się głowa po prostu i od kilku lat bez papierosa. Chociaż czasami przyjdzie moment na jakieś imprezie żeby zapalić, ale to chwilowa i rzadka pokusa. Niestety, ale palaczem się jest całe życie, jak z alkoholem.
1
@JanZagloba moi znajomi rzucili bo zaczęli biegać .
Jak zacznie Ci na czymś zależeć w czym palenie Co przeszkadza to wtedy rzucisz.
1
@JanZagloba Palilem 14 lat i od od 1 lutego tego roku ani jednego nie zapalilem. Cały ten czas podczas palenia ani razu nie próbowałem nawet rzucić bo lubilem i wiedzialem ze mi sie nie uda mimo iż co raz rodzina podgadywala mniej lub wiecej ze to nie zdrowe , modne itp. Wykorzystałem chorobe bo przez bol gardła i mocny kaszel nie bylem w stanie zapalic i doszedłem do wniosku w głowie ze juz chyba sie napalilem w swoim zyciu i czas najwyzszy rzucic. I sie udało bez tabletek , ksiazek czy czymkolwiek co pomaga, tak po prostu uznalem ze to koniec. Najgorsze sa pierwsze dni a potem to juz leci.
1
@JanZagloba Po 15 latach palenia, w sumie z dnia na dzień :)
Po książce „atomowe nawyki” pożegnałem swoje nałogi :p
1
@JanZagloba Musisz poprostu sobie to wbić w głowie ,że przestajesz i koniec. Opowiem Ci mój przykład. Pewnej niedzieli po imprezie obudziłem się z stwierdzeniem, że rzucam , nie wiem czemu, po co tak poprostu. Miałem w kieszeni ponad pół paczki, dopalałem to jeszcze przez tydzień, jednego dnia wypaliłem 3 ,drugiego jedną aż się skończyło i nie powiem był pewien problem, bo to były czasy gdzie jeszcze dość sporo imprezowałem, wychodziłem no ogólnie co najmniej każdy weekend gdzieś po za domem i przy tym piwku czy flaszeczce brakowało tego i tu wydaje mi się, że opracowałem sobie super schemat mianowicie, żeby tak o tym nie myśleć to ograniczyłem to w newralgicznych momentach i stopniowo zmniejszałem tzn jak do piwka mi schodziły dwa papieroski to ja w newralgiczny momencie jednego, potem co drugie itd, do wódeczki to jak ekipa wychodziła zapalić to ja drugi raz potem co trzeci aż przestałem wgl. nawet nie wiem kiedy. Miałem tylko jedną zasadę, pale wyłącznie na wychodnym i jak kupowałem papierosy, żeby nie sępić to przed powrotem do domu komuś dawałem. Musisz znaleźć te newralgiczne momenty i tam to wykluczyć, niekoniecznie od razu wyeliminować bo jak będziesz o tym ciągle myśleć to też jest potem ciężko, a człowiek często sięga po papierosa z przyzwyczajenia w danej chwili. Ja sobie właśnie nie wyobrazalem ,że piwko bez papierosa a się okazało, że smakuje tak samo ,albo droga z parkingu do pracy gdzie zawsze był papieros a jednak dało się przejść bez. Z moich obserwacji , sprawdza się ten sposób, wielu moich znajomych co wcześniej kombinowali z jakimiś tabsami, zamiennikami itp rzuciło dopiero moim sposobem. Spróbuj nie masz nic do stracenia a możesz tylko zyskać