La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 869 Culés

1

Dobry macie kontakt z rodzicami i czy według was prawdą jest , że ma sie lepszy jak sie już z nimi nie mieszka ?

konto usunięte

5

@gumaz jeśli nie miałeś dobrego kontaktu za młodu to wyprowadzka tego nie zmieni :D

konto usunięte

0

@gumaz z matką praktycznie żaden. Z ojcem jest lepiej ale też nigdy nie był to jakieś bliski kontakt poza dzieciństwem i jakimiś pojedynczymi momentami w dorosłości. U mnie zawsze panował chłód emocjonalny, dlatego teraz odczuwam dyskomfort nawet przy głupim przytulaniu xd

1

@gumaz Ja akurat miałem taką przypadłość, że mieszkałem z rodzicami 2 krotnie, oraz raz z teściami. Pierwszy okres to wiadomo od urodzenia i wspominam go raczej przeciętnie zdarzały się kłótnie itd. Po kilku latach przeprowadziłem się do obecnych teściów(wtedy jeszcze rodziców narzeczonej) mieszkaliśmy tam łącznie przez 3 lata, ale to taki typ ludzi, że mieliśmy nawet osobną lodówkę itd. W założeniu mieliśmy mieszkać tam do ślubu, ale nie wytrzymaliśmy i na 2 miesiące przed poszliśmy na wynajem gdzie indziej. Relacja w tym czasie z moimi rodzicami się poprawiła bo widywaliśmy się rzadziej, powiem więcej z chęcią tam jeździliśmy. Wszystko to przez to, że rodzice żony pomimo tego, że mieszkaliśmy pod jednym dachem to mocno się separowali, nie chcieli jeść rzeczy które my kupowaliśmy itd. Uważam, że nie było to zdrowe. Po dwóch latach najmu wróciliśmy na chwilę (około 3 miesiące) do moich rodziców, to wszystko w oczekiwaniu na sfinalizowanie zakupu własnego M. Znowu pojawiły się częstsze pretensje do siebie itd. Całe szczęście trwało to tylko około 3 miesięcy. Teraz po przeprowadzeniu się na swoje, chyba wszystkie strony są szczęśliwsze. Moi rodzice mega pomogli przy remoncie, rodzice żony tak jak zawsze zaangażowali się, aczkolwiek w dużo mniejszym stopniu w obu przypadkach nie chodzi o pomoc finansową - bardziej o fizyczną przy malowaniu tapetach itd. Na pewno minęły wzajemne pretensje do siebie, nie widząc się codziennie nie widzimy swoich błędów, a zatem nie wytykamy ich drugiej stronie. Podsumowując według mnie lepiej jest jeżeli nie mieszka się razem, ludzie wtedy bardziej się cieszą gdy dochodzi do spotkania.

2

@gumaz Mam bardzo dobry kontakt z rodzicami, ale to by się mogło zmienić, gdybym dzisiaj musiał znowu z nimi zamieszkać. Moi rodzice są już w takim wieku, że zadają milion tych samych pytań i dosłownie sterują Twoimi ruchami czyli - "włóż to tam, połóż to tam, dokręć, zamknij itp" także myślę, że szybko dostałbym qrwicy. Uważam, że naturalna kolej rzeczy jest taka, iż pisklęta wyfruwają z gniazda i już do niego nie wracają.

2

@gumaz @FcPortoFan1999 Oski jak u Ciebie?

Oglądasz czasem z rodzicami US Open?

0

@Ryse czyli dużo ludzi ma podobnie poprostu.

0

@gumaz Tak mi się wydaje, nie bez powodu mówi się o "odcięciu pępowiny" dopiero po przeprowadzce. Wtedy zaczynam kreować swoje życie i podejmować swoje decyzji bez patrzenia przez pryzmat rodziców. Mieszkając z nimi nie będzie prawić im morałów o tym co robią nie tak, natomiast w Twojej gestii jest to, żeby błędów które u nich zauważasz nie popełniać w swoim życiu co wcale nie jest takie proste. Wszystko to przez to, że nasiąkamy tym co wynosimy z domu i tylko od nas zależy czy skutecznie odetniemy to grubą kreską.

2

@gumaz
Mam i zawsze miałem świetny kontakt z rodzicami ale faktycznie zamieszkanie na swoim pozwoliło wnieść tą relację na jeszcze inny poziom. Jednak można więcej rozmawiać o tematach niezwiązanych z obowiązkami domowymi i błahostkami.
Ale najciekawsze jest obserwowanie jak moi rodzice odnajdują się w roli dziadków i nawiązują relacje z moją córką. To dopiero wywraca stolik powiem Wam :D

0

@gumaz Bardzo dobry, nadal mieszkam z rodzicami. Ale zrobił się lepszy, gdy z resztą rodzeństwa wyprowadziliśmy się na studia. Dostaliśmy luz i prawo decydowania o sobie w każdym temacie, i tak już zostało. Bardzo to doceniam, że to już relacje też trochę przyjacielskie, nie tylko rodzinne

1

@gumaz zobacz, @Luciano99 ma tak dobry kontakt ze starym, ze dalej ze sobą mieszkają, nawet jak Lucjan senior się usamodzielnil to Lucjan pozwolil mu zosta. Nie ma reguly, co rodzina to inny przypadek

0

@mekston Jeśli już to oglądam sam! z rodzicami to może kiedyś nożną.

3

@gumaz Dobry, ale szkoda, że już tylko w czasie seansów spirytystycznych.

0

@gumaz Mam bardzo dobry kontakt. Jak mieszkałem w domu rodzinnym, to były tarcia, wina obopólna, ja byłem dorosły, więc chciałem robić rzeczy po swojemu, a moja Mama lubi kontrolować, nawet mimochodem, zadaje mnóstwo pytań, najlepiej od razu w przedpokoju itp. Od wyprowadzki odetchnąłem i jak się spotykamy, to jest zawsze bardzo miło. Pomaga w tym też to, że zarówno ja się zmieniłem, moje priorytety itp., jak i oni mnie lepiej po latach zrozumieli. No i bardzo lubią moją Żonę, traktują ją jako członka rodziny. Ona też jeździ w odwiedziny z przyjemnością. Choć są oczywiście irytujące zachowania, ale bywam na tyle rzadko, że niektóre po prostu znoszę bez słowa, jak to kiedyś pisałem, trzeba wybierać walki, które chce się toczyć. O budzenie sokowirówką o 6 rano powalczyłem, bo śpimy długo/do późna i źle się czujemy, gdy ktoś nas obudzi wcześnie. Ale już na przykład to, że Mama zadaje mnóstwo pytań o pracę traktuję jako coś nieodzownego i odpowiadam, zamiast się wkurzać, że w weekend zmusza mnie to myślenia o robocie.

Gorzej z teściami. Mieszkaliśmy z nimi 2 razy i zwłaszcza za drugim razem było ciężko, w sensie z teściem, bo z teściową było w sumie ok. Ale teść to temat na osobną opowieść...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: