- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 821 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 821 Culés
0
Patrząc na transfery La Liga i wyłączając z tego zestawienia Real i Atletico mamy wielką posuchę.
Jedynymi klubami, które poszalały oprócz powyższej dwójki są jeszcze Villareal (102 mln €) oraz Betis (62 mln €), gdzie finalnie i tak dzięki sprzedażom wyszli na plus.
Poza nimi, tylko 3 kluby wydały jeszcze >15 mln €: Barcelona (27,5 mln), Girona (27,2 mln) i Real Sociedad (21,5 mln).
Tak więc 13 zespołów wydała dosłownie grosze na wzmocnienia, bo dziś 15 mln to niewielka suma.
Na pewno transfery w PL są przepłacone, ale Hiszpania zaczyna dość mocno odstawać od Anglików. Czas pomyśleć chyba o jakichś zmianach, bo liga przegapi swój moment i reszta Europy im po prostu odjedzie.
Źródło: Transfermarkt.
2
@bartulek98 w Hiszpanii poza Realem to klubu też bardziej stawiają na wychowankow niż w Anglii
0
@bartulek98 tymczasem Liverpool... pół miliarda? No problem!
1
@Herato Z drugiej strony to czy nie zmusza ich do tego sytuacja, aby szukać wzmocnień w swoich szkółkach?
2
@Herato Bo ich nie stać na nic innego.
3
@bartulek98 w Anglii kluby mają olbrzymie dochody z praw telewizyjnych i lepsze infrastruktury. W Hiszpanii Barcelona i Real dekadę temu zakopały temat praw telewizyjnych stawiając na duopol. To pierwsza sprawa.
Następnie, Anglicy sami siebie napędzają. Każdy klub robi olbrzymie kwoty na sprzedażach to potem też kupuje. Ich rynek wewnętrzny daje im narzędzia by potem wydawać lekką ręką 80 mln euro bez naruszania przepisów UEFA. Sprzedaż jednego zamortyzowanego gracza za 70 mln euro, może odblokować im w FFP zakupy za nawet 200 mln euro.
Po trzecie, temat właścicieli. One mają poręczenia miliarderów. Nie ma ryzyka niewypłacalności. W Hiszpanii z kolei wystarczyła pandemia i pół ligi było niewypłacalne. Andaluzyjczycy i Barcelona wręcz robiły za wzór niegospodarności. Kluby same uchwalają te przepisy ale potem sapią. Nie mniej jednak w kontekście finansów, zdają egzamin.