- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1839 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
FcPortoFan1999
5
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
23 odpowiedzi
BorzyKrzys
32
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1839 Culés
10
„Rollercoaster” w Tbilisi:
11 sierpnia 2015 r. FC Barcelona sięgnęła po Superpuchar Europy. Mecz z Sevillą zakończył się jednak dopiero po dogrywce, a decydującego gola na 5:4 zdobył Pedro Rodriguez, który tym trafieniem pożegnał się z Blaugraną. Zdobywca Ligi Mistrzów - FC Barcelona prowadziła już z triumfatorami Ligi Europy 4:1. Piłkarze Sevilli FC jednak się nie poddali i doprowadzili do remisu. W dogrywce opadli jednak z sił i stracili decydującą bramkę w 115 minucie spotkania. Katalończycy sięgnęli po to trofeum po raz piąty. Cały mecz w barwach rywali rozegrał Grzegorz Krychowiak. Kibicom zgromadzonym na stadionie w stolicy Gruzji emocje towarzyszyły od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. W pierwszej akcji meczu Javier Mascherano sfaulował szarżującego na bramkę rywala i sędzia podyktował rzut wolny dla Sevilli. Ten stały fragment gry na bramkę zamienił w trzeciej minucie Argentyńczyk Ever Banega, który popisał się technicznym strzałem nad murem. Niemiecki bramkarz Marc-Andre Ter Stegen nawet nie drgnął Ale już chwilę później do bardzo podobnej sytuacji doszło po drugiej stronie boiska. Faulującym był tym razem pomocnik Andaluzyjczyków Krychowiak, który w tym spotkaniu wystąpił na środku obrony. Polak przytrzymywał w niedozwolony sposób wychodzącego na pozycję Urugwajczyka Luisa Suareza. Do piłki ustawionej na 19. metrze podszedł Lionel Messi i został drugim tego dnia Argentyńczykiem, który wpisał się na listę strzelców. Trafił niemal w samo "okienko" bramki strzeżonej przez Portugalczyka Beto, nie dając mu żadnych szans. To nie był koniec festiwalu rzutów wolnych. W 16. minucie Messi podszedł do stojącej piłki raz jeszcze i znów był bezbłędny - po jego strzale piłka otarła się o słupek i wpadła do siatki. Tym razem faulował Banega, a Krychowiak otrzymał żółtą kartkę za zbyt energiczne protesty. Później spotkanie nieco się uspokoiło. Barcelona kontrolowała wydarzenia na boisku i nie dawała się zaskoczyć rywalom. W 28. minucie gola zdobył Suarez, ale sędzia uznał, że Urugwajczyk był na pozycji spalonej. Telewizyjne powtórki podały ten osąd w wątpliwość. Katalończycy co rusz zagrażali bramce Beto, jednak brakowało wykończenia. Z kolei Sevilla na swoją drugą okazję musiała czekać aż do 41. minuty - wówczas mistrzów Hiszpanii uratował Brazylijczyk Dani Alves, który wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Dwie minuty później sytuacji sam na sam nie wykorzystał Suarez, ale po kilku sekundach Urugwajczyk zrehabilitował się - wyłożył piłkę Brazylijczykowi Rafinhi, który zastępował chorego rodaka Neymara, a ten skierował ją tylko do pustej siatki.
W początkowej fazie drugiej połowy Barcelona wciąż grała z dużą swobodą. Efekt przyszedł w 52. minucie, gdy piłkę odebrał rywalom Sergio Busquets, a następnie podał do niepilnowanego Suareza, który tym razem nie pomylił się w pojedynku z bramkarzem. Jednak pięć minut później chwilę nieuwagi w defensywie Katalończyków wykorzystał Vitolo. Dośrodkował on w pole karne wprost na nogę Jose Antonio Reyesa, który bez problemu pokonał Ter Stegena i Andaluzyjczycy zmniejszyli stratę na 2:4. W 68. minucie strzelec bramki zszedł z boiska, a zastąpił go debiutujący w tym zespole w meczu o stawkę Jewhen Konoplianka. Ukrainiec zajął miejsce na lewym skrzydle i to właśnie tą stroną Sevilla starała się sforsować defensywę rywala. Udało się to w 71. minucie, gdy po jednym z dośrodkowań w polu karnym faulowany był Vitolo, a sędzia podyktował rzut karny. Ter Stegen nie miał szans obronić mocnego i precyzyjnego uderzenia Francuza Kevina Gameiro i w tym momencie Barcelona prowadziła już tylko jedną bramką. Do remisu udało się doprowadzić w 81. minucie, po akcji dwóch rezerwowych. Wprowadzony na boisko kilkadziesiąt sekund wcześniej Włoch Ciro Immobile, również debiutant, podał wzdłuż linii bramkowej do Konoplianki a ten zdobył swoją pierwszą bramkę dla nowego klubu. Remis utrzymał się do końca drugiej połowy, więc konieczna była dogrywka. Decydujący cios zadał w 115. minucie rezerwowy Barcelony Pedro Rodriguez, który na boisku pojawił się w 93. minucie. Gdy Katalończycy grali w Superpucharze z Szachtarem Donieck w 2009 roku, Pedro również zdobył zwycięską bramkę (na 1:0) w... 115. minucie. Co więcej, sześć lat temu też był tylko rezerwowym. Historia zatoczyła zatem koło. Sevilla miała jeszcze dwie bardzo dobre okazje do wyrównania ale Adil Rami oraz Coke nie zdołali trafić w światło bramki z niewielkiej odległości. Spotkanie zakończyło się piątym triumfem Barcelony w tych rozgrywkach, natomiast Andaluzyjczycy pozostali z jednym tytułem, wywalczonym właśnie w meczu przeciwko Katalończykom w 2006 roku.
Po raz piąty zdarzyło się, by o Superpuchar rywalizowały dwa zespoły z tego samego kraju, a po raz trzeci były to ekipy z Hiszpanii. Przed rokiem Sevilla przegrała z Realem Madryt 0:2, natomiast w 2006 roku Andaluzyjczycy ograli Barcelonę 3:0.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
2
@FCBparasiempre ale to był mecz pod kątem emocji!