La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1273 Culés

5

Zastanawialiście się kiedyś gdzie idą pieniądze?
Nie chodzi mi o to że np. kupujecie produkt w sklepie, ten sklep zarabia, wypłaca ludziom pensje, buduje następny sklep itp.
Tylko chodzi mi o to gdzie one ostatecznie lądują.
Jaki jest ich "ostatni" przystanek.

Na chłopski rozum powiemy że nigdzie bo one po prostu krążą, na tym polega przecież gospodarka.
Jednakże w praktyce nie do końca tak jest.

Pieniądze mogą być "wirtualne" i można je nawet "dodrukować" ale kupują one prawdziwe rzeczy a z prawdziwymi rzeczami jest tak że jest ich skończona ilość.
Zatem możliwa jest sytuacja w której dystrybucja tych pieniędzy, pod postacią prawdziwych rzeczy zaczyna być bardzo nierównomierna.
Mamy na to wiele historycznych przykładów - u nas można np. przywołać chłopów pańszczyźnianych.

Otóż po 2 WŚ dystrybucja majątku była prawdopodobnie najrówniejsza w historii. W wielu krajach budowano całe miasta i osiedla, mnóstwo ludzi było właścicielami swoich domów i (przynajmniej na zachodzie) żyło całkiem przyzwoicie.
Zagwarantowało to nam w zasadzie cały wiek spokoju i dobrobytu.

Jednakże od pewnego czasu, mniej więcej od lat 80 coraz więcej majątku należy do najbogatszych ludzi a od ~2010 proces ten znacznie przyśpieszył.

Obecnie w strefie Euro, najbogatsze 10% ludzi ma JEDENAŚCIE razy więcej majątku niż całe biedniejsze 50%.
Ogólnie, top 5% najbogatszych posiada 44% CAŁEGO istniejącego majątku w eurozone.

Od roku 2009 top 10% najbogatszych ludzi w europie powiększyło swój majątek z 20.35 bilionów do 35 bilionów, odpowiada to 57% calego istniejącego majątku.

Nie mówimy tutaj o wysokości zarobków ani cyferkach na koncie.
Mówimy o nieruchomościach, złocie, klasycznych samochodach, akcjach, po prostu wszystkim co ma jakąś wartość i co musimy z takimi mega-akumulatorami majątku konkurować.

Mówiąc wprost majątek odpływa od nas, przeciętnych zjadaczy chleba (jednych biedniejszych, drugich trochę bogatszych, nie ma to znaczenia w tej skali), odpływa od rządów i instytucji państwowych a ląduje w posiadaniu ultra-bogatych.

Zanim powiecie że to nie szkodzi bo Ci najbogatsi mają biznesy i dzięki temu to "kapie w dół" (trickle down) w postaci pensji czy coś tam i tak dalej to spójrzmy na to gdzie najwięcej majątku jest ulokowane.

Nieruchomości stanowią 56% ogólnej wartości całego ulokowanego majątku. Wartość biznesów/firm jest dopiero na drugim miejscu i stanowi jedynie 15%.

Pieniądze dosłownie "wyciekają" z produktywnych części gospodarki, od ludzi którzy pracują, od firm i instytucji państwowych i lądują w znacznej większości w nieruchomościach masowo gromadzonych przez najbogatszych które dosłownie nie wnoszą NIC do produktywności a wręcz ją zabijają wysysając pieniądze poprzez czynsze oraz kredyty.

Najbogatsi traktują nieruchomości jako akumulatory majątku bo nie są wstanie w żaden inny sposób (albo nie chcą) go wydać ani spożytkować, zauważcie że nawet taka typowa 19 wieczna filantropia w zasadzie nie ma miejsca.

Ten trend ma miejsce WSZĘDZIE na całym świecie. Na jakie duże miasto na świecie nie spojrzycie, jakiego kraju nie sprawdzicie zobaczycie że mieszkańcy narzekają - ceny wszystkiego idą w góre. Ceny mieszkań i domów są horrendalne.
Nie ma kraju na świecie który nie miałby z tym problemu a mimo to nic się o tym nie mówi i NIC się z tym nie robi od dekad.

Link do danych i analizy:
https://positivemoney.org/eu/update/wealth-inequality-in-the-eurozone-in-8-charts/

0

@don'T.R.I.P.e jak skończona ilość jak fabryki produkuja codziennie nowe rzeczy albo leki czy jedzenie

0

@Pomimo27 W tym właśnie rzecz że bogaci nie przejedzą miliona śniadań dziennie ani nie kupią tysiąca leków.
Ale tysiąc czy dziesięć tysięcy mieszkań już mogą bez problemu kupić.

1

@don'T.R.I.P.e Nasz system jest mocno niepełnosprawny i nie da się go utrzymać długoterminowo. Również ta idea nieskończonego wzrostu wydaje się być mocno wadliwa, bo po prostu w pewnym momencie napotkamy ścianę i już coraz częściej tą ścianę widzimy.
Sam fakt, że współczynniki urodzeń pikują na całym świecie, dużo mówi. Nawet w Afrykę uderzy krysys demograficzny i z tego co czytałem (nie jestem pewny rzetelności) nadejdzie później, ale uderzy znacznie mocniej niż na przykład w Europie. Oczywiście nie da się przewidzieć jak będzie wyglądał świat za 70 lat (wystarczy zobaczyć przewidywania jakie były 70 lat temu), lecz widzimy pewien trend.
Na pewno w pierwszej kolejności trzeba coś zrobić z cenami nieruchomości, bo jest to nieśmieszny żart co się aktualnie dzieje. To nie może być przypadek, że ciągle słyszy się o podobnych problemach na całym świecie (tak jak wspomniałeś). Również przydałoby się zakładać plastry na rany, żeby przetrwać nadchodzącą przyszłość, takie jak choćby zwiększenie wieku emerytalnego.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: