- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1602 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
92 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1602 Culés
2
Najgorsza rzecz jaka widzę w społeczeństwie obecnie (wcześniej nie widziałem, bo wcześniej nie żyłem, ale jestem pewny, że to nie tylko współczesny problem) to "grupowość", stadne myślenie itd. Wrzucanie wszystkich, w tym siebie, do jakichś wspólnych worków, dzielenie na grupy.
Każdy musi być "kimś" - prawak czy lewak, katolik czy nie, homofob czy sojusznik, kibic Realu czy Barcelony. Statystycznie da się tak pewnie profilować ludzi i stwierdzić, że przeciętny Polak wyglada tak, a przeciętny użytkownik rambli jeszcze inaczej. Przeciętny wyborca tego kandydata ma takie przekonania itd.
Natomiast lubię sobie myśleć, że mało kto jest przeciętny i statystyczny - każdy jest oddzielna jednostka. I wydaje się to oczywistę, a ogromna część ludzi się z tym nie zgodzi, nawet jeśli nie świadomie. Ludzie spłycaja innych przez pryzmat tej czy innej "przynależności", ale również samych siebie.
Aktualnie w tematach politycznych, ile jest opinii w stylu "Ci sa głupi bo zagłosowali tak, ci bezwartościowi bo inaczej".
Wiele takich postaw widziałem tutaj, więc miałbym zabawę - wyobraźcie sobie, że spotykacie "idealnego" chłopaka/dziewczynę - podoba wam się z wygladu, ma wspólne z wami zainteresowania itd. Zagłosowała przeciwnie do was - to na prawdę skreśla tę osobę w waszych oczach? Czy może oceniacie to inaczej, przez pryzmat tego kim jest?
Łatwo jest umniejszać i obrażać cała grupę ludzi - ale nadajcie jej konkretna twarz, spójrzcie na poszczególne jednostki - i już sens takiego oceniania znika.
Na co dzień w pracy, tramwaju, sklepie nie mijam wyborców Trzaskowskiego, czy fanklubu Realu - mijam zwykłych, szarych ludzi. Ludzi, którzy maja różna pracę, zainteresowania, przekonania religijne czy orientację seksualna.
2
@Ghostface niestety społeczeństwo obecnie jest tak spolaryzowane i nastawione wrogo wobec siebie, że niekiedy jestem zdania, iż jesteśmy na skraju wojny domowej
1
@Ghostface człowiek to istota stadna od prehistorii. Gdyby nie zaczęli łączyć się w grupy i wspólnie polować na dinozaury to by nas tutaj dzisiaj nie było.
0
@Rifek Jasne. Czym innym dla mnie jest łaczenie się w grupy, a czym innym ocenianie siebie i innych przez pryzmat grupy.
I tak, kibicowanie Realowi, wrzuca kogoś, zgodnie z prawda do worka pod nazwa "kibice Realu". Słuszne, poprawne, każdy by się zgodził. Problem pojawia się, gdy ktoś stwierdza, że każdy kibic Realu to burak, idiota itd., bo zwyczajnie tak nie jest.
Nie jestem ekscentrykiem czy wyrzutkiem, ani edgy nastolatkiem, który myśli że jest wyjatkowy i jedyny i w pełni indywidualny - to jest kompletnie druga strona medalu od tego co opisuję, a ja opowiadam się po środku w tej kwestii.
Może i w naturze mamy łaczenie się w grupy i zwalczanie "tych drugich", ale jeszcze głębiej w naturze mamy zapisane rozmnażanie się jako nadrzędny cel gatunku - a mimo to i moralnie i prawnie zgadzamy, że gwałt jest zły.
@MadafakinGuy Zgodzę się, tylko pytanie kto to "my" i jakiej "wojny domowej" - myślę, że to nie jest problem Polski i Polaków, a raczej bardzo ogólny.
Najgorsze jest to, że nawet próby bycia otwartym i tolerancyjnym najczęściej degeneruja w stronę nietolerancji tej drugiej strony. Ale tu by wystarczyło sobie "Mury" przesłuchać.