- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1330 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
67 odpowiedzi
Kgorecki2500
0
Tbh w tym roku giereczkowego już nie wychodzi nic wybitnego (może poza AC4) to byle go skipnać... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Piotrek1993
0
Nie wiem czy dzisiaj wygra, ale za kilka lat będziemy jako Polacy ją nienawidzić
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1330 Culés
1
Czy uważacie, że kelnerzy w restauracjach powinni posługiwać się językiem polskim, czy wystarczy, że mówią po angielsku? Przed chwilą wróciłem z obiadu, na którym kolejny raz, ale już w innej restauracji, spotkałem się z obsługą, która w ogóle nie mówi po polsku. Dla mnie to jednak słabe, bo nie wszyscy muszą znać język angielski. Nieznajomość polskiego powoduje też sytuację, w której czasem trzeba robić za tłumacza, ponieważ ktoś z Twojego otoczenia nie posługuje się angielskim. Brak tej umiejętności moim zdaniem powinien wykluczać daną osobę z pracy na takim stanowisku, w której podstawą jest bezpośredni kontakt z klientem.
12
@GTBTP jesteś w Polsce masz znać język polski. Angielski dodatkowo dla zarówno swojej jak i czyjejś wygody.
1
@GTBTP Jak kolega wyżej, nie ma opcji żeby kelner nie znał języka polskiego w Polsce...
1
@GTBTP na zachodzie normalna sprawa, jak ktoś nie zna to zawsze może iść do innej restauracji, nie trzeba się stołować w miejscu, gdzie warunki danej osobie nie pasują. Myślę, że właściciel bierze to w koszty, jeśli zatrudnia osoby, które nie mówią po polsku.
0
@GTBTP jeśli jesteś skłonny zapłacić więcej za posiłek to nie ma problemu, możesz wymagać
0
@Mankind Tyle że jesteśmy w Polsce, a nie na Zachodzie. Właściciel powinien przynajmniej zasygnalizować to przed wejściem lub na stronie internetowej, wtedy rzeczywiście masz większą szansę, żeby ominąć takie restauracje. Kiedy idziesz w kilka osób, to raczej nie masz ochoty zmieniać lokalu w momencie, gdy już usiądziesz.
1
@GTBTP Każdy powinien znać język polski. Tak samo się go uczyć jeżeli chce tu pracować.
Ale.to też zależy od knajpy. Kelner zazwyczaj jest przeceniany. Bo mało kto chce słuchać jego "doradztwa" . A obsługa ogranicza się do pokazania palcem pozycji która chcesz z menu. I tu nie potrzeba posiadania języka w gębie nawet.
0
@PatrykBarca To też zależy. Jak byłem w kubańskiej knajpie, akurat potrzebowałem i chętnie posłuchałbym jego doradztwa, ale tam to już był kompletny odlot, bo ani po polsku, ani po angielsku, tylko po hiszpańsku. W niektórych sytuacjach cenię sobie dobry serwis, ale tak jak mówię ciężko o dobry serwis, gdy pomiędzy tobą, a kelnerem stoi ściana pt."bariera językowa"
Już pomijając, że przycięła w rachunku i podwójnie nas skasowała za napiwek, bo swoim łamanym angielskim wydukała, że u nich nie ma opłaty serwisowej przy 7 osobach, więc skończyło się dwóch stówach napiwku, w której bardziej za to, że powiedziała Hola, przyniosła co miała przynieść i tyle z tego było.
0
@Mankind co ty pierdolisz za przeproszeniem. Wypłukują z was patriotyzm i wy za tym idziecie. Powinni wam zabrać prawa wyborcze.
0
@Foton a co mnie patriotyzm obchodzi jak wychodzę zjeść do restauracji? Jak jesteś głąbem, który nie potrafi się komunikować po angielsku, to jedz w barze mlecznym.
Zabrać komuś prawa wyborcze XDDDD Mam lepszy pomysł, wprowadźmy mnożnik dla prosty chłopów na roli, bo to są prawdziwi patrioci ;)
0
@Mankind idę w Polsce do restauracji to chce się komunikować po Polsku. Asem nie jestem, ale po niemiecku, rosyjsku i angielsku się dogadam. Co masz do chłopów na roli? Boli cię, że coś mają na własność i walczą o swoje? Czy o co chodzi? W czym masz kompleks ziomuś?
0
@Foton Właściciel restauracji nie musi brać pod uwagę indywidualnych preferencji klientów. Jeśli zdecyduje się otworzyć kawiarnię z królikami, nie będzie się zastanawiał, czy może to zrobić, bo ktoś ma uczulenie na sierść. Gdy przyjeżdża ktoś z Argentyny czy Peru i chce otworzyć restaurację z lokalnym jedzeniem, nie ma prawnego obowiązku zatrudniania miejscowych pracowników. Jeśli Polacy uznają to za brak szacunku, po prostu nie będą odwiedzać takiego miejsca, co właściciel zapewne uwzględnił w swoich kalkulacjach.