La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1449 Culés

9

Sagittarius A* - supermasywna czarna dziura w centrum drogi mlecznej. Filmy ukazuje przybliżenie na gwiazdę, która znajduje się w jej bezpośrednim sąsiedztwie - orbituje w okół niej. S2 to jedna z gwiazd znajdujących się w bezpośrednim otoczeniu czarnej dziury, która okrążając ją zbliża się do niej na odległość ok. 20 mld km (120 razy większą od odległości Ziemia-Słońce), przez co jest jednym z obiektów najbardziej zbliżających się do Sagittariusa A*. W momencie największego zbliżenia, gwiazda ta przemierza przestrzeń kosmiczną z prędkością prawie 3 procent prędkości światła.

Co jeszcze bardziej ciekawe, orbita eliptyczna tej gwiazdy ulega precesji.





Kosmos jest niesamowity. Jeszcze bardziej niesamowita jest hipoteza, że czarne dziury są swego rodzaju drzwiami do innych wszechświatów poprzez mosty Einsteina-Rosena.

3

@CLS63AMG Wszechświat jest cykliczny.

No, więc właśnie-rzeczywiście jest to niezwykły zbieg okoliczności: podstawowe stałe przyrody przyjmują wartości umożliwiające zaistnienie życia.
Gdyby na przykład tylko nieznacznie zmienić wartość elementarnego ładunku elektrycznego lub stałą grawitacji, nie mogłyby powstać stabilne cząsteczki DNA.

I według silnej zasady antropicznej rzeczywiście dowodzi to istnienia boskiej istoty. I tu masz rację, ale (zawsze jest jakieś ale :D ) kosmologia kwantowa oferuje inne "proste" wyjaśnienie: być może istnieje nieskończona liczba możliwych wszechświatów o różnych stałych fizycznych. Żyjemy po prostu w tym, w którym życie mogło powstać.

Nie jest więc przypadkiem, że stałe fizyczne umożliwiają powstanie życia-w rzeczywistości współistniejemy z mnóstwem martwych wszechświatów, w których stałe fizyczne mają wartości nie dające się pogodzić z istnieniem stabilnych cząsteczek DNA.

Jedna z zasad kosmologii kwantowej mówi, że Wszechświat należy traktować jak cząstkę kwantową, a najprostszą cząstką jest elektron.

Gdy zatem potraktujemy Wszechświat jak elektron, musimy dojść do wniosku, że może on istnieć równocześnie w kilku różnych stanach, czyli w postaci wszechświatów równoległych.

Nasz Wszechświat może więc być po prostu kwantowym dziesięciowymiarowym* pęcherzykiem, powstałym w wyniku fluktuacji kwantowej (chwilowa zmiana ilości energii w pewnym punkcie przestrzeni :D) w nieskończonym oceanie z wieloma innymi wszechświatami zwanym wieloświatem, w którym ciągle powstają w próżni nowe wszechświaty.

*wg teorii superstrun, która ogranicza liczbę wymiarów przestrzeni i czasu do dziesięciu,gdyż w innym przypadku nie da się obliczyć wielkości fluktuacji kwantowych

Jednak dziesięciowymiarowe pęcherzyki-wszechświaty są niestabilne. Nasz pęcherzyk wkrótce po powstaniu podzielił się na dwie części: cztero- i sześciowymiarowy wszechświat.

Wszechświat sześciowymiarowy zapadł się i te wymiary uległy takiemu skręceniu że nie możemy ich zobaczyć. Jednak zapadnięcie się sześciowymiarowego wszechświata umożliwiło ekspansję naszego czterowymiarowego Wszechświata, dając w efekcie rozszerzający się kosmos, który obserwujemy dzisiaj.

Enjoy :)

2

@Barca_Big_Moment @CLS63AMG Poniżej zamieszczam wytłumaczenie w terminologii piłkarskiej.

Na wielkim stadionie zwanym Wieloświatem (multiverse), toczy się nieskończona liczba meczów. Każdy mecz to inny wszechświat, z innymi zasadami gry — w jednym piłka odbija się trójkątnie, w innym nie ma grawitacji, w jeszcze innym bramki są... pod ziemią.

My gramy w tym meczu, w którym zasady pozwalają na życie, czyli gdzie boisko ma normalne wymiary, piłka jest okrągła, a zawodnicy nie wypadają za linię czasu

Te "stałe przyrody", jak ładunek elektryczny czy grawitacja, to jak regulamin meczu. Jeśli zmienisz nawet minimalnie — np. piłka waży tonę albo bramka ma 10 cm szerokości — to nie da się grać. Tak samo: gdyby nasze stałe przyrody były inne, życie by nie powstało, nie byłoby DNA, a więc i kibiców.

Wg kosmologii kwantowej, nasz Wszechświat to jeden z wielu graczy, a może i rezerwowych, którzy zjawili się na boisku znikąd — fluktuacja kwantowa to jak nagłe wejście z ławki, bo coś się zadziało w próżni i pyk, mamy nowy wszechświat.

Zgodnie z teorią superstrun, nasz kosmiczny zespół (czyli Wszechświat) miał początkowo 10 zawodników grających jednocześnie — ale z czasem okazało się, że tylko czterech z nich da się zobaczyć na boisku: długość, szerokość, wysokość i czas.

Pozostała szóstka? Schowała się w szatni — tak się „poskręcali”, że ich nie widać, ale ich istnienie umożliwiło drużynie na boisku grać i rosnąć w siłę, czyli rozszerzać się jak nasz Wszechświat.

0

@CLS63AMG Czy przypadkiem w tej hipotezie nie reprezentuje Polski dr Nikodem Popławski?

0

@heniusss Dokładnie tak.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: