- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1231 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
7
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
martusiaaaa
1
nie ma to jak czytać wpisów z la rambli z przed 5/6 lat hahahah
23 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1231 Culés
10
Historia zaginięcia Keitha Parkinsa, 2-letniego chłopca, który zniknął 10 kwietnia 1952 roku w pobliżu rancza swojego dziadka w Ritter w Oregonie do dziś stanowi wielką zagadkę. Keith bawił się na zewnątrz z braćmi w pobliżu stodoły, gdy nagle zniknął. Panika wybuchła, gdy jego matka zorientowała się, że Keith nie wrócił na obiad z braćmi. Warunki były wczesnowiosenne, a na ziemi zalegała jeszcze warstwa śniegu.
Początkowo lokalni mieszkańcy i członkowie rodziny rozpoczęli poszukiwania, szybko rozciągając się w linii, aby objąć jak największy obszar. W miarę upływu dnia poszukiwania nabierały tempa, a przed zmierzchem w akcji brało już udział ponad 200 osób, przeszukujących teren w nadziei na znalezienie chłopca. Mimo zimna i trudnego terenu byli pewni, że znajdą go w pobliżu. Poszukiwania trwały przez całą noc, ale nie znaleziono żadnego śladu Keitha. Okolica była poprzecinana ogrodzeniami dla bydła, lasami, strumieniami i dolinami.
Około 7 rano następnego dnia poszukiwacze znaleźli ślady butów 4 kilometry dalej, przechodzące przez pastwisko dla bydła. Wówczas uznano, że są to ślady Keitha, ale dziś poddaje się to w wątpliwość, gdyż wydłużałoby to znacznie trasę jaką przebył chłopiec. Kilka godzin później jeden z poszukiwaczy odnalazł Keitha niemal 19 kilometrów dalej, leżącego twarzą w śniegu, a obok niego leżały jego czapka i płaszcz. Co ciekawe, chłopiec żył, ale cierpiał z powodu wyziębienia, nie mógł się poruszać, ponieważ jego ciało było sztywne od zimna. Jego twarz była pokryta zadrapaniami, a odzież porwana.
Keith całkowicie wyzdrowiał, ale jego przypadek pozostawił wiele niewyjaśnionych pytań. Jak 2-letni chłopiec mógł przejść 19 kilometrów w temperaturach poniżej zera przez noc, bez butów, jedzenia i wody? A jednak, mimo wszelkich przeciwności, przeżył. Trudno uwierzyć, że mógłby to zrobić bez pomocy kogoś lub czegoś. Zakładając, że ślady nie należały do niego, od farmy dziadków do miejsca odnalezienia i tak jest imponująca odległość ponad 7 kilometrów w linii prostej nie biorąc pod uwagę trudnego terenu.
Przypadek Parkinsa nie jest odosobniony. Istnieją setki przypadków, które są jeszcze dziwniejsze i o wiele bardziej przerażające.
1
@BorzyKrzys gdzie można poczytać o takich przypadkach? Ciekawe to :D
0
@BorzyKrzys Marco się naoglądał i teraz szpanuje
1
@BorzyKrzys według mnie to jakiś wilk, kojot lub inne tego typu zwierzę go przeniosło tak tym bardziej, że miał poszarpania na ciele i ubiorze
0
@BorzyKrzys Ciekawe te historie przytaczasz... Ale jakiegoś trensika mógłbyś znowu zapodać :p
0
@Walker Może wieczorem. Oznaczę:)