- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1314 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Może mi ktoś wyjaśnić skad wziął się fenomen diety keto? Przecież jedzenie samych potraw... » Czytaj dalej
53 odpowiedzi
Karol145
3
Cytat z Inn Poland :"Wiktoria Brzoska, córka Rafała Brzoski, nie chce, by jej biznes definiowało... » Czytaj dalej
64 odpowiedzi
LAMC_10
5
Oby tym razem ze skutecznym finałem.https://twitter.com/i/status/2077502361153556589
26 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1314 Culés
11
8 stycznia 1894 roku urodził się Rajmund Kolbe, bardziej znany jako Maksymilian Kolbe, polski franciszkanin, święty Kościoła katolickiego. Był również misjonarzem, a podczas swojej misji pracował w Japonii.
Więziony w obozie KL Auschwitz, od 1941 z obozowym numerem 16670. Najpierw trafił do ciężkiej pracy przy wycinaniu drzew. Z tego kommanda zakatowany trafił do "szpitala" gdzie więźniowie po doprowadzeniu go to względnej sprawności wypchnęli go do innej grupy pracowników (w "szpitalu" mógł tylko umrzeć).
W lipcu 1941 z obozu zbiegł więzień. Wówczas w obozie stosowano odpowiedzialność zbiorową i za ucieczki z obozu wybierano 10 innych na śmierć. Tak było i tym razem, wśród wybranych był żołnierz o nazwisku Gajowniczek, który prosił o litość, ze względu na swoją rodzinę. Wówczas stał się 4 krotny cud.
1. Z szeregu na apelu wystąpił bez pozwolenia więzień. W zasadzie każdy ruch był wówczas karany przez ss, tutaj nie stało się nic.
2. Więzień szedł między ss`manami i nikt go nie zastrzelił na miejscu.
3. Więzień podszedł do zastępcy komendanta obozu i odezwał się do niego. Przejście kilku kroków zasadniczo powinno się skończyć zakatowaniem go na miejscu, a sam komendant widząc go przy sobie zapewne też od razu by go zastrzelił, ale jednak tak się nie stało.
4. Więzień poprosił, aby iść za wskazanego Gajowniczka na śmierć głodową i tu kolejny cud, bo Karl Fritzsch się po prostu na to zgodził.
Owym więźniem był oczywiści Rajmund Maksymilian Kolbe. Zamknięty w celi przeżył ponad 2 tygodnie, po czym został dobity zastrzykiem z fenolu w serce.
W obozie był nieco ponad 2 miesiące. Szybko zmuzułmaniał i zapewne dlatego nie zastanawiał się podejmując ten ostatni krok.
1
@Szklaner Warto wyjaśnić termin "zmuzułmaniał" bo nie każdy jest zapoznany ze słownictwem obozowym. A wiadomo co się stało z tym Gajowniczkiem? Przeżył obóz?
1
@maroon muzułmanie w obozie to osoby tak wycieńczone pracą, głodem i/lub chorobami, że były to w zasadzie duchy, zombie, bezwiedne istoty snujące się po obozie, bez życia, myśli. Takie na parę godzin życia w zasadzie. Więźniowie nazwali ich tak dlatego, że niektórzy nie byli utrzymać nawet ciężaru własnej głowy, przez co padali na kolana, a głowa na ziemie. W tej pozycji przypominali modlących się muzułmanów.
Gajowniczek przeżył wojnę, był nawet na mszy beatyfikacyjnej Kolbe. Zmarł w 1994 roku.
1
@Szklaner Pamiętam, że jako mały chłopiec oglądałem film o ojcu Kolbe i wywarł na mnie ogromne wrażenie, szczególnie jak mama powiedziała, że ten człowiek i niestety takie miejsce istniało naprawdę...