La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1601 Culés

5

Jak podchodzicie do sytuacji, gdzie ludzie starsi prześmiewczo reagują na niewiedzę młodzieży w sprawach takich jak wymiana koła, operowanie wiertarką czyli robótki ręczne przy mieszkaniu/samochodzie. Jednocześnie posługując się telefonem czy laptopem komórkowym na gorszym poziomie, niż przeciętny sześciolatek?
Czy według Was niewiedza przy wymianie koła jest równa z tym, że starsza osoba nie potrafi zapłacić rachunków przez aplikacje tylko musi naginać pół miasta w zimę na pocztę i stać w kolejce?
Co w dzisiejszym świecie jest większą "niepełnosprawnością"?

13

@insp1re Zależy jął młodych. Jak dotosly 20 letni chlop nie umie wymienić koła to ręce opadają. Zwłaszcza że dzisiajesza młodzież pełno czasu spędza w internecie. A takie instrukcję dla mniej bystrych sa na YouTube....

I zależy jak ktoś stary. Jak jest to emeryt który ma "ciezko" z poruszaniem to jestem w stanie zrozumieć. Ale są i emeryci którzy śmigają po necie bez problemu. Więc No...

27

@insp1re jeżeli reagują prześmiewczo to wystawiają sobie świadectwo. Nikt nie jest alfą i omegą, ale takie czynności jakie przytoczyłeś powinien umieć każdy samodzielny człowiek. Wymiana kół w samochodach czy obsługa wkrętarki nie zmienia się od lat. Korzystanie z telefonu jednak co jakiś czas się zmienia i należało by wziąć pod uwagę fakt, że jak starsi ludzie byli młodzi to nie było żadnych telefonów, komputerów czy aplikacji. Skoro nie obcowali z nimi w młodości to na starość ciężej będzie się im nauczyć/zrozumieć.

3

@insp1re
Nie jest to moim zdaniem to samo. Dla 80 latka najpierw wielką technologią był prąd i radio, później telewizja i telefon, później komputer i smartfon. Rozwój technologii w trakcie życia takiego 90 latka był nieprawdopodobny. Młodzi ludzie uczą się bardzo szybko i dlatego nowe technologie nam nie straszne. Natomiast wymiana koła to jest rzecz banalnie prosta, podobnie jak wywiercenie dziury w ścianie.

9

@insp1re różnica jest taka, że za ich młodości, czyli wtedy kiedy człowiek najłatwiej przyswaja wiedzę i uczy się nowych rzeczy, to komputerów pewnie prawie nie było, a smartfonów wcale. Koła w samochodach, wkrętarki, młotki itp były, są i będą. Jeśli jesteś mężczyzną, który nie potrafi wymienić koła albo obsługiwać podstawkowych narzędzi no to wstyd i to mocno, o większy niż w przypadku starszych osób nie potrafiących obsługiwać się elektroniką.

1

@insp1re Ciekawe jak to będzie z nami, czy technologia pójdzie tak naprzód, że także zaczniemy mieć kłopoty z obsługą, czy jednak ciągle będzie ta przyswajalność.

4

@insp1re ci sami ludzie łykają w necie wszystko co jest bez zastanowienia. Większość to Janusze lub Grażyny niepotrafiace nadążyć za obecnym światem, zostali mentalnie zyjac w 90 latach

10

@Stanio87 Zgadzam się z Tobą jednak zaznaczę tylko jedno - jeśli ktoś nie ma samochodu, prawa jazdy to moim zdaniem nie musi umieć wymieniać koła w samochodzie bo to nawet takiemu człowiekowi nie jest potrzebne.

I na pewno nie nazwałbym tego wstydem bo taki człowiek może umieć kompletnie inne rzeczy, których nie potrafi osoba potrafiąca wymienić koło w samochodzie aczkolwiek zgadzam się, że to prosta czynność i każdy kierowca po prostu powinien to potrafić.

8

@Stinger_ a co to za różnica czy jest kierowcą czy nie i co tu jest do "umienia"? Przecież jak ktoś jest dorosłym chłopem, który kiedykolwiek odszedł od komputera i miał podstawowe narzędzia w dłoni to koło wymieni bez problemu. To nie jest w żaden sposób nic skomplikowanego, podłożenie lewarka i odkręcenie kilku śrub. Jeśli będziesz jechał kiedyś samochodem z kobietą, która ma prawo jazdy i trzeba będzie wymienić koło to będziesz stał jak sierota i się patrzył jak ona to robi?

2

@Katalończyk 99 tak jak ty zostaniesz pewnie w latach 2020-2030. Synu Janusza i Grażyny:) łatwo niektórym generalizowac pewne rzeczy bez refleksji w dzisiejszych czasach. Ludzie starszej daty wychowywali się w zupełnie innych warunkach niż dziś. Wystarczy spojrzeć na filmy, dokumenty z lat 50-80 jakie społeczeństwo w Polsce było zacofane jeszcze względem zachodu. Więc nie dziw się, że duża część społeczeństwa nie ogarnia wielu dzisiejszych technologii.

14

@insp1re Podchodzę do tego że wyśmiewanie kogoś za niepotrafienie czegoś jest idiotyczne. Każdy z nas jest inny i każdy może być dobry lub gorszy w czymś innym. Dla ludzi starszych komputer to narzędzie którego mogli nigdy wcześniej nie widzieć nawet. Z drugiej strony czy każdy miał okazję zmieniać koło w samochodzie? Jeżdżę autem od 2008 roku i zdarzyło mi się to tylko raz. Najlepiej niech się każdy zajmie sobą a nie zwraca uwagę na innych.

2

@Szreko i zawsze wulkanizacja sezonowa zmianę opon?:D

1

@Peniu a masz w domu wyważarkę do kół?

2

@RichardWinters nie, wiele lat jeździłem trupkami i nie wyważałem kół za kazdym razem.

2

@RichardWinters Po pierwsze to już na jeden temat do dzisiaj mi nie odpowiedziałeś więc nie wiem po co zaczynasz z drugim, a po drugie ja nie napisałem, że to jest trudne czy nie do nauczenia ale jeśli ktoś nie miał na tyle styczności z samochodem żeby wymieniać koło to moim zdaniem nie musi umieć tego robić co nie oznacza, że jak będzie miał taką okazję to nie może tego zrobić tylko stać i się przyglądać.
Tylko tyle więc nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma.

1

@Peniu no właśnie, ale nie każdy jeździ 5 tys kilometrów rocznie 20-letnim Golfem z 90 KM pod maską. Oszczędzanie 100 zł na wyważaniu kół raz na pół roku jeśli się chociaż odrobinę ceni komfort jazdy to idiotyzm.

2

@Stinger_ odpowiem ci na wszystkie pytania jak tylko nauczysz się obsługiwać klucz do kół, albo jakiegokolwiek inne narzędzia mój "męski" kolego.

8

@RichardWinters Eh, i znowu zaczyna się wywyższać i wyśmiewać innych. Dobra daj sobie spokój bo ja nie jestem zainteresowany twoją propozycją. Szukaj dalej.

1

@Stinger_ przecież sam się przed chwilą spłakałeś, że ci nie odpowiadam na jakiś tam temat, a teraz- "nie jestem zainteresowany twoją propozycją". Szukaj to ty, ale resztek męskości.

3

@Peniu Oczywiście że tak. Wulkanizacja ma wszystko żeby to zrobić lepiej ode mnie. Sam robiłeś dziadostwo a się śmiejesz że ktoś robił to porządnie więc wiele to o Tobie mówi.

1

@Szreko ale ja się nie śmieję, tylko zapytałem Cie o to czy zawsze tak działasz, nie każdy jest taki skrupulatny, easy:)

1

@Peniu Rozumiem ale nadal uważam że będąc kierowcą wypada być skrupulatnym.

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

@insp1re
Daj pan spokój, może i starsza osoba nie potrafi zapłacić rachunku za pomocą aplikacji ale dla wielu współczesnych młodych ludzi wymiana żarówki w domu staje się problemem.
Naprawa cieknącego kranu wymaga sprowadzenia tuzina fachowców. Naostrzenie noża? - jak i czym, kupimy nowy!
Ps - coraz większa liczba nowych samochodów nie ma na wyposażeniu koła zapasowego, wiec ten problem młodym ludziom odpada

1

@Szreko ja też jeżdżę od 2008 roku i też tak uważam. Zmiana olejow, filtrow, inne biezace naprawy. Jednak wyważania nie robiłem i nie robię każdorazowo w starym aucie i nic złego z tego powodu przez 16 lat mi się nie przytrafiło.

10

@insp1re ja tam mam w nosie "męskość". Dla mnie męskość to dbanie o żonę i córkę a nie zmiana koła w aucie. Nie zmieniam opon, nie wymieniam filtrów ani żarówek. Jak mi się coś zepsuje na chacie to dzwonię po fachowca. Z narzędzi mam śrubokręt do składania mebli i tyle :D ale nie uważam też że mądre jest śmianie się ze starszych osób ze nie ogarniają technologii. Oczywiście w dzisiejszych czasach uważam to za dużo większą niedogodność niż nieumiejętność wymiany koła no ale im człowiek starszy tym ciężej się uczyć nowości.

4

@insp1re Też bym takiego życiowego nieudacznika wyśmiał... Można pewnych rzeczy nie umieć ale wymiana koła itp to tak dziecinnie prosta robota, że wstyd. Chociaż w dzisiejszych czasach można się wszystkiego spodziewać. Kumpel elektryk w mieście ma wezwania nawet do wymiany żarówek, takich gamoni wychowuje ten system.

3

@insp1re Śmieszny byłby mechanik nie umiejący wymienić koła, czy informatyk nie umiejący obsłużyć laptopa.
Nie ważne jak genialnym czy uzdolnionym się nie jest, nikt nie rodzi się z wiedzą czy umiejętnościami - każde trzeba zdobyć. Zależnie od wieku, otoczenia i szans w życiu każdy właściwie ma inne.
@PatrykBarca
Jestem sprawny fizycznie, zdecydowanie niegłupi, umiem zrobić wiele manualnych rzeczy. Nie umiem wymienić koła - nigdy nie miałem samochodu, nie miałem potrzeby/okazji tego robić. Nie czuję się gorszy z tego powodu.
@RichardWinters
Ciekawy argument. To teraz odwróćmy sytuację - wybierz przedmiot szkolny, z którego jesteś kiepski. Dziecko przyjdzie poprosić cię o pomoc z nauką - co wtedy zrobisz? Będziesz stał jak sierota i patrzył jak żona mu pomaga? Trochę to mało męskie, prawda?

2

@Piotr777 Życiowym nieudacznikiem jest ktoś kto próbował wymienić koło i nie potrafił, czy ktoś kto nigdy nie miał okazji/potrzeby próbować więc stwierdza, że nie umie?

Czy wymiana koła jest jedynym/kluczowym argumentem potwierdzającym w twojej opinii nieudacznictwo i "gamoństwo"? Czy, dajmy na to, świetnie wykształcona osoba, ekspert w jakiejś dziedzinie (znaczącej, poważnej), nieumiejący wymienić koła jest większym nieudacznikiem niż mechanik po zawodówce, który, siłą rzeczy, wymienia koło z zamkniętymi oczami?

1

@Ghostface nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie przypomnienie jakiegokolwiek przedmiotu na poziomie podstawowym na tyle żeby umieć pomóc dziecku w nauce to nie jest żaden rocket science. A aktualnie i zawodowo i rodzinnie ciągle muszę uczyć się albo przypominać pewnych przedmiotów i zagadnień, więc trafiłeś jak kulą w płot.

4

@RichardWinters To gratuluję. Ja tam wykształcony jestem bardzo dobrze, a jakbym miał z marszu pomóc dzieciom w przyszłości z historią czy nawet fizyką, do której dużo mi bliżej wykształceniem, to miałbym niemały problem. Nie mniej, tak inteligentny człowiek umie chyba wyobrazić sobie sytuację, gdzie dziecko pyta cię o coś na czym zupełnie się nie znasz, prawda?

3

@insp1re Wymiana koła to słaby przykład, bo to pewnie niedługo naprawdę będzie niepotrzebne. Ale są takie "prymitywne" umiejętności, które jeśli zostaną utracone, to mogą skończyć się tragicznie w przypadku jakiegoś kryzysu.

Podstawowe umiejętności "złotej rączki" to coś, co zawsze będzie wartościowe. To nie przypadek, że zarobki takich osób tak szybko rosną.

W tym kontekście często starsi ludzie mają rację.

6

@Bykunn "Dla mnie męskość to dbanie o żonę i córkę a nie zmiana koła w aucie. "

A czy posiadanie umiejętności w obsłudze narzędzi, żeby nie być w każdej kwestii zależnym od łaski obcych ludzi nie jest potrzebne do dbania o rodzinę? Jak się w niedzielę wieczorem zawiesi pływak w toalecie i będziesz musiał powiedzieć rodzinie, że przez kilka/naście godzin nie będzie można z niej korzystać bo nie masz w domu ani narzędzi ani chęci żeby coś z tym zrobić to to będzie dobry przykład dbania o rodzinę?

2

@Ghostface "Nie mniej, tak inteligentny człowiek umie chyba wyobrazić sobie sytuację, gdzie dziecko pyta cię o coś na czym zupełnie się nie znasz, prawda?"

No i? Jak to się ma do tematu? I tak mu pomogę i pokieruję do sposobu w jaki może wiedzę i odpowiedzi na swoje pytania znaleźć. Nie popadaj w jakiejś idiotyczne skrajności, chcesz z dzieckiem studiować prawo, żeby nie było, że nie jesteś w stanie mu pomóc na studiach? Tak samo jak nikt nie wymaga od każdego mężczyzny umiejętności montowania fotowoltaiki żeby poprawić byt rodzinny. Tu ciągle jest mowa o podstawowej zaradności życiowej i w przypadku, kiedy np. woda zalewa ci mieszkanie nie bieganiu bez sensu jak kurczak bez głowy i jednym pomyśle na rozwiązaniu problemu - "do kogo by tu zadzwonić po pomoc?".

6

@insp1re Trzeba też wziąć pod uwagę częstotliwość używanych umiejętności. Koła wymieniasz dwa razy w roku, telefonu używasz codziennie. O wiele dziwniejsze dla mnie jest jak usłyszę, że "do wujka nie wysyłaj sms bo on nie odbiera i tak bo nie umie", niż jak słyszę że ktoś oddał auto do wulkanizacji żeby mu zmienili opony.
Ale nie każdy na wszystkim musi się znać i takie przerzucanie się co jest bardziej męskie to rozmowy dla chłopców którzy próbują stać się mężczyznami według mnie.
Chociaż najbardziej bawi mnie jak stare chłopy się śmieją z młodych, że opon nie umieją zmienić a żona musi o 5 wstawać i przed pracą mu obiad gotować bo jak nie ugotuje to tamten nic nie zje bo nie umie se zrobić xDD

1

@RichardWinters nie jest :D nie wiem w jakich wy warunkach wszyscy mieszkacie ale przez 34 lata życia nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło xD

1

@Ghostface Z nim to nie ma sensu nawet rozmawiać. On jest najmądrzejszy i wszystko umie, a w rzeczywistości zapewne nic nie potrafi.
I nie żebym był złośliwy bo w sumie mało mnie to obchodzi ale zazwyczaj jest tak, że ten co najwięcej się chwali jaki to nie jest fantastyczny to nic nie potrafi. No może poza wypiciem setki "na raz" pod sklepem.
Wcale bym się nie zdziwił gdyby ten bajkopisarz tylko to potrafił.

5

@RichardWinters Ano do tematu ma się tak, że wymiana koła to również nie jest "rocket science". Jest to umiejętność jak każda inna, z twojej opinii wnoszę że niezbyt trudna i imponująca. Natomiast jak każda inna umiejętność - nikt się z nią nie rodzi. Nigdy nie próbowałeś = nie umiesz. A samo niepróbowanie może wynikać z różnych powodów i nie koniecznie jest powodem do umniejszania czy wstydu, prawda?
Wspominałeś o spławiku - umiem naprawić, bo miałem okazję. Umiem wykonać, lepiej czy gorzej, drobne naprawy hydrauliczne, podstawowe prace remontowe itd. - bo miałem okazję. Nie umiem wymienić koła, nie z upośledzenia czy niezaradności - nigdy nie próbowałem. Tylko tyle i aż tyle.

Dokładnie tak samo jest z wiedzą - podstawową wypada mieć, wszystko więcej jest już zależne od sytuacji życiowej danej osoby - jej wykształcenia, zainteresowań itd. Podałeś przykład dziecka studiującego prawo i za oczywiste przyjąłeś, że rodzic nie musi umieć pomóc dziecku. Zgodzisz się więc, że cholernie krzywdzące by było usłyszeć od tego dziecka "Tato, jesteś sierota, niedorajda życiowy i mało męski chłop bo nie znasz się na prawie tak jak ja."?

Każdy ma w życiu różne umiejętności i wiedzę. Zgodzę się, że fajnie by było wiedzieć i umieć wszystko, ale to nie możliwe. Zgodzę się, że podstawową wiedzę i umiejętności ma wiele osób i dobrze to o nich świadczy. Tylko trzeba sobie powiedzieć, że każdy inaczej rozumie "podstawowe". I trzeba tu zachować zdrowy rozsądek. Lekarz przychodzący do piekarni nie jest wyśmiewany, "bo nawet kajzerki dorosły chłop nie upiecze", piekarz nie jest wyśmiewany u lekarza "bo dorosły chłop, a nie wie jak wynik morfologii zinterpretować".

2

@Bykunn no to gratuluję, tylko awarię mają to do tego, że są niespodziewane. To raz dwa - warunki się z czasem zmieniają i to, że na tą chwilę masz w (swojej perspektywie oczywiście) super niezawodne mieszkanie (bo dom to szczerze wątpię) i sprzęt w nim się szybko i boleśnie może zmienić.

1

@Stinger_ Może być i tak jak piszesz, a może faktycznie umie wiele i na wielu rzeczach się zna, tacy ludzie też się znajdą. Śmieszy mnie od początku tylko jedno - ludzie nie rozumieją, że każdy ma inne kryteria co jest wartościowe, co jest "podstawową" wiedzą czy umiejętnościami itd.

1

@Stinger_ chłopcze idź tam pobawić się młotkiem, ale co najwyżej w Minecraft bo to jest chyba ostatni wątek w jakim powinieneś się wypowiadać. Pomijając fakt, że udowadniasz fakt twojego kompletnego braku cojones tym, że się nawet boisz mnie oznaczyć tylko coś tam ujadasz za plecami.

1

@RichardWinters to będę dzwonił po fachowców. Nie widzę problemu serio ;) nie są to dla mnie umiejętności które potrzebuje posiadać. Powiem więcej myślę że u mnie w domu to żona więcej umie takich typowo manualnych rzeczy. Nie przeszkadza mi to zupełnie

3

@Ghostface no widzę, że fantastycznie się znasz na "drobnych naprawach hydraulicznych" jeśli nawet nie wiesz co miałbyś naprawiać. W toalecie nie ma czegoś takiego jak spławik, spławik to masz przy wędce. Będą jeszcze smoki w tej bajce o tym jak naprawiałeś PŁYWAK w spłuczce?

3

@RichardWinters Ano widzisz. Naprawiłem, nie znając po czasie nazwy, co wskazuje jak prosta była to czynność. Potwierdzamy tym twoje zdanie, przy którym ciągle obstajesz - że pewne czynności są tak proste i oczywiste, że wstyd ich nie umieć wykonać, więc nie wiem gdzie widzisz problem.

Wracając do mojego pierwszego zdania, z pierwszego mojego posta - gdybym był hydraulikiem, powyższy błąd byłby trochę wstydliwy. A że jestem laikiem w tych sprawach - niespecjalnie.

Pomijając moją historyczną gafę, co powiesz na pozostałe kwestie? Rozumiesz co ogólnie chcę przekazać?

7

@Stinger_ Nie dyskutujcie z Ryszardem, to naczelny toksyk na tej stronie i prowokator

0

@insp1re Z wiekiem obniża się zdolność uczenia i przyswajania nowinek, więc 70-latek, który nie ogarnia bankowości internetowej nie jest tak śmieszny, jak 20-latek, którego przerasta proces wymiany koła...

0

@Bykunn a teraz jestes w trasie,lapiesz gume w wypizdziejowie w lesie.
Serwis mowi,ze potrzebuje 6godzin.
Co robisz?
Czekasz i marzniecie,czy bierzesz sie sam za robote?
I czy naprawde nigdy Ci sie nie zdarzylo,zeby cieknol kran lub syfon w domu to Ci nie uwierze

3

@DTMisTheBest no nie jak jestem na swoim to nie. Na wynajmowanym szczerze nie pamiętam ale jeśli już to dzwoniłem do właściciela żeby to ogarnął.
Nie no mówię że spróbował bym wymienić ale nie wiem czy by mi się udało ani czy by nie sprawiło problemu. Nigdy nie musiałem wymieniać sam

1

@Ghostface No tak. Ja nie mówię, że on nic nie potrafi tylko czytając te jego mądrości i to wychwalanie jak to potrafi wszystko to nie za bardzo chce mi się wierzyć w to co pisze.
Oczywiście może się mylę ale bajkopisarze też są na świecie i obstawiam, że on jest jednym z nich, a dlaczego tak uważam?

Dlatego, że on wychodzi z założenia, że tylko i wyłącznie on ma rację. Jeśli ktoś nie ma samochodu i nigdy nie wymieniał koła to go wyśmiewa - z jakiej racji? Ten ktoś jak będzie miał okazję to się nauczy i koło wymieni ale dopóki tego nie robił to normalne, że może nie umieć. Co tu jest śmiesznego? Dla mnie nic, a ten bajkopisarz zaraz napisze, że jest takim geniuszem, że zna się na wszystkim, a jak ktoś zna się na wszystkim to jest do niczego.
Tzn. setkę pod sklepem bierze na raz i bajki pisze - tu przyznaję, jest dobry.

Tacy ludzie dla mnie są śmieszni tym bardziej, że wyśmiewa ludzi, którzy nie mieli okazji czegoś robić i drwi z nich. Ewidentnie ma jakiś uraz ale nie jest mi go szkoda. Niech udaje w internecie, że potrafi wszystko, jeśli dzięki temu jest mu lepiej to się cieszę.

4

@insp1re Starszym ludziom można to jeszcze z racji wieku wybaczyć. Ale jak ktoś nie umie wymienić koła czy obsłużyć wiertarki to sorry. W sumie ta wymiana koła to powinna być obowiązkowa przy egzaminie na prawko.

2

@insp1re
Różnica jest taka, że wiertarki czy wymiany kół itp są znane od lat przez pradziadków, ojców itd, a laptopy, smartfony itd, to nowości i przyszłość, za którą starsi nie muszą nadążać.
I tak, starsi mają rację, jeśli taki np 21-latek nie wie jak działa wiertarka.

1

@norbi77 nie mają racji :D po co 21-latkowi znajomość obsługi wiertarki? Na serio pytam. Nigdy nic nie wierciłem, mam 34 lata. Wszystko w domu mam na kołki samoprzylepne a jak miałem jedną szafkę do powieszenia to mi pomógł tata ze swoją wiertarką.
Jeszcze z tą zmianą koła to rozumiem i jakby faktycznie tego uczyli na kursie to źle by nie było

2

@insp1re Wymiana koła w samochodzie, odpalenie auta "na pych", czy odpalenie na kable z innego auta to takie same proste czynności jak wysłanie sms-a, zrobienie zdjęcia czy dzwonienie ze smartfona.
Dla zdrowego faceta w zakresie 20 - 80 lat to żaden problem i faktycznie "nie umienie" tego to trochę wstyd.
Nikt nie wymaga od starszych umiejętności programowania, czy tworzenia profesjonalnych kanałów na YT, a od młodszych własnoręcznej wymiany rozrządu czy regeneracji turbo :).

1

@insp1re sam bym w swoim samochodzie nie wymieniał koła tylko bym zadzwonił po assistance, bo mam takie ubepieczenie i nie zabieram innym pracy. :-)

Dwa... Jak miałbym wymienić koło, skoro w nowych autach nie ma kół zapasowych. xD
W miękkich hybrydach masz zamiast koła akumulator. :)

1

@PatrykBarca ja bym nie wymienił koła, bo w nowych autach już od jakiegoś czasu nawet ich nie dają. :D
Jeżdżę nawet na wymianę wycieraczek do ASO (podczas przeglądu). Wychodzę z założenia, że nie zabieram innym ludziom ich uczciwej pracy. :-)

1

@Ghostface panowie... W nowych autach nie ma kół zapasowych. ;) W swoim mam zamiast zapasówki akumulator (miękka hybryda).

1

@LinekMichal Idąc tym tropem. Rozumiem ,że popierasz system działający w Indiach. Tam bardzo wielu bogatych Hindusów nie kupuje pralek automatycznych, ponieważ taki zakup zabierze pracę "praczek" z niższych kast ?

2

@Bykunn Ja uważam że w szkole powinni poświęcić kilka lekcji na obsługę elektronarzędzi + tych podstawowych,niby jest technika w programie. Majsterkowiczem nie jestem i zazwyczaj płacę komuś za usługi ale mimo tego wiele razy używam różnych narzędzi w niektórych sytuacjach. Taka wiedza nie zaszkodzi nikomu w porównaniu do wielu pierdół których musimy się uczyć. Z drugiej strony nie znam nikogo (mężczyźni, tak wiercenie i majsterkowanie to męska rzecz) kto by nie umiał obsługiwać wiertarki

2

@Bykunn
A gdyby nie ojciec, to jakbyś tę jedną szafkę powiesił? :)

1

@norbi77 Zapłacił bym 5 dych i goście ze sklepu by mi ją zmontowali i powiesili :D Ale akurat meble lubimy z żoną składać sami.

1

@LinekMichal No ogólnie ja sam kół np przy wymianie zimowych na letnie też nie zmieniam. Bardziej z lenistwa/wygody. Ale jak np złapie gumę gdzieś w polu. To 5minut i po sprawie, zamiast czekać na serwis.....

4

@pt9 @norbi77 @Bykunn Też jestem zdania że powinno być coś takiego jak przedmiot w szkole gdzie uczyli by takich codziennych rzeczy. Można się śmiać ale jak słyszę że ktoś się boi wymienić żarówkę...albo nie umie odpowietrzyć grzejnika. No mi ręce opadają. Wiadomo ze można wszystko zlecić komuś czy "fachowcowi" . Ale no czekać 30minut na gościa któremu zejdzie na robocie 5minut....

5

@PatrykBarca świat stał się wygodny przez takie usługi i tyle.
Nie będzie kiedyś dostępnego fachowca lub innej możliwości by ktokolwiek zrobił to za nas i wtedy będzie problem. Ktoś nie chce się nauczyć podstawowych czynności, to jego biznes, ale dla mnie również podchodzi to pod tzw. "sierotę". Bez obrażania.

6

@Bykunn
". . . mam 34 lata . . . a jak miałem jedną szafkę do powieszenia to mi pomógł tata ze swoją wiertarką"
Gratulacje !!

1

@insp1re
Kto dziś sam koło wymienia :)
Zapasów nie ma obecnie w nowych samochodach
Poza tym To gwarantuje ubezpieczenie

Ja wymieniałem lata temu ale czasy były inne

2

@Bykunn
"Zapłacił bym 5 dych i goście ze sklepu by mi ją zmontowali i powiesili"
Żart?
Ps. zapłaciłbym

1

@insp1re jeśli jesteś kierowcą to wstyd nie wiedzieć jak zmienić koła, sprawdzić ciśnienie w oponach, sprawdzić stan płynów: hamulcowego chłodniczego czy do spryskiwaczy. O silnikowym nie wspominając.
To proste czynności i to minimalna wiedza ktora jako kierowca powinno się mieć. Tym bardziej że obecnie nawet na desce rozdzielczej wyskakują kontrolki jeśli czegoś brakuje.
Jeśli nie masz samochodu to nie ma potrzeby wiedzieć
Takie moje zdanie

1

@OCZYmm abstrakcyjne rozumowanie… Nie odniosę się do tego bo to nonsens. Nie uważam by pracownik serwisu był w jakikolwiek sposób gorszy ode mnie. Co to za myślenie?

1

@PatrykBarca kola trzeba wyważać. Bez wyważarki i specjalistycznego serwisu tego nie da się zrobić, chyba że masz wyważone.

Do tego w nowych autach nie ma kół zapasowych. Jak pisałem. Mam miękką hybrydę i w miejscu koła zapasowego jest akumulator. Nie ma zapasu. Nie ma dojazdówki.

1

@PatrykBarca a tak w ogóle to jak często wy te gumy łapiecie? Ja jestem przedstawicielem handlowym i zrobiłem coś koło 300 tys km już i ani razu nie złapałem papcia.

1

@insp1re Myślę, że chodzi o proste zjawisko niegdyś zwane zaradnością. Jak ktoś ma dwie lewe ręce, to choćby mu SI pisała najlepsze elaboraty, jest to odrzucające. Poza tym takie umiejętności fizyczne wymagają chociaż podstawowego poziomu panowania nad swoim ciałem, wyczucia i siły. Przeklikanie przelewu przez internet nie wymaga absolutnie nic i każdy zrobi to dokładnie tak samo.

6

@insp1re Ja się świetnie odnajduje zarówno w nowych technologiach jak i przyziemnych czynnościach takich jak wymiana koła czy wbicie gwoździa czyli można umieć wszystkiego po trochu. Wystarczy chcieć, bo tego typu czynności to nie jest fizyka kwantowa tylko wiedza na poziomie podtarcia sobie dupy, ale jak ktoś woli to może bulić innym zaradnym ludziom, którzy przyjdą i to zrobią odpłatnie. Powiem więcej:

Starsi ludzie, którzy mają problem z obsługą nowych technologii, większość życia żyli w czasach, gdzie jej nie było. Nie jest również tajemnicą, że człowiek coraz gorzej z wiekiem przyswaja wiedzę. Natomiast każdy obecny nastolatek, żyje w czasach, gdzie zmienia się koła i wkręca śrubki. Dodatkowo jest młody, szybko chłonie wiedzę, więc kto wypada gorzej?

1

@pluszek o dziękuję nie wiedziałem że jest jakiś limit wieku gdzie np rodzice nie mogą już pomagać xD ale macie smutne życie samce alfa :D
Ps jasne zamiast zapłacić 5 dych czy nawet stówę lepiej bym wyszedł kupując wiertarkę i wiertła za 500 xD

8

@Bykunn 1. Za 100 zł to może by ci to wnieśli na górę, a ty piszesz jeszcze o składaniu i powieszeniu, to nie są lata 2000.
2. Zwykłą wkrętarkę z wiertłami do podstawowych prac w domu kupisz za 200 zł. No ale tak, w końcu to są sprzęty jednorazowe i nie można ich w żadnym wypadku użyć ponownie...
3. To fajnie, dobrze, że twoim dzieciom też ojciec pomoże powiesić szafki na ścianie. A nie, czekaj...

1

@insp1re
Mamy takie czasy, że dziś prawie niczego się nie naprawia, tylko kupuje się nowe. Jak łapiemy flaka, to wzywamy asistans. Tylko to jest droga donikąd, bo jak mamy awarię gdzie trzeba skorzystać z fachowca, to najczęściej przychodzą abnegaci, których wiedza i umiejętności pikują jak po skoczni w Wiśle. Gołym okiem widać, że społeczeństwo głupieje, a załatwienie najprostszej sprawy często graniczy z cudem. I co po tym, że 6-latkowie śmigają na smartfonach?

1

Dzisiaj młodzi nie potrafią zrobić sobie nawet kanapki, bo łatwiej jest pójść do jakiej Żabki i kupić hot doga albo kupić i dać do podgrzania pizzę. Za kilka lat lekarze wielu specjalności będą zacierać ręce. Więc po co tu tak skomplikowane rzeczy jak samodzielna wymiana koła czy uszczelki w kranie.

1

@RichardWinters a skąd ty wiesz ile biorą skoro ty sam wszystko robisz? xD
Ale dobra stary bądź sobie majster klepka i sam wszystko rób, luz. Ja się wolę zająć czymś pożytecznym

1

@Bykunn bo nie siedzę pod kamieniem, wiem jaka jest wartość pieniądza obecnie i na ile ludzie cenią sobie swoją pracę? To dla ciebie takie zaskoczenie?
Z tym wiąże się jeszcze jeden temat. Jeśli się kompletnie nie znasz na narzędziach, ani na podstawowych naprawach to jesteś niemiłosiernie jechany na jakości i cenie usług. Bo jak jesteś w stanie zweryfikować pracę, którą ktoś wykonał?

Komentarz usunięty

2

@Stinger_ no tak ja rozumiem i może przesadziłem. Oparłem to na kwotach jakie moi znajomi z pracy brali za wieszanie ludziom tv na ścianie. Ale może brali po prostu bardzo mało nie wiem.
Oczywiście ja w całym tym wątku trochę przesadzam bo i druga strona przesadza. Dla mnie różnica między wymiana żarówki a naprawieniem sobie kibla jest kolosalna a tutaj była narracja że jak nie jesteś złotą rączką i nie masz narzędzi w domu to nawet sobie kanapki nie umiesz zrobić.

1

@insp1re To wszystko zależy.
Dzisiaj w szkołach lekcje techniki (a przynajmniej za moich czasów) to był jakiś pierd*lomy żart - robienie kanapek było jedyną praktyką, wszystko inne było teoretycznie na wykucie - znaki drogowe które powiedzmy jeszcze jako tako miały sens i reszta jakieś debilne pierdoły a tych lekcji i tak jak kot napłakał. Nawet szycia uczyliśmy się teoretycznie, np. naucz się 6 rodzajów ściegów ale k** nic nie szyliśmy! No czy to nie jest poje*ane?

Z opowieści wydaje mi się że za komuny z której większość tego pokolenia o którym mówisz pochodzi jednak uczyło się w szkołach takich praktycznych rzeczy. Poza tym musieli kombinować bo nic nie było a sprzęt który był się psuł i jak nie naprawiłeś to nie działał, poza tym był o wiele prostszy - taki mi przykład przyszedł do głowy obecny np. radio - byłeś wstanie poprawić luty czy zmienić jakiś komponent w takim starym radiu a weź dzisiaj bez mikroskopu i porządnej lutownicy spróbuj coś zrobić nawet z głupim budzikiem. Tak samo z tym szyciem, jak sobie nie uszyli to nie mieli ale nie było standardu idealnie uszytych ubrań ze sklepu, spróbuj dzisiaj chodzić do szkoły w amatorsko uszytych ubraniach...

Taki sam efekt widze po najnowszym pokoleniu tym Alfa, że słabo ogarnia np. PCty bo od dzieciaka siedzą na telefonach lub tabletach, urodzili się z internetem i generalnie te sprzęty już są bardzo sprawne, nie trzeba tam grzebać. Podczas gdy troche starsi np. Gen Z jak ja często wychowali się jeszcze bez internetu a gdy ten przyszedł w wieku nastoletnim to były pirackie gry i filmy, krakowało się, były wirusy i ogólnie ten sprzęt non stop się sypał - my mamy format Windowsa w małym palcu a dla obecnego nastolatka to może być mega wyzwanie.

Już kończąc, ja ze swojej perspektywy powiem tak - też wielu rzeczy w domu zupełnie nie umiałem zrobić bo skąd miałem się nauczyć jeśli wszystko robią za Ciebie rodzice bo to ich dom? Dopiero się nauczyłem jak kupiłem dom i dostałem możliwość cokolwiek robić, szpachlowanie, płytki, składanie mebli, wymiana kranu itp.

Myśle że podobnie z samochodem, jeśli masz samochód to siłą rzeczy musisz się nauczyć ale jeśli dopiero zdałeś prawo jazdy to kiedy to miałeś zrobić?
Zbyt często starsi ludzie zapominają że oni też kiedyś się tego wszystkiego uczyli albo ktoś ich uczył i oczekują że młodzi z kosmosu tą wiedzę posiądą.

0

@insp1re
nic nie jest niepełnosprawnością. Każdy ma inny punkt widzenia na ten temat. A każdy lubi sobie połechtać ego, stąd takie "wyśmiewanie". Młodzi się nie garną, bo w ogóle się nie wymaga od nich czegokolwiek to potem jest jak jest. Z drugiej strony ludzie dorośli czy nawet starsi sami wielu rzeczy obecnie nie robią, bo chcą, aby były zrobione dobrze, a patrząc na rzeczy, które były dawniej, to były zdecydowanie prostsze i naprawienie samemu było dużo łatwiejsze. A teraz jest masa niansów, że można coś rozwalić jak się nie ma wiedzy.
A technologia to cóż, jak jemu to bardzo nie przeszkadza to niech sobie i 100 kilometrów chodzi, aby rachunki zapłacić. Życie tej osoby, jej sprawa.
To tak samo może powiedzieć jakiś profesor ze swojej dziedziny, że ktoś np. nie umie liczyć całek to jest debil a nie człowiek xD. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
Ja z wiertarki rzadko korzystałem, ale w ogóle korzystałem, bo pomagałem rodzicom. Bo chcieli, abym pomagał, więc przy okazji normalnie tłumacząc ogarnąłem. Ale jak rodzic w ogóle nie zachęca, to potem rzeczywiście mało dzieci mogą umieć.

0

@LinekMichal A co ma piernik do wiatraka ?
Chyba odpisujesz do innej osoby.
A jeśli faktycznie do mnie, to "Nie odniosę się do tego bo to nonsens", to trzymaj się własnych słów i jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to po prostu nie odpisuj.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: