- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 514 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
145
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
1
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 514 Culés
4
Są czasem takie rzeczy, których nie jestem w stanie zrozumieć a jedną z nich jest wczorajszy zarzut dla Hołowni, że studiował na Collegium Humanum.
Przecież on nie skończył studiów, więc skąd zarzut, że tam studiował?
On się tłumaczy, że miał kontakt ale zrozumiał co to jest i zrezygnował, ale nawet jeżeli studiował to chyba nie ma lepszej laurki niż fakt, że nie ma dyplomu.
Wszak zarzutem tej uczelni jest to, że wydawali dyplomy za łapówki, więc w czym jest problem do człowieka, który dyplomu nie ma?
1
@Tasde No problem w tym sezonie chce być prezydentem a nie ma dyplomu.
A to że go nie stać było na dyplom to slabo świadczy o umiejętności zarządzania finansami.
0
@Tasde Ale chwila Newsweek zarzuca Hołowni, że "Tygodnik zwraca uwagę, że Hołownia jednak tak naprawdę tam nie studiował, a miał jedynie otrzymać dyplom ukończenia studiów magisterskich z psychologii. Podstawą do tego miały być zaliczenia otrzymane podczas studiów na SWPS oraz "życzliwość" Pawła Cz."
Dodają też:
Według rozmówcy "Newsweeka", Hołownia "nie chodził" na Collegium Humanum, bo "taka była umowa". Jest też przekonany, że dokumenty dotyczące Hołowni są w prokuraturze. Zaznacza jednak, że tak długo, jak marszałek nie posługiwał się fałszywym dyplomem, tak przestępstwa nie ma.
Więc według oskarżeń - DYPLOM DOSTAŁ ;-) więc o to jest własnie ta afera.
0
@ferdas_rawa Gdyby to była prawda, łatwo by się dało to namierzyć. Dyplom nie jest uznaniowy bo szkoła sobie wystawi świstek, tylko wisisz wtedy w rejestrach i musiałby mieć zarejestrowaną obronioną pracę dyplomową a takie dane mogłaby wyciągnąć każdy z dostępem do portalu.
0
@Tasde od kiedy informacja o wykształceniu jest informacją publiczną? Wskażesz może ten rejestr, w którym znajdziesz wszystkich absolwentów.
0
@ObiwanKenobi Po pierwsze, nie powiedziałem nigdzie o informacji publicznej.
Choć jakbyś się ciekawił, to możesz poszukać informacji czy wykształcenie posłów to informacja publiczna. W przypadku samorządowych urzędników i owszem, ale nie chce mi się szukać czy ma to też przekład na administrację krajową.
Po drugie, wszelkie tytuły naukowe czy zawodowe wystawiane są zgodnie z przepisami o szkolnictwie wyższym a prace są ewidencjonowane w systemie, choćby na potrzeby sprawdzania plagiatów.
0
@Tasde ale o jakim dyplomie mówisz, doktoracie? Magistra? A może Hołownia zwykły licencjat zrobił. W każdym razie nie ma żadnej podstawy prawnej, abyś mógł zdobyć informację - legalnie, czy ktoś rzeczywiście zrobił magistra. Mało tego, możesz mieć przyznany - lewy dyplom, ale dopiero gdy się nim posłużysz to popełniasz przestępstwo. Więc jeśli nasz marszałek taki dyplom kupił, być może nikt się o tym nie dowie - jeśli uczelnia wyczyściła akta. A jak nie to wszystko jest już w prokuraturze.
Więc na razie cała afera jest o to, że jedna gazeta twierdzi, że Hołownia ma lewy dyplom, a sam zainteresowany mówi, że nie ma. Ciekawe jest, że posłanka KO, pani Filiks twierdzi, że Hołownia kłamie... i właśnie dlatego, że jest tyle kontrowersji zrodziła się afera. Bo w Hołownie walą nawet koalicjanci.
0
@Tasde "wystawiane są zgodnie z przepisami o szkolnictwie wyższym a prace są ewidencjonowane w systemie" - ok na podstawie jakiego artykułu i w jakim systemie?
0
@ferdas_rawa Wszystkie prace dyplomowe są ewidencjonowane, choćby w JSA ale i POLon.
Do tego o ile sama praca z automatu publiczna nie jest (uczelnie mają pierwszeństwo do publikacji) to już recenzje są jawne zgodnie z art. 76 ustawy o szkolnictwie wyższym.
Więc jest bardzo dużo ludzi, którzy mogliby sprawdzić czy praca Hołowni istnieje.
A czy zrobiliby to legalnie? To się zapytaj tych co udostępnili informacje, że tam studiowal, czy zrobili to legalnie
0
@Tasde ale czekaj, za moich czasów do JSA wysyłało się pracę bez danych osobowych. Nie wiem jak działa Polon, ty tego nie wyjaśniłeś.
Dalej, recenzja pracy magisterskiej, to recenzja pracy. Skoro praca nie jest publiczna, to skąd wiesz jakiej recenzji szukać. To można ustalić... ale.
I dalej. Zgodnie ze zdaniem pani Renaty Kim, która poświęciła 2.5 roku na rozwikłanie sprawy CH, Hołownia był studentem, tak twierdzą byli pracownicy. Natomiast nie uczęszczał na zajęcia, oceny miał wystawiane przez rektora... niech Hołownia pozywa dziennikarkę, w sądzie wyjdzie kto miał rację.
"Więc jest bardzo dużo ludzi, którzy mogliby sprawdzić czy praca Hołowni istnieje." - owszem! i Się dziwię, że ME nie napisało oświadczenia o tym, że taka praca nie istnieje a Hołownia dyplomu nie ma... a może jednak taka informacja nie może zostać upubliczniona, więc nikt nic nie mówi. TO, że wielu może sprawdzić, nie znaczy, że wielu może to opublikować. A może tu nie o dyplom chodzi, bo tego nie zdążył załatwić bo sprawa się rypła?
W każdym razie ty próbujesz tutaj zrobić z Hołowni świętego "On się tłumaczy, że miał kontakt ale zrozumiał co to jest i zrezygnował, ale nawet jeżeli studiował to chyba nie ma lepszej laurki niż fakt, że nie ma dyplomu." ... za co te laurki? :-) są jasne poszlaki, że chłop próbował zrobić sobie dyplom...i nagle się okazuję, że porządny facet...