- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1842 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
122
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Safrani
41
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Ilka
5
Ten Piket to głupi był, że Shakire zostawił dla jakiejś podróbki ...
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1842 Culés
24
Muszę się zwierzyć. Od jakiegoś (niedługiego) czasu jestem w związku. Moja dziewczyna jest wspaniała, piękna, pracowita, kocha zwierzęta jak i dzieci (pracuje z nimi). Jest jednak problem, a w zasadzie to ona sama jest problemem dla siebie: od 6 lat choruje i leczy się na depresję, do tego dochodzi kiepska przeszłość (toksyczne związki, faceci, imprezy), słabe relacje z rodziną, w dodatku problemy zdrowotne (tarczyca, również jakieś kobiece sprawy). Zakochałem się na zabój. Mimo, że są takie dni że nie chce jej się żyć, że ciągle ma o coś pretensje, że czepia się każdego zdania. Huśtawka nastrojów, od euforii do depresji. Raz szczęście, motyle, luz blues, a raz nie chce mi się żyć, nie ma sensu byś ze mną był bo i tak ze mną nie wytrzymasz, bo ja sama nie ogarniam życia sama ze sobą, to Ty tym bardziej nie będziesz w stanie ze mną przeżyć na dłuższą metę. Pewnie teraz większość z was powie, by odpuścić, bo to nie ma prawa się udać. Ale ja nie potrafię tego odpuścić, będę próbował do końca ją z tego wyciągnąć, choćbym sam miał na koniec paść na ryj i go sobie rozwalić. Poświęciłem się na całego. Wierzę, że to może być ta jedyna.
Tak o potrzebowałem to z siebie wydusić.
1
@TR3YWAY Jeden z klasycznych przykładów, gdzie taka kobieta tj. borderline, przyciąga uwagę nie małej ilości mężczyzn. Mimo wszystko powodzenia życzę.
0
@TR3YWAY jeżeli się kurwiła to odpuść, w innym wypadku walcz, co Ci szkodzi ;)
6
@TR3YWAY oczywiście nie znam historii medycznej twojej partnerki ale opis jej zachowań niekoniecznie musi być depresją a może być innym zaburzeniem i dostosowanie leczenia na pewno mogłoby pomóc stąd jeśli miałbym cokolwiek radzić to na pewno nie bazować tylko na zdaniu jednego lekarza psychiatry, a zasięgnąć opinii kilku różnych.
1
@TR3YWAY Pomijając przejścia, to depresja często bierze się właśnie z nieleczonej/ nieprawidłowo leczonej tarczycy, jest większa podatność na takie zaburzenia, także jeśli Ci na niej zależy to może poszukajcie nowego endokrynologa. No i dzieci będziecie musieli planować, bo rok przed zajściem w ciążę powinna ustabilizować badania.
10
@TR3YWAY z doświadczenia wiem, że takie historie zazwyczaj dobrze się nie kończą, a Ciebie to będzie dużo kosztować. Obyś nie żałował, powodzenia
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Toretto będzie żałował jeśli nie spróbuje, wtedy będzie miał wyrzuty sumienia. Dlatego lepiej zaryzykować i spróbować. Przynajmniej będzie miał wtedy pewność, że dał z siebie wszystko i że nie ma co sobie zarzucać. Ale po swojej sytuacji wiem, że to się tylko łatwo mówi, a zdecydowanie ciężej jest się właśnie odważyć..
2
@TR3YWAY dwubiegunowka - powodzenia ale zanim zwiariujesz Ty to wczesniej musisz zdazyc uciec. Nie smieje sie, serio pisze bo to moze Ci zrobic niezla sieczke z psychika.
8
@VegetaPolska nie zawsze warto dawac z siebie wszystko. Kiedys sie moze tego nauczysz. Dojrzaly jestes wtedy gdy swiadomie wiesz kiedy nalezy pewne sytuacje odpuszczac.
2
@TR3YWAY Bylebyś uważał bo może być tak że, nawet się nie obejrzysz a sam zostaniesz wrakiem człowieka.
Tak czy siak, powodzenia! :D
1
@TR3YWAY Klasyczny syndrom "i can fix her" wyczuwam... no nic, powodzenia.
4
@TR3YWAY Niedługiego czasu to znaczy miesiąc, dwa, trzy czy rok? Może po prostu działa jeszcze efekt zauroczenia, gdzie wydaje się że wszystko w końcu się ułoży i jeszcze będzie dobrze?
Kiedyś mój efekt zauroczenia trwał prawie 2 lata,gdzie na początku oczywiście było super. Oczy zarosły cy*kami... Wszyscy mówili żebym odpuścił, bo nie jestem sobą, zmieniłem się dla kobiety, robiłem wszystko żeby jej było dobrze, a ona po prostu miała to gdzieś i to wykorzystywała... Teraz nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak ja mogłem być z tą kobietą... No po prostu idiota, zmarnowane 2 lata... Miłość jest ślepa, a czasem trudno odróżnić ją od zauroczenia...
1
@malicinho być może tak, no w swoim życiu juz miałem sytuacje, w których trzeba było odpuścić. I tak też robiłem, na początku było gorzej, bo człowiek chce. Ale z czasem było już coraz łatwiej. Natomiast mi chodzi o takie sytuacje w których naprawdę warto się postarać i ze swojej strony mogę powiedzieć, że wtedy po prostu próbuje być jak najlepszy, próbuje robić tak, by wyszło jak najlepiej. Choć oczywiście nigdy dobrze się to nie kończyło.
0
@TR3YWAY co do dolegliwości, to jeżeli tego nie zrobiliście to sugerowałbym sprawdzić poziomy innych hormonów - estradiol, prolaktyna, fsh, lh, shbg itd. Bałagan w hormonach może dawać podobne objawy jak depresja, a że psychiatria w Polsce ogranicza się do przepisywania psychotropów to trzeba samemu szukać.
Druga sprawa jest taka, uważaj na uzależnienie. Już wyjaśniam, doświadczanie skrajnie przeciwnych emocji płynących ze strony osoby z którą jesteś w związku, czyli coś co opisałeś - raz jest super, a raz się czepia wszystkiego, im dłużej czegoś takiego doświadczasz, tym bardziej wpływa to na twoją psychikę (tak jakbyś naprzemiennie był polewany to wrzątkiem, to lodowatą wodą) i w rezultacie często skutkuje uzależnieniem od owej osoby. Brzmi niewiarygodnie, ale jest to nieco podobne do syndromu Sztokholmskiego, gdzie ofiary wytwarzają więź z oprawcą. Zwróć uwagę szczególnie jeżeli zaczynasz myśleć że może to być "ta jedyna" albo że nie wyobrażasz sobie życia bez tej osoby. Bywa że takie zachowania są celowe w np. w przypadku zaburzenia Narcystycznego Zaburzenia Osobowości, i ma na celu świadome uzależnienie drugiej osoby od Siebie.
1
@TR3YWAY A ja w kontrze do pewnie większości napiszę, że skoro rzeczywiście czujesz, że warto to również na Twoim miejscu bym walczył najmocniej jak potrafię. Jak ktoś kiedyś powiedział w kontekście spraw życiowych: "Im cięższa walka tym piękniejsze zwycięstwo". Da się z tego wyjść, nawet jak wydaje się, że sprawa jest beznadziejna i mam nadzieje, że i Twojej dziewczynie się uda.
Ale na pewno trzeba tutaj mądrego, spokojnego i cierpliwego działania. To będzie długi i żmudny proces. Psycholog, czy nawet psychiatra to must-have, terapia (może nawet dla par) to również moim zdaniem must-have. Musisz się uzbroić w siły i cierpliwość, ale po wpisie sądzę, że masz tą świadomość.
Mam nadzieje, że się uda. O prawdziwą miłość warto walczyć, a skoro tak czujesz, to bym nie odpuszczał.
"Tak o potrzebowałem to z siebie wydusić."
No i bardzo dobrze, po to też tutaj jesteśmy mimo czasem ogromnych różnic ;)
0
@TR3YWAY
1. Pełne zauroczenie "chemiczne" statystycznie trwa dwa lata.
2. W ciągu tych lat namów dziewczynę na wizyty u specjalistów - endokrynolog i psycholog. Ci powinni wydać jakieś opinie.
3. Za pół raku, weź kartkę papieru i przeprowadź uczciwą analizę związku.
0
@TR3YWAY Borderka jak z książki, tylko współczuć
0
@TR3YWAY stary odpućś sobie, będziesz się tylko męczył a i tak znajdziesz jakąś "księżniczkę", jak dla mnie to czerwona flaga w ch.