La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 749 Culés

3

Jak jeszcze bardziej obniżyć poziom i standardy polskich uczelni? Receptę ma partia Razem.

3

@BorzyKrzys i później wyrosną kolejne aktywiszcza bez podstawowej wiedzy i kompetencji, za to z rozbudzonym ego i oczekiwaniami.

0

@BorzyKrzys Jeśli są na to pieniądze to dlaczego nie.
Najlepiej zrobić jak w UK gdzie kwota jest uzależniona od finansów rodziców.

5

@BorzyKrzys
1. Więcej akademików z weryfikacja komu przysługują miejsca - TAK.
2. Tanie stołówki studenckie, dofinansowanie do posiłków - TAK
3. 1000zl dla każdego studenta - NIE

1

@don'T.R.I.P.e No właśnie nie. Hajs za samo studiowanie to głupota. Już jest problem, bo za dużo ludzi studiuje przez co wykształcenie wyższe traci na wartości.

0

@BorzyKrzys Ale hajs nie jest za studiowanie.
Hajs ma być na życie gdy studiujesz żeby móc wstanie się utrzymać, w innym przypadku w większości rodzice muszą wspomagać.
Jeśli rodzice są bogaci to nie ma problemu, nie przyznajemy pieniędzy.

A jak rodzice nie mają kasy to ktoś albo:
- Musi zapier* żeby się utrzymać i jest na gorszej pozycji w stosunku do kogoś bogatego kto nie musi pracować i ma więcej czasu na nauke
- Po prostu nie idzie na studia mimo że ma chęci i predyspozycje

Moim zdaniem problem że "za dużo ludzi studiuje" i niby przez to miałaby być jakaś swoista "inflacja" wymagań na rynku pracy to jest jakieś pokraczne zrozumienie tematu. Tym dziwniejsze byłoby próbowanie kontroli tej inflacji przez sztuczne podnoszenie bariery finansowej uzyskania tego wykształcenia.
Poszerzanie wiedzy zawsze jest pozytywne. Chyba że kierunki są słabej jakości i uczą ludzi bezużytecznych rzeczy no ale to nie wina studentów raczej tylko uczelni!

Taki przykład - gdyby te 1000 złmogło (nie wiem czy by mogło trzebaby przeanalizować) zwiększyć liczbe ludzi idących na studia medyczne a potem zostającymi doktorami i pielęgniarzami o ileś procent to już państwo w zasadzie ma kilkukrotny zwrot. Tylko tego nie policzysz tak prosto bo trzebaby uwzględnić ile nas kosztują obecne braki kadrowe itp.

1

@don'T.R.I.P.e Po tym gdy spieniężymy już cały twój majątek i przeznaczymy go na ten program, ja również się na niego zgodzę :)

Tak na poważnie, ja jestem programistą, nie poszedłem na studia po technikum bo nie widziałem powodu marnowania kilku lat, wydawania bezcelowo pieniędzy i zabierania sobie czasu na ich zarabianie. Poszedłem do pracy, uczyłem się do tego w trakcie technikum. W nagrodę będę z podatków utrzymywał pasożytów idących na studia, żeby jeszcze kilka lat żyli na koszt innych. Będą otrzymywali benefity w postaci tysięcy złotych, tak tysięcy, tam są trzy żądania, nie jedno. Pewnie połowę przeciętnego wynagrodzenia w Polsce bo jakiś dorosły nieudacznik, który boi się samodzielności bawiący się w politykę tak sobie wymyślił.

To wina uczelni nie studentów, że ich kierunki są bezcelowe? Jeśli ja dobrowolnie pójdę na kierunek nauki o płci to to nie moja wina? No k*rwa ciekawe.

0

@Johnson Wiem że to żart i odpowiem też żartem że skoro tak to rozumiesz to jak już spieniężymy mój majątek to potem zrobimy to samo z twoim i damy na finansowanie szkół, policji i służby zdrowia ok? Poświęcisz się :p

Tak również na poważnie to jeśli Ty tak rozumiesz podatki to czy fakt że dajesz na obecnych kaszojadów z 500+ oraz na ich szkoły mimo że nie masz dzieci, na osoby chore równiez z własnej winy bo np. na raka płuc od papierosów, na ludzi starszych którzy nie są już aktywni zawodowo, na sportowców w sportach które Cie nie interesują, na TVP które sieje propagande itp. itd. również tak Cie oburza?

Myśle że nie dojdziemy tutaj do kompromisu bo tutaj zachodzi sytuacja jak ze szklanką pustą/pełną w połowie.
Ty zakładasz że większość pieniędzy pójdzie na darmozjadów chodzących na co dziesiąty wykład w wyższej szkole zarządzania i pierdół.
Ja zakładam dokładnie odwrotnie.

Twoim zdaniem to rozdawnictwo pieniędzy za nic.
Moim zdaniem zamysłem jest wyrównanie szans ludzi bogatych i ludzi biednych (no chyba że lewica da każdemu studentowi bez względu na zamożność no to wtedy xD).

Aha i jeszcze o tych kierunkach, tak to wina uczelni bo przecież środki, przestrzeń, liczba profesorów są ograniczone.
Więc jeśli się robi gównokierunek i robi na nim bardzo niski próg wejścia żeby nabrać maksymalnie studentów i w ten sposób dostać maks kasy od państwa no to jest jak jest. Zamiast gównokierunku możnaby otworzyć dodatkowy przydatny albo rozszerzyć liste miejsc.
Ludzie kończący liceum nie zawsze mają pojęcie co chcą robić w życiu a i kierunki nie zawsze są oczywiste, ciężko przed rozpoczęciem danego kierunku mieć kompletne pojęcie o czym on własciwie jest i czy Ci się przyda.
Chyba że jest to coś takiego jak właśnie programistyka (czy tez inne konkretne kierunki jak matematyka, inżynieria, fizyka itp.) po której sam jestem i również pracuje jako programista.

Do tego nie poruszyliśmy jeszcze nawet odwiecznej kłótni o to czy studia w ogóle powinny mieć na uwadze czy będą przydatne w pracy/kapitalizmowi. Wielu profesorów w starym stylu uważa że studia mają służyć nabyciu wiedzy i poznawaniu świata/tematu a nie masowemu produkowaniu pracowników.
Tutaj chyba trzebaby się zastanowić czy nie powinna istnieć po prostu lista kierunków które jako państwo uznajemy za przydatne w budowaniu pracowników o deficytowych umiejętnościach i wtedy np. dajemy takie dofinansowanie żeby zachęcić ludzi.
Z drugiej strony powiedzmy bardziej "hobbistyczne" kierunki mogłyby na takiej liście nie być.
Różne mogą być rozwiązania, trzebaby poczekać co ta lewica wymyśli bo trudno rozsądnie dyskutować jeśli rzucone są trzy podpunkty bez żadnych szczegółów.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: