- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1106 Culés
Gorące dyskusje
Batys
2
Macie już zaplanowane urlopy? Jakiś ciekawy kierunek?
102 odpowiedzi
Kgorecki2500
1
-Świadek każde z pytań skwitował milczeniem - powiedział rzecznik prokuratury Piotr Antoni... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Rastafarnianin
1
Stanowski swoje zrobił, nabił wyświetleń i wpakował go na mine XDA teraz niech sie koleś... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1106 Culés
0
Ostatnie wygłupy McLarena i wcześniejsze Ferrari pokazują na jak wybitnym poziomie są RedBull i Mercedes. Tyle lat na szczycie i takich kwiatków można by policzyć na palcach jednej ręki w obu ekipach łącznie.
3
@joloskyy Przecież to wynika z różnic pomiędzy kierowcami. Ferrari i Mclaren mają bardziej wyrównanych kierowców niż np. RB(Max-Perez), czy Mercedes gdy tytuły zdobywali(Hamilton-Bottas). Tam był jasny podział na kierowca numer 1 i numer 2, więc nie było czasu na gadkę. Jak Hamilton mial w miarę równego rywala - Rosberg to dochodziło to starć między nimi, a i zespół nie potrafił sobie poradzić by zaradzić temu w zarządzaniu, jak Max przychodzil do RB i jeździł z Riccardo to też starcia, kolizje(chociażby Singapur) były między nimi. Siłą rzeczy jak 2 kierowców ma ambicję walczyć np. o zwycięstwo to będzie trudniej zabociec zespołowi tarciom. Jak Perez czy Bottas zazwyczaj jezdzili kilkadziesiat sekund za partenerem z teamu, to zespol nic nie musi robic. Ile miales wyscigow gdy realnie np. Perez walczyl z Maxem o zwyciestwo w wyscigu?
0
@priest9999 tylko, że McLaren sam sobie zgotował wczorajsze problemy, podobnie Ferrari nie raz nie dwa. Mieli prosty wyścig do przejechania a zrobili z tego cyrk i zepsuli całe widowisko. Nie mówiąc o tym jak wcześniej pogrzebali wyścigi Piastriemu, a Norrisowi też zdarzyło się przeszkodzić w zdobywaniu punktów swoimi strategicznymi decyzjami