- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 763 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
157 odpowiedzi
MirusAmisz
38
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
LAMC_10
7
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
46 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 763 Culés
1
Moje przemyślenia na temat głównego problemu Barcelony czyli Joana Laporty. Opinia w komentarzu. Pozdro dla wytrwałych bo tasiemiec straszny, ale temat jest wielowątkowy.
3
@Amidamaru Zwycięski rewanż po karnych Realu z City pokazuje jak Ancelotti odrobił pracę domową względem ostatniego sezonu i wygrał po karnych będąc bombardowanym przez cały mecz przez maszynę Guardioli a poprzednio dał się pożreć. W Barcy martwi to że ta drużyna pod wodzą Xaviego się nie rozwija, ani nawet nie stoi w miejscu tylko cofa się do tyłu, a PSG to przypomnienie o Romie i Liverpoolu. Ciężko być optymistycznie nastawionym do przyszłości Yamala czy Cubarsiego kiedy nie tak dawno kipiło się optymizmem widząc debiutankci sezon Pedriego, wejście do drużyny Ansu Fatiego, totalnego kozaka w osobie Gaviego, ścianę zwana Araujo czy fizyczne monstrum jakim był Balde.
I jak Laporta szalał wydając z ewentualnymi bonusami 300 baniek na Lewego, Raphinhe, Kounde, Roque, Ferrana i innych zadłużając klub to był chwalony. Typowy polityk który jak obieca 500+ to wygra wybory, a że państwo będzie zadłużone tak jak jest Barca która wydała tyle kasy na te transfery, a dziś jest problem z rejestracją piłkarzy to nie jego problem bo ktos inny to posprzata jak kadencja sie skonczy. No i też jak klasyczny polityk otacza się swoimi ludźmi. Składa obietnicę które pozwalają mu wygrać jak sytuacja z Messim i nie dotrzymuje potem słowa twierdząc ze chcialem to zrobic, ale nie bylo takiej mozliwosci poprzez poprzednikow. Jak się dzieje źle w partii to uznaje że najlepsza obrona jest atak i słyszymy co słyszymy o Realu z ust Laporty który deprecjonuzjac Krolewskich odwraca uwagę od gówna w jakie się wpakował i nie wie jak wybrnąć. Sa tacy ktorych przedstawia jako swoja wizytowke i kreuje w opini publicznej siebie jako tego który to ma szczęście którego nikomu nie odda za żadne skarby emanujac przy tym pewnoscia siebie robiac medialne show wokol takiego Fatiego straszac Europe opinia ze w Barcy jest nowy Messi za ktorego odrzuca fortune z Manchesteru United i aktywuje dzwignie finansowe by Barca mogla potem jakos presperowac a i sowicie wynagradza Fatiego dajac mu bajeczny kontrakt i sie hajs zgadza to znaczy nie zgadza sie bo sie kredyt wzielo na to by somsiadowi pokazac ze cie stac na wszystko, a Fati jest bezcenny wiec oferta odrzucona i cyk kontrakt jak u gwiazd United, a skąd na takie kontrakty pieniążki wziąć? No nie ma skąd wiec pokaże że nas stać podpisując taki kontrakt, a jak później nie będzie kasy na taki wydatek to pracownik obnizy pensje, albo go zniszczymy w mediach tworzac opinie ze on tutaj jest dla kontraktu takiego, a nie z sympatii do Barcy jak to bylo z De Jongiem ktory to o odejsciu slyszec nie chcial, a w mediach huczalo ze w sumie tyle zarabia, odejsc nie chce mimo swietnych ofert no i tak w sumie to sie nie do konca sprawdzil wiec niech odejdzie, kontrakt sie duzy zwolni, kasa wpadnie wielka i sprowadzi sie gamechangera na juz, krecimy temat Haalanda jako tego ktorego wtedy kupimy... ale De Jong nie pozwala na to... trzyma sie kontraktu jak Mariano lawki w Realu i nie zamieni Barcy na Manchester bo zwyczajnie Barca byla dla niego zawsze priorytetem. Laporta najpierw potrafi chwalic kogos jak Frenkiego nagradzajac go takim kontraktem i tworząc w mediach narracje ze majac najlepszych na swiecie klub musi ich oplacac jak najlepszych na swiecie a potem wykorzystac ten kontrakt przeciwko Holendrowi by go probowac wypchac z klubu i tlumaczyc posuche w tranaferach tym ze Holender musi najpierw zwolnic pierwsze miejsce hierarchi placowej. I trzymanie dalej Xaviego na stanowisku też wiele mówi, a mianowicie że twój człowiek to jest twój człowiek i jakby źle swojej pracy nie wykonywał to będziesz go chwalił i przekonywał tak jak tutaj tłum socios który cie wybrał przez obietnicę zatrzymania Messiego której nie dotrzymałeś. Tlum zaufał Ci bo jak twój rywal Font się śmiał że Ty nie ściągniesz żadnego z tych których ściągnąc obircales bo nie ma kasy w klubie to żeś kawałek klubu sprzedał i przeyebau. Lapcio jak sebix wziął kredyt i przewalił na to co było niepotrzebne jak tranafery Ferrana czy Roque a zapomnial o tym że priorytetem jest defensywny pomocnik więc ściągnął Romeu co jest takim samym nieporozumieniem jak Faubert w Realu. Marzycie o Rodrim w Barcelonie? Przecież jakby Barca wyłożyła ponad 100 baniek dla Guardioli za Rodriego i ten chciałby odejsc do Barcy to Guardiola by go puścił wiec wystarczyło przekonać Rodriego i wydać to co wydano na kontrakt Fatiego i tranafery Ferrana czy nawet Kounde bo środek obrony Barca ma świetnie obsadzony i też z przymusu grywa na prawej stronie... a czy Rodri zgodzilby się przyjść do Barcy? Lewy tez mial wszystko w Bayernie. Zamienić deszczowy Manchester na słoneczna Barcelonę i wziąć na siebie brzemię następcy Busquetsa, doświadczyć klasyku i poczuć to wszystko o czym mu opowiadał trener Guardiola na własnej skórze. Guardiola kiedyś oddał do City Yaya Toure który zrobił tam wielka karierę. Ale on zbudował kogoś lepszego - Sergio Busquetsa. Dziś Barca płaci dwukrotnie więcej niż zapłaciło City za Ferrana Torresa ściągając go z City... Guardiola wyciągnął Rodriego z Hiszpanii, a Barca nawet nie patrzyla się w jego kierunku podobnie jak Ferran nie interesowal Barcelony gdy wróżono mu większą karierę podczas gry w Valencii niż gdy już grał w City I przechodził do Barcy... Pewnie ze Rodri by się zgodził na tranafer i jeszcze by wynagrodzenie względem City obniżył bo Barca to jest Barca tak samo jak Real to jest Real i Cristiano Ronaldo nie obchodziło to że opuszcza ekipę z którą wygrał final Ligi Mistrzów, a rok później przegrał final na rzecz drużyny którą od 6 lat nie może przejść etapu 1/8 w tych rozgrywkach. CR7 był jednym z niezbędnych elementów do sukcesów późniejszego Realu i takim kimś byłby Rodri w Barcelonie. Hiszpański pilkarz zostanie prawdziwą legenda w swoim kraju tylko grając w Realu lub Barcy... Dlatego podziwiano Davida Silve, Jesusa Navasa, Fernando Torresa czy Joaquina, ale większymi legdanmi zawsze byli Casillas, Ramos, Messi, Xavi, Iniesta, Puyol, Ramos, Hierro...
W mojej opini Laporta miał możliwość przekonania Rodriego i mógł sfinalizować ten transfer tylko przeyebal kase na swoje widzimisię i potem jej nie było.
Ogólnie jak to jest że taki Güler i Rodrygo w opini publicznej dzisiaj graliby w Barcelonie gdyby ci przelicytowali Real bo chodziło o kasę którą Real miał i nie szczędził, a Barca nie tylko nie miała, ale już nie miała skąd wziąć. Jak się sięga po Ferrana Torresa za taką kasę to później nie ma na to by się licytować, a Ferran był droższy od Rodrygo, Viniego, Camavingi, Brahima, Gülera... Laporta mówiąc o Endricku i Gülerze jako o potencjonalnych transferach Barcelony, poczynionych krokach ku tym tranaferom i budowani narracji w mediach ze prowadzi sie w tym wyscigu klamal wszystkich prosto w twarz bo jak mial konkurowac o najwieksze talenty swiata jak nie stac go by swojego golden boya zarejestrowac do gry w pierwszej druzynie. To bylo cos w stylu somsiada ze jeden i drugi chce kupic ferrari i jeden i drugi o nie bedzie walczyl, ale w sumie to tylko jednego na nie stac, ale mozna przeciez improwizowac... potem sie powie ze dzieciaki polecialy na kase do rezimowego klubu i nie sa godni byc czescia wiecej niz klubu bo tutaj chec samej gry powinna byc ponad pieniadze (dlatego tez dal dzieciakowi fortune ktory wszedl z buta druzyny i po chwili dał mu kontrakt jakiego nie dostalby w zadnym innym miejscu, ale to przeciez nowy numer 10 Barcelony wiec musi zarabiac jak na 10 w Barcelonie przystalo. I To kupowanie piłkarzy za wielka kasę dla których nie ma w Barcelonie pozycji jak Coutinho, Griezmann, De Jong, Raphinha, Kounde którzy nie grali/nie graja w odpowiednim systemie dla siebie w Barcy (część transferów poprzedników, ale ogólnie chodzi o to że Laporta powiela ich błędy). Operacje jak Trincao czy Pablo Torre też bezsensowne choc Trincao to Bartomeu jeszcze no ale zmienia sie prezydent, a nie zmienia sie w ocenie rynku nic... Font był zdecydowanie lepszym wyborem od Laporty. Xavi byłby tutaj tak jak jest teraz ale jeszcze dłużej bo od razu po wyborach za Koemana. Dźwigni by nie było i transferów też tylko postawienie na tych wszystkich wychowanków i presji też by nie było i kibice by inaczej patrzyli na wyniki i Xaviego bo przecież Barca na rynku nie szaleje, wraca do korzeni, daje Xaviemu czas jak Arsenal Artecie. Lata posuchy są częścią procesu wiec nic się nie dzieje bo rośnie kolejne złote pokolenie z Yamalem na czele które jak dorośnie to zdetronizuje nowych galaktycznych Pereza i zdominuje Europe tak jak to zrobił Guardiola i od którego Xavi się uczył fachu i który z Xavim jako piłkarzem triumfował. Xavi to też... chłop sobie trenuje w Katarze i nagle obejmuje Barce pogrążonej w ogromnym kryzysie pracując za pół darmo musząc ogarnąć erę post-Messi, odstawić weteranów z którymi świecił największe sukcesy jak Pique czy Busquets... I Xavi w sumie trochę to ogarnął bo jak Pep odstawił Ronaldinho i postawił na Leo tak Xavi musząc zaakceptować brak Leo i odejście Dembele postawił na Yamala. Tak jak Pep pożegnał czesc szatni jak Deco czy Ronaldinho tak Xavi Albe, Busiego, Pique... Tylko u Pepa wszystko zatrybilo od razu bo te wszystkie wybitne jednostki w tym Dream Teamie trafiły na siebie w idealnym momencie co też potwierdzają sukcesy Hiszpanów na turniejach, poza tym miał najlepszego piłkarza w historii, a Xavi ma obiecujacego 16-sto latka!!! Pomyslmy... Pedri z pierwszego sezonu, Gavi przed kontuzja, Araujo gdy Vinicius przy nim nie istniał, Balde który miał wejście smoka podobnie jak Fati... Dzisiejszy Cubaresi i Yamal. Tutaj nikt się nie zgrał w czasie. I można sobie tylko wyobrażać jakby wyglądała Barca którą ma dziś w najlepszej formie Balde, Fatiego, Yamala, Cubaresiego, Gaviego, Pedriego, Araujo...
Taki Perez przyszedł za pierwszym razem w Realu wygrał wybory bo powiedzial że sciagnie Figo i ściągnął. Laporta obiecał że zatrzyma Messiego i nie zatrzymał. Za drugim razem gdy Perez wygrał to obiecał nowych Galacticos i przyszedł Cristiano Ronaldo, Kaka, Xabi Alonso, Benzema... Laporta obiecał znowu wielka Barcei wielkie tranafery mówiąc o walce o Haalanda i innych a najpierw sciągnął Ferrana teraz Roque...
Laporta dał bajonski kontrakt szczeniakowi jakim był Fati, a Perez pogonił legendy bo chciały więcej niż uważał że są warci i to Ramos i Ronaldo żałowali decyzji o odejściu, a w Barcy Laporta nie wie co ma zrobić z dzisiejszym Fatim który ma taki kontrakt.
Perez ma pelne poszanowanie do kontraktów jakie podpisał i sobie Hazard, Mariano i późniejszy Bale emeryturkę w Madrycie mieli, a klub ich w żaden sposób nie atakował jak robił to Laporta z De Jongiem którego też obsypał złotem.
Też się mówi że Barca przerypała 400 baniek na Coutinho, Griezmanna i Demebele. Tylko że z tych 400 baniek prawie 90 udało się odzyskać i 222 było za Neymara więc około 90 milionów Barca była w plecy... tylko. Bartomeu dał się wydoic z kasy przy tych transferach i to jest fakt, ale nie wydawal w ogólnym rozrachunku kasy której nie ma jak Laporta tylko po prostu trafił 6 w totka i przehulał kasę na luksusu które mu nie tylko nie były potrzebne ale były cholernie drogie. Bartomeu nie pozwolił odejsc Messiemu nawet po słynnym faksie. Dla Bartomeu Messi był oczekiem w głowie i przepuszczam że De Jong czy Fati by nie dostali takich kontraktów, a jeszcze zostali sprzedani byleby tylko było stać Bartomeu na zatrzymanie Messiego.
Laporta najpierw obsypywał złotem, a później żebrał o obniżenie kontraktu, zrezygnowanie z premii albo odroczenie płatności.
Sytuacja z Xavim który byl karta przetargowa rywala na prezydenta Laporty czyli Fonta też jest komiczna bo na początku Laporta nie myślał o Xavim na tym stanowisku, a dzisiaj Xavi oznajmia że odchodzi bo tak będzie lepiej kiedy drużyna jest w grze o wszystko, a gdy wszystko przegrywa Laporta oznajmia że Xavi zostaje i jest najlepszym wyborem i ma pełne wsparcie. Mowi to po tym jak druzyna przegrala wszystko i nie poczynila zadnego progresu wzgledem poprzedniego sezonu tylko regres... Taki Florian Wirtz do Barcelony nie przyjdzie chociaż bardzo by chciał bo Laporta doprowadził klub do takiej sytuacji finansowej że musi trzymać pracownika który powinien dawno wylecieć (Xavi) bo nie stać go na nikogo lepszego, a co dopiero wyłożyć ponad 100 milionów na stół za Wirtza.
Araujo został mianowany na drugiego kapitana i Laporta tyle razy go zachwalał mówiąc że za żadne skarby go nie sprzeda, a zapewne sprzeda Urugwajczyka tego lata jako pierwszego twierdząc że na jego pozycji jest epokowy talent Cubarsi, a jego partnerem będzie Kounde bo wujek Mendes po promocyjnej cenie załatwił Cancelo i nie sposób było odmówić bo facet ma cie w garści i on decyduje co Ty zrobisz jest tak jak Kaczyński co stoi za Dudą który niby ma tą władze, ale wie że jakby nie Kaczyński to by go tutaj nie było na tym stanowisku dlatego Xavi dostaje Felixa którego nie chciał, Laporta tez nie chcial w sumie, ale Mendes chcial wiec publiczne Felix zaczal wypowiadac sie tak ze w Atletico byl spalony i musial odejsc, a zaznaczal ze chce tylko do Barcy. I ten Roque bo kolejny ziomeczek czyli Andre Curry załatwił nowego Pele którego cena w sumie do końca nie jest jasna, ale jest to przyszła złota piłka bo tak mówi... a on się zna bo przecież tyle szemranych transakcji zrobił jak z Douglasem, Henrique czy Keirrisonem których historia w Barcelonie pokazuje tylko że trzeba było z klubu jakoś wyprowadzić pieniądze... Potem chłop ogarnia Neymara i jest tyle smrodu wokół tego tranaferu i jego ceny że Barca latami ciągnie się po sądach, ale Curry jest prawilny chłop tak jak Laporta który najpierw sam opłacał Neigere, a po tym jak Bartomeu zajął jego miejsce to kontynuował to co poprzednik i oczywiście Laporta przedstawia wszystko w tej kwestii tak jak prawdziwy gracz w polityce i to że takie PO rządziło przed Pisem to jest nieważne bo PiS był później taki zły że teraz będzie tylko lepiej i odbuduje to co budowałem kiedyś, a mój nudolny poprzednik to wszystko zniszczył... no i cyk 800 + może co? Bo poprzednik dał tylko 500. Bartomeu to jest pikuś przy Laporcie. Bartek to potrafił roztrwonić kase za Neya, a Laporta potrafi roztrwonić kase ktorej nie ma, ale kiedys ma byc. Joan ze swoja switą to mi przypimna tych oszustow z powiesci "nowe szaty krola" .Perez poległ przy pierwszy Galacticos i wrócił po latach nie powielając starych błędów i zbudował potęgę finansową i sportowa w czasach najlepszej Barcelony w historii którą miała najlepszego piłkarza na świecie. Yamal to talent epokowy. Messi to najlepszy pilkarz w historii. Joan Laporta robi wszystko tak aby być tym który najpierw wypuscil Messiego, a następnie będzie zmuszony sprzedać Yamala jesli ten będzie rokował tak jak rokuje bo klub będzie potrzebował kasy na zobowiązania finansowe które były wielkie, a Laporta zrobił jeszcze większe.
Odroczone pensje, macki Mendesa który też będzie chciał kawałek tortu, problemy z rejestracją piłkarzy, brak możliwości konkurowania na rynku transferowym z innymi drużynami o topowych piłkarzy... chyba że ci są do wzięcia za darmo. Chłop wychodzi po przegranym klasyku i mówi że będzie walczył o to żeby mecz został powtórzony bo Barca została oszukana... tak Barcelona została oszukana, ale przez Laporte który naobiecywał, naopowiadał się, pompował balonik a potem się okazało że Barca mimo awansu pierszy raz od 3 lat do fazy Pucharowej Ligi Mistrzów prezentuje się gorzej niż przed rokiem kiedy to wygrała krajowe mistrzostwo, a Laporta opowiadał o nowej erze. Szkoda mi w tym wszystkim Xaviego. Xavi jako priorytet miał tranafer defensywnego pomocnika to dostał Raphinhe na obsadzona pozycję... Felix to w ogóle... Sciagnac piłkarza którego nie chce trener to takie iks de.
Sytuacja z Araujo i Gundoganem pokazała też do jakiś standardów przyzwyczajony jest Gundo, a jakie zastał w Barcelonie. Coś jak ten powrót CR7 do United gdzie nic się nie zmieniło przez dekadę... Gundo nie gryzie się w język, a Araujo udziela żałosnego wywiadu w tym temacie. Araujo, Fati... to twory Laporty. Jednego zrobił drugim kapitanem. Drugiego nowa 10. Potem taki Araujo wierzy ze jest najlepszy na świecie choć do tej pory nie był w stanie tego udowodnić przez dłuższy okres czasu i niemal w pojedynkę eliminuje Barcy z Ligi Mistrzów, starszy kolega który wygrał w piłce wszystko i przyszedł z mistrzowskiej drużyny krytykuje go, a ten strzela focha... jak ojciec Fatiego I te gadki ze Ansu to barcelońska nowa 10 i taki pilkarz musi być traktowany inaczej... rozpieszcza Laporta te dzieciaki i kreuje ich na gwiazdy płacąc jak gwiazdą kiedy jeszcze nimi nie są a potem jest jak jest... Ronald drugim kapitanem, a mentalności Pique czy Puyola nie ma za grosz. Ale takich piłkarzy tworzy Laporta z Xavim. Opaska kapitańska, legendarny numer na koszulce, bajońskie kontrakty pozwala im się poczuć gwiazdami i mają oczekiwania jak gwiazdy. Budowana naracja ze zawsze byli lepsi tylko coś im przeszkodziło wygrać jak zawsze twierdzi Xavi na przemian z naracja Laporty który to zawsze doszukuje się spisku i próbuje wmoic wszystkim ze kazdy jest przeciwko nim... ale gość potrafi manipulować. Niektórzy to się po jego słowach serio powtórki klasyku domagali. O Roberto można mówić wiele i kwestionować jego przydatność w drużynie mówiąc że powinien odejsc, ale on pamieta to stare zwycięski pokolenie i mentalnie to jest poziom wyżej od Araujo czy Pedriego.
0
@Amidamaru taktyczny.