La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 655 Culés

0

Natchniony tematem poniżej, ugryzł was kiedyś pies? Ale tak porządnie a nie szczeniaczek, mnie 2 razy, a 3 to miałem traume ale pies mnie wciągnął do dołu i kopał po mnie, mam farta że mnie nie chcial gryźć

4

@Faro niżej jest Greenwood, ciekawy zbieg okoliczności

4

@Faro Żeby to raz. Jako rowerzysta, który lubi jeździć po wiochach niejednokrotnie kopałem się z psem. Znaczy on mnie gryzł ja go kopałem, tak to wygląda niestety :D

0

@Pedri16Future w końcu to Getafijczyk xd

0

@Faro kiedy miałem mniej niż 10 lat, nasz wilczur mnie prawie zagryzł. Gdyby nie interwencja ojca to po paru minutach byłbym karmą. Skończyło się na bliznach na ręce i nodze.
Teraz boję się owczarków (to była krzyżówka owczarka i jakiegos innego mieszańca), ale pieski uwielbiam - więc obyło się bez traumy na szczęście.
Pies niestety od tamtej pory tylko eskalowal z agresją...

0

@Faro ja uwielbiam piesely z wzajemnoscia. Jak ide do sklepu mijam 2 takie co na kazdego wyjal, szczekaja itp a jak ja ide to tylko popatrzy wzorkiem "O siema ziemek, miło cie widziec. Idz dalej ja oslaniam"

0

@Blantozaur współczuję mnie ugryzl pitbull za rękę i gdyby nie brat to może by ugryzł jeszcze mocniej

3

@Faro pitbull pewnie nie był Twojej wielkości :D
Niestety dla mnie wtedy ja i pies byliśmy praktycznie tego samego kalibru.
Na szczęście wiele z tego nie pamiętam - jedynie leżenie na ziemi i bycie ciagnietym. Później kolejne wspomnienie to zmiana opatrunków. Resztę znam z opowieści.
To że przeżyłem dzieciństwo to cud. Zginąłem prawie jeszcze kilka razy (2x blisko utonięcia, złapanie w ostatniej chwili przed spadnięciem pod koło jadącego traktoru, spadnieci z ładnych paru metrów ze szczytu przyczepy z kostkami siana, ale uratowały mnie kostki które spadły najpierw i zamortyzowaly upadek).
Życie na Podlasiu jest ciężkie xD

1

@Faro Byłem młodym dzieciakiem kiedy ugryzł mnie pies somsiada. Uryzł mnie w palec (dłoń) tak, że widziałem swoja kość. To była dla mnie ogromna trauma. Szpital seria zastrzyków. Od tego czasu na widok psa (szczególnie biegajaceo po ulicy bez właściciela, smyczy i kagańca) panika i strach.
To wszystko się zmieniło gdy mój brat przyniósł do domu małego szczeniaka. Moja niechęć do tego stworzenia była ogromna. Unikałem go jak ognia. Ten mały potwór każdego dnia przychodził do mnie, tulił sie, łasił i... teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego. Mój ukochany i najlepszy przyjaciel. ❤❤❤

1

@Blantozaur wiadomo że to nieporównywalne, dobrze że wyszedles z tego. Też mialem takie pełne przygód dzieciństwo xd zwichniecia kostki po skakniu z pieca, topienie na basenie, ucieczka przed wsciekłymi psami na budowie

1

@Faro piękne czasy to były :D
Nie było bezpiecznie, ale człowiek się zahartował trochę. Czy to na ból czy to na zarazki jedząc jabłka z ziemi bez mycia mając ręce w błocie. Czy na wsi czy w mieście, każdy miał co robić :D

1

@Blantozaur pewnie, ja akurat z miasta ale wychowanie na podwórku a nie na kompie więc tez bylo ciekawie

0

@Faro tak, pies rasy chow chow (pewnie jakiś mieszaniec) Miałem około 5 lat. Wyczuł że się bałem, widział strach w moich oczach i mnie zaatakował.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: