La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1200 Culés

3

Wygląda na to, że nasi "przyjaciele" z UE mocno kombinują, co by ograniczyć
nam możliwości decydowania o samym sobie w razie nadchodzącego konfliktu z Rosją.
Amerykanie też nie patrzą szczególnie przychylnie na federalizację Unii, ale to akurat w związku z ich własnym interesem, a nie polskim.



"W tym przypadku nie chodzi jednak o sprawność rządzenia, ale o coś zupełnie innego. Powody dla takiej determinacji i tempa narzucania zmian mają naturę geostrategiczną. Otóż uważam, że Europa idzie w stronę wojny z Rosją. Jest to proces nieuchronny.

Kluczowe będzie 5-9 najbliższych lat. Pogląd ten zresztą podzielają analitycy niemieckiego think tanku strategicznego DGPA, którzy napisali, że jeśli Europa nie ocknie się, znacząco nie zwiększy swoich wydatków na zbrojenia, nie rozbuduje potencjału przemysłowego, to wówczas może okazać się, że polityka odstraszania Rosji zawiedzie i znajdziemy się w wojnie.

Jak dowodzą, nie ma sensu wdrażać głośno reklamowanych projektów w zakresie budowy „europejskiego” czołgu czy „europejskiej” obrony przeciwlotniczej, o czym tak chętnie mówi się w Berlinie, bo one mają szansę wejść w fazę produkcyjną dopiero za kilkanaście lat a wtedy będzie już zbyt późno. Ich zdaniem jeśli w ciągu najbliższych 2 lat Europa nie podejmie realnych działań dających w rezultacie skokowy wzrost możliwości przemysłu obronnego i w zakresie rozbudowy swych sił zbrojnych, to w wyniku zaniechania uruchomi scenariusz „igrania z ogniem” kiedy nasze odstraszanie będzie słabe, a rosyjskie możliwości już w sporej części odbudowane.

Jaki to ma związek z kwestiami federalizacji? Otóż sądzę, że w Berlinie i w Paryżu poważnie bierze się pod uwagę scenariusz znacznego zaostrzenia we wschodniej flance NATO w ciągu najbliższych kilku lat. Europa ma ograniczone możliwości wpłynięcia na politykę Rosji, co oznacza, że metodami dyplomatycznymi (perswazyjnymi) być może nie uda się zatrzymać niebezpiecznej dynamiki. Trzeba będzie się zbroić, a to po pierwsze zwiększy, w europejskiej rodzinie, znaczenie tych państw, które opowiadają się zarówno za skokowym wzrostem wydatków wojskowych jak i silnymi związkami atlantyckimi.

Będziemy mieli do czynienia z procesami w gruncie rzeczy obiektywnymi, które będą miały swa dynamikę i których nie będzie można powstrzymać. Wydaje się też, że w Berlinie nie do końca wierzy się w skuteczność odstraszania Rosji, bo to wymaga zbudowania znaczącego potencjału wojskowego. Jak do tej pory idzie to dość powoli, a to oznacza, że zapewne będziemy mieć do czynienia z polityką odstraszania odległą od ideału. Może się ona okazać nieskuteczną, albo przynajmniej słabszą niż być powinna.

Jakie to ma znaczenie? Zasadnicze. Przede wszystkim dlatego, że będzie to oznaczało zaognianie sytuacji na wschodzie i wpychanie całego bloku do wojny z Rosją. Ten proces, jeśli utrzymana zostanie suwerenność państw graniczących z Moskalami, może wymknąć się spod kontroli, bo Bałtowie czy Polacy mogą po prostu chcieć walczyć o swoje ojczyzny. Determinacja Berlina i Paryża w dążeniu do odebrania nam suwerenności ma moim zdaniem właśnie to podłoże. Zachód uważa, że wschód Europy może wciągnąć cały kontynent do wojny i dlatego chce więcej władzy, bo ona daje więcej kontroli. Im wojna z Rosją jest bardziej prawdopodobna tym większy jest w Berlinie i Paryżu, nie mówiąc już o Amsterdamie, strach że rusofobiczni wschodni Europejczycy swą nieustępliwością doprowadzą do wojny. Skłania mnie to do poglądu, że federalizacja w proponowanym wydaniu jest wstępem do „kupowania” pokoju i stabilizacji kosztem naszych interesów."

0

@RosjaninBut A nie dorabiasz teorii do naszej rzeczywistości? To co piszesz może i ma jakiś sens, ale równie dobrze może być tylko wymysłem wyobraźni. Zatem to trochę jak z wróżeniem pogody na Boże Narodzenie. Można pogadać i uzasadniać, ale czy to ma jakiekolwiek podstawy w faktach?

3

@RosjaninBut " Przede wszystkim dlatego, że będzie to oznaczało zaognianie sytuacji na wschodzie i wpychanie całego bloku do wojny z Rosją. Ten proces, jeśli utrzymana zostanie suwerenność państw graniczących z Moskalami, może wymknąć się spod kontroli, bo Bałtowie czy Polacy mogą po prostu chcieć walczyć o swoje ojczyzny. Determinacja Berlina i Paryża w dążeniu do odebrania nam suwerenności ma moim zdaniem właśnie to podłoże. Zachód uważa, że wschód Europy może wciągnąć cały kontynent do wojny i dlatego chce więcej władzy, bo ona daje więcej kontroli. Im wojna z Rosją jest bardziej prawdopodobna tym większy jest w Berlinie i Paryżu, nie mówiąc już o Amsterdamie, strach że rusofobiczni wschodni Europejczycy swą nieustępliwością doprowadzą do wojny."

Całkiem ciekawa koncepcja. I pod tym względem raczej słuszna bo swojej niepodległości nie oddamy za darmo.
Swoją drogą ciekawe określenie "rusofobiczni wschodni Europejczycy ". My nie jesteśmy rusofobiczni. My po prostu wiemy czym Rosja jest.

@Comentateiro Ja nie będę tutaj uprawiał czarnowidztwa i mimo, że propozycje nowych zmian unijnych oceniam jednoznacznie negatywnie to nie zamierzam zapędzać się tak bardzo w spekulacjach natomiast myślę, że można stwierdzić (i zgodzić się w tekście) z jednym. Że kraje takie jak Niemcy czy Francja bardzo chciałyby uniknąć wojny (coś jak Wielka Brytania w XX leciu międzywojennym) a my tanio skóry Rosji nie sprzedamy

0

@Kgorecki2500 W ogóle koncepcja wspólnej armii europejskiej to mrzonka i dobrze to wytłumaczył Bartosiak

0

@RosjaninBut ja to się zawsze zastanawiam w jaki sposób Rosja wyobraża sobie wojnę konwencjonalna z NATO czy UE. W jaki sposób chcą obskoczyć Ukrainę, Polkę, Kraje bałtyckie Bałtyk Szwecję Norwegię czy Morze Czarne jednocześnie a i niepewny wtedy Daleki Wschód. Otwarcie już w tej chwili się mówi że cała północna flanka Rosji jest pusta i odsłonięta z powodu frontu na Ukrainie. Mam wrażenie, że ci wszyscy dziennikarscy eksperci mocno przeceniają możliwości sprzętowe Rosji nie mówiąc już o demografii gdzie jest to kraj który ma ilość ludzi jak Niemcy i pół Francji więc tutaj też nie ma przewagi.

1

@Comentateiro To co pisze wynika z artykułu Budzisza. Poza tym, takie podejście jest zupełnie naturalne i być może słuszne z punktu widzenia kierownictwa UE, w końcu powoli idzie wojna i lepiej mieć nas pod kontrolą niż nie mieć. Tego typu myślenie nie zawiera się w opowieściach bajkowych, tylko zwykłej normalnej geopolityce. Oni potrafią myśleć do przodu, choć nie zawsze. W krajach zachodnich zawsze była obawa o puszczenie nas wolno w kwestiach militarnych, bo im się wojna z Ruskimi nie widzi. I mniejsza o to, że sami się do konfliktu na Ukrainie mocno przyczynili.
Fakty będą jak nam przyblokują zbrojenia (szczególne te ofensywne) albo przyjdzie wojna i okaże się, że nie jesteśmy samodzielni i ktoś inny ma przyciski.
Zresztą już ekipa Donalda wbrew sytuacji geopolitycznej wysyła informacje, że wszystkiego pisiory chcą kupić za dużo i armia za duża.

0

@chosenone Odsyłam do artykułu niemieckich ekspertów.
https://dgap.org/en/research/publications/preventing-next-war

Generalnie Rosjanie potrafią czekać i się doczekali. Oni zawsze chcieli wojny, tylko bali się USA, które miało więcej mocy wraz z całym NATO. Teraz rywalizacja
z Chinami potencjalnie osłabia Amerykanów i otworzyło się dla kacapów okienko.
Przestawili gospodarkę na tory militarne, a naród nie ma z tym problemu, żeby iść na wojnę i umierać.
Przy takich obrotach machiny produkującej militaria, za 6-10 lat wystawiają milionową armię z niekończącą się studnią amunicji i nasz region biorą z marszu.
Ludzie zachodu nie chcą umierać w przeciwieństwie do ruskich, dla których to nie jest problemem.
Nie ma co porównywać ofensywy na Ukrainie do zdolności Rosjan za kilka lat.
Oni potrafią się uczyć na błędach.


0

@Kgorecki2500 Mają kolejny powód, żeby przyśpieszyć federalizację i mieć dzięki temu możliwość wkładania łapsk w sterowanie naszą obronnością.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: