- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1002 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
1
Tak z ciekawości czy przekraczacie drugi próg podatkowy i na kogo będziecie chcieli głosować w... » Czytaj dalej
78 odpowiedzi
Arkon
8
Kiedyś dzisiejsza para fazy play off pewnie by nawet nie grała na mundialu. 32 drużyny grające... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Popitek12
9
A co jeśli wy nie istniejecie? Co jeśli jesteście tylko wytworem mojej wyobraźni? Co jeśli... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1002 Culés
2
Do tej pory miałem tylko psy, dwa lata temu przybłąkał się pod moje drzwi młody kotek, chudy i przeraźliwie miauczał. Dziś to duży, czarny kocur z piękną, długą sierścią.
Zawsze też myślałem, że dasz kotu jeść i masz święty spokój, ale zachowania mojego kota były tak dziwne, że zacząłem o kotach czytać, by wiedzieć więcej. Byłem też na grupie, ale szybko mnie zbanowano, bo nie akceptują tam ludzi, którzy wypuszczają swoje koty. Na nic tłumaczenie, gdzie mieszkam, że brak zagrożenia itd. Mój kot bardzo dużo gada, zwykle jak jest niezadowolony. A to okna nie chce mu otworzyć, a to chodzę w klapkach, a to żarcie nie takie, a to fajkę zapalę. Wkurza go czajnik elektryczny i mikrofala.
Dwa tygodnie temu niedaleko mojego domu, jakieś 200 metrów, zobaczyłem małego kotka z matką. To dzikusy, ale ekstremalne. Mój też był dzikus, ale po tygodniu już leżał u mnie w łóżku. Te nawet nie dają się pogłaskać.
Kupiłem zatem żarcie dla nich, oczywiście gorszej jakości. Rano, w południe po przerwie i wieczorem wychodzę ich dokarmiać. Zauważyłem też, zei mój ???? nie jest obecny w domu ani koło domu.
Okazało się, że mnie śledził. Dziś najpierw pogonił matkę, a jak udało mi się małego przywołać, to znienacka pojawił się mój kocur. Mały ledwo uszedł z życiem, choć pewnie poważnie pokiereszowany. W tym czasie matka słysząc małego przyszła na pomoc i też dostała baty.
Mój ???? jest wykastrowany i zupełnie nie kumam tego zachowania. Potem był płacz przez kilkanaście minut i kot znów wyprowadził się z domu. Nie wiedziałem, że koty potrafią być tak zazdrosne.
Dzięki wszystkim, którym chciało się czytać ten mój wylew i dajcie znać, czy Wasze koty, jeśli je macie, również są tak zazdrosne.
Co dziwne, kupiłem psa gdy kot już był u mnie i rozumieją się od początku bardzo dobrze. Koty są nieakceptowane.