- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1343 Culés
Gorące dyskusje
agaFCB
2
Ale dziś piękna pogoda do tego żeby uciec z pracy o 10 i pójść spać. Przy deszczu najlepiej... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Ilka
1
@martusiaaaa moje urodziny są tego samego dnia co Emanuela Petita - takiego piłkarza francuskiego... » Czytaj dalej
112 odpowiedzi
Verore
0
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1343 Culés
0
Co to za argument w ogóle z tym 500+, że te dzieci będą pracowały na nasze emerytury? Przecież ja SAM co miesiąc na nią pracuje płacąc składki, jak ktoś nie przepracuje wystarczająco na emeryturę i nie odłoży, to co, te dzieci też na niego będą pracować i emeryture dostanie? Czy ewentualnie dostanie pomoc z opieki społecznej? Nie jestem przeciwnikiem socjali, ale w innych warunkach ekonomicznych i na innych zasadach, ba jestem zdania, że jest możliwe w przyszłości wprowadzenie bazowego globalnego przychodu dla każdego, by miał dostęp do podstawowych dobroci cywilizacyjnych. Jednak jak widzę dyskusję, nawet merytoryczną, ale rozwijaną z nieprawdziwego założenia prawdopodobnie (mam nadzieję) użytego w przenośni jako idea, to krew mnie zalewa. Jakoś bez tego programu emerytury były wypłacane od lat i nie wydaje mi się, żeby coś się tu zmieniło z tego powodu. Później się dziwimy jak wygląda dyskusja publiczna, kilkanaście osób dyskutuje i nikt nie podważy błędnego i żeby nie powiedzieć inaczej "nieprzemyślanego" założenia od którego wychodzi cały temat.
2
@The Nameless
Ty nic nie odkładasz. Płacisz za obecnych emerytów. W ZUS pusto. Dokładamy już z innych podatków.
6
@The Nameless błagam powiedz, że żartowałeś z tym, że sam sobie odkładasz płacąc na ZUS.
1
@The Nameless Zacznijmy od tego, że 500+ nie działa.
Ale co do drugiej kwestii, ty na swoją emeryturę nie odkładasz bo mamy niż demograficzny, emerytów jest coraz więcej a płacących składki coraz mniej przy jednoczesnym wydłużaniu się życia więc emeryt pobiera emerytury dłużej.
ZUS nie ma skumulowanych środków bo do dziś musi wypłacać emerytury tym, którzy ani grosza tam nie odłożyli, bo PRL wszystko zeżarł.
I to jest pętla, nic nie było a trzeba było płacić, to się płaciło tym co uzbierało się od młodych, młodzi przechodzili na emerytury i nie było czym im płacić, i tak w kółko.
I nie da się z tego wyjść, bo nie można powiedzieć ludziom co całe życie odkładali, że teraz zostaną z niczym.
Z drugiej strony nie można zabrać tym co dopiero na rynek wchodzą, bo oni będą musieli utrzymywać system w którym nie będą partycypować więc przesuniemy po prostu problem o 60 lat.
0
@michal26 Rozumny z Ciebie chłop, więc upewnię się zanim osądzę. Przeczytałeś dosłownie cały tekst, uznając, że żyję w alternatywnym świecie, gdzie politycy praktycznie wprost nie mówią, że nie ma co liczyć na emeryturę i wierzę w wypłacalność państwa polskiego(albo wkleu tu jakiekolwiek inne państwo na świecie) na jakieś 50 lat do przodu i w to że wszystko będzie tak jak na papierze. Wybrałeś jedną, oczywistą część wypowiedzi napisanej na prędce, zrozumiałeś przecież sens i meritum całego tematu i zamiast odnieść się do sedna jak kolega niżej to przyczepiłeś się do semantyki, a jeśli nawet uznasz, że podepniesz to pod moją niewiedzę o funkcjonowaniu, bo wykracza poza semantykę dla Ciebie, to jednak dalej, dlaczego? Tak, żartowałem, co dalej nie zmienia podejścia do sedna tematu. Bo zdaje sobie sprawę, że młodzi (i o dziwo pewnie niespodzianka dla większośći tutaj- uchodźcy też są sprowadzani przeważnie ze względu na demografię i problem starzenia się społeczeństwa) będą pracować wtedy, kiedy ja już nie będę. Tylko co to się ma do argumentu, że 500+ pozwoli tym dzieciakom odkładać na moją emeryturę? Bo na tym oparta była dyskusja.
0
@Tasde no jest wyjście.
Zamiana "składki emerytalnej" na podatek emerytalny. Czyli krótko mówiąc - nie tworzenie zobowiązań nowych.
Oprócz tego - stworzenie emerytury minimalnej połączonej z dobrowolnymi ubezpieczeniami emerytalnymi.
Nie ma chyba innej możliwości, by wyjść z tego gówna. Tłumaczę ludziom od nastu lat już, że to jest największy problem RP. Zaraz za nim NFZ, ale to już pomijam.
My mamy patologiczny system emerytur, nieefektywny. Już dzisiaj trzeba z budżetu dopłacać, a co dopiero będzie za x lat.
Dobrowolnie mogę płacić ten podatek, byleby za 40 lat nie było tak gigantycznych zobowiązań.
Oczywiście podatek w formie ryczałtu.
1
@The Nameless ja może na spokojnie jutro przeczytam, bo po całym dniu pracy ledwo żyje :)
Jutro odpowiem.
0
@Tasde W punkt, nie oczekuję tu jednoznacznej odpowiedzi, bo takiej nie ma i sam widziałem wielu polityków zestawiających w tym temacie argumenty o błędnym kole z którego po prostu nie wiemy jak wyjść. Wszyscy się z tym obecnie godzimy. Argumenty za i przeciw nie są ani niepodważalne, ani jednowymiarowe i jedyne co zostaje to wybrać potencjalnie najlepsze rozwiązanie do naszej sytuacji ekonomicznej. Pełna zgoda do Twojego opisu. Tylko dalej nie rozumiem, czemu ten argument jest używany w formie" Te dzieci będą pracować na Twoją emeryturę". Tymbardziej zgadzamy się tu chyba, że jest to założenie czysto populistyczne, którego działa w teorii tak samo dobrze jak system emerytur i zakłada długoterminową strategię kilkanaście, czy dziesiąt lat do przodu. Czemu nie jest to ucięte w tym momencie, tylko dyskusja dalej toczy się na temat, że dzięki 500+ skorzystam na tym za 50 lat? Da się to sprawdzić, powinno się na tym skupiać obecnie, jest jakaś wykazana statystykami korelacja programu 500+ z ogólnopojętym tematem emerytur, poza faktem, że 500+ nie działa? Wszystkie założenia wydają się tu dlatego bez sensu, to jak w tym dowcipie o 2 wariatach i ucieczce z psychiatryka, który batman opowiada jokerowi. Dyskusja oparta na abstrakcji, a oboje w ich pojmowaniu świata biorą ją za pewnik.
0
@Sawik_10 Już pisałem niżej, ale może to ja złożyłem źle wypowiedź, skoro więcej osób ma problem z jej interpretacją. W dużym skrócie chodziło mi o to, że wiem jak to wygląda w praktyce w naszym budżecie, nie widzę tu korelacji co do programu 500+, jego założeniem była bezpośrednio zwiększona dzietność, wynikiem czego dalej może być pośrednio wpływ na system emerytalny. Jednak wedle prawa polskiego (i tak, tak też było przed 500+) : Oprócz osiągnięcia wymaganego wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn), "warunkiem koniecznym do otrzymania minimalnej emerytury jest wykazanie się odpowiednim stażem pracy, który na mocy reformy systemu emerytalnego od października 2017 r. wynosi 20 lat dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn." Więc tak, w praktyce rozumiem jak sukces takiego programu mógłby wpłynąć na moją emeryturę, jak desperacko próbujemy znaleźć na to pieniądze od lat i "co ma autor na myśli" jednak prawo gwarantuje mi emeryturę na podstawie wieku i przepracowanych lat pracy. Oczywiście powiesz skąd na to pieniądze i nikt nie ma na to odpowiedzi w tym momencie, możemy sobie spekulować. Jednak chodziło mi, że pracuje na swoją emeryturę przez spełnianie tych założeń i państwo powinno mi ją zagwarantować, a jak będzie manipulować budżetem, to już zupełnie inny temat. Skoro wyjaśniłem to teraz zapytam ponownie o to co było sensem mojej wypowiedzi, czyli czemu nagle korelujemy 500+ ze zbawieniem emerytalnym i używamy tego jako GŁÓWNEGO argumentu w dyskusji broniącego tenże program? Napędzanie ekonomii? To był główny argument przy wprowadzaniu i da się go poniekąd obronić na podstawie statystyk poszczególnych państw (wątpie, że Polski ale nie znam tu statystyk więc tylko spekuluje). Natomiast to, że dajemy to dzieciom które będą pracować na nasze emerytury? Serio? Pomijając dziesiątki błędów logicznych w tym założeniu jak np to, że w praktyce te pieniądze najczęściej nie idą na potrzeby dzieci, to możemy sobie powiedzieć tak o wszystkim. 500+? Dostają to przyszli lekarze którzy kiedyś będą Ci ratować życie na starość. 500+? Wraca w budżecie, dzięki czemu możemy inwestować dalej w rozbudowę komunikacji miejskiej i potencjalnie nowej linii metra? No błagam, to wszystko czysty populizm, a największym póki co wnioskiem z tego wywodu który napisałem, jest poddanie w wątpliwość mojej wiedzy o otaczającej nas rzeczywistości..Ponownie, może napisałem nieprzejrzyźcie, ale cmon, tak ciężko było wyciągnąć z tej wypowiedzi jej właściwy sens? Bo jeśli tak to chyba serio czas mi iść spać.
0
@The Nameless Nie pracujesz na żadną swoją emeryturę tylko na emerytury obecnych emerytów. Twoje pieniądze nie leżą tam i nie czekają aż osiągniesz wiek emerytalny.
0
@maroon Dobra, 4-ty raz nie chce mi się tłumaczyć, że chodziło mi o spełnienie wymogów i brak korelacji,a nie dosłownie, że te składki sobie odkładam co miesiąc z jakąś konkretną kwotą, ale to nieistotne bo myślę, że i tak dostałem swoją odpowiedź tym sposobem xD Bo jakkolwiek zdałem sobie sprawę, że moja komunikatywność potrzebuje przepracowania, skoro tyle osób całą wypowiedź ugryzło w jeden konkretny sposób na konkretnej jej części, która nie miała być nawet istotą dyskusji, tak też nie chce mi się wierzyć, iż po przeczytaniu całości jest to na tyle niezrozumiałe, że nikt (nawet wytykając mi widocznie słusznie błędną konstrukcję wypowiedzi) nie odniósł się bezpośrednio do tej zależnośći (chociaż Kolega Tasde przynajmniej ładnie podsumował samo zjawisko, o co po części mi chodziło). Nie zapraszam do dyskusji, bo ewidentnie się nie nadaje, czuje jakbym napisał wywód o gramatyce i zrobił literówkę, to 90% się odniesie tylko do tej literówki, pozdrawiam.
0
@The Nameless nie no. Bredzisz. Przeczytałem 2 razy. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób wypłacane są emerytury, a wypłacane są na bieżąco i dzisiaj jest to ŚWIADCZENIE SOCJALNE. Zmieniono status jakoś w 2009 czy tam w 2012 i teraz nie jesteś w stanie sobie tego wyliczyć sam.
Będziesz miał taką emeryturę, ile będzie pozwalał budżet. Dzisiaj masz tak, że załóżmy 20 milionów ludzi pracuje a 10 milionów jest na emeryturze/rencie. I teraz te 20 milionów ludzi płaci co miesiąc składki. ZUS to zbiera, pokrywa najpierw swoje koszty utrzymania a potem wypłaca emerytom. Budżet musi to ratować i 30% emerytur jest pokrywanych z budżetu, bo brakuje hajsu.
NIE MA FIZYCZNIE INNEJ MOŻLIWOŚCI.
Już mocno to wpływa na budżet, a teraz sobie pomyśl co będzie, jak:
1. Ukrainki wrócą do siebie.
2. Dzieci będzie się rodziło jeszcze mniej.
3. Młodzi wyjadą z kraju
4. Nie podniesiemy wieku emerytalnego a medycyna pójdzie do przodu.
Masz idealny przepis na zapaść systemu emerytalnego. Będzie 10 milionów osób pracować a 15 milionów będzie emerytów. Taki oczywiście podaje przykład liczb. Są wyliczenia, które pokazują dokładne liczby.
W praktyce oznaczać to będzie to, że każdy pracownik będzie musiał (za 40 lat) utrzymać 1,5 emeryta + obsługę ZUS.
Jak emerytura będzie wynosić np. Dzisiejsze 2500 zł, to masz jak w banku składki na poziomie 4000 zł, by to się utrzymało jakkolwiek.
Dzieci muszą się rodzić i musimy stworzyć warunki do wychowania ich tutaj, by chcieli tutaj zostać.
A oprócz tego gwałtowna zmiana systemu emerytalnego z naciskiem na emeryturę podstawowa.
1
@The Nameless chociaż poczekaj. Jeszcze trzeci raz przeczytałem.
Mam wrażenie, że strasznie, ale to strasznie pomieszałeś wątki.
Już chyba wiem o co Ci chodzi.
Mówiłeś w kontekście 500+ wyłącznie a nie w kontekście składek emerytalnych.
No dobra. Zgoda. 500+ jako "zabezpieczenie na emeryturę" to absurd.
0
@michal26 Tak, jak mówię widocznie to co miałem w głowie wybrzmiało zupełnie inaczej, ale nie chodziło mi, że odprowadzam na swoją emeryturę co miesiąc składki, tylko że pracując odpowiedni okres czasu i osiągając wiek emerytalny ta emerytura wedle prawa mi się należy, tak jak należała się ludziom lata przed powstaniem 500+. więc korelacja tego programu do samej idei wypłacania emerytur na tej podstawie jest dla mnie błędnym stwierdzeniem, jest to pośredni środek do osiągnięcia budżetu, ale za ciul nie przewidzisz jakie szachrajstwa będą robione z budżetem w przeciągu jednej kadencji, a co dopiero opierać założenia idei 500+ na kilkanaście czy dziesiąt lat do przodu i na tym wyrokować o jej efektywności. Co do Twojego poprzedniego postu, to zgodzę się z ideą, tylko nie wiemy jeszcze jako kraj i śmiem stwierdzić jako cywilizacja jak dobrze balansować demografią społeczeństwa, bo nawet "na zachodzie" gdzie niby najlepiej jest żyć wedle wielu czynników ekonomicznych ten problem był jedynie łatany przez socjale i unijne dyrektywy, ale daleko jest nam jeszcze do jakiejś owocnej konkluzji. Zjawisko jest całkiem przystępnie przedstawione w filmie odnośnie problemów demograficznych Korei i nie tylko: