- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1092 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
146 odpowiedzi
LAMC_10
5
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
42 odpowiedzi
MirusAmisz
35
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1092 Culés
9
W dyskusjach politycznych zwykle nie chce mi się udzielać, ale jako że jesteśmy przed wyborami, postanowiłem spłodzić taki polityczny miszmasz. Na kogo głosować oraz dlaczego Konfederacja jest (słusznie) szkalowana na taką skalę?
Przede wszystkim warto odpowiedzieć sobie na pytanie czy jest w tym kraju jakakolwiek partia, na którą można by było oddać głos z absolutnie czystym sumieniem? Czy jakikolwiek rząd byłby w stanie w stopniu znaczącym podnieść nasz komfort życia? Czy istnieją w ogóle politycy ideowi nie skażeni politycznym szambem? Odpowiadając na wszystkie pytania - uważam, że nie. Polityków należy traktować jako środowisko wyjątkowo zepsute, populistyczne, żądne pieniędzy i władzy. Nawet jeśli istnieje w tym gronie kilku ideowców, jest to niewiele znaczący margines, który prawdopodobnie i tak prędzej czy później zostanie pochłonięty toksyną tego środowiska.
Czy więc w takim razie nie warto głosować w ogóle? Otóż jednak warto, bo jak pokazuje choćby przykład obecnej partii rządzącej, w gronie imbecyli zawsze znajdzie się większy imbecyl, a w gronie złych partii, zawsze znajdzie się gorsza i bardziej szkodliwa. Dlatego obecnymi wyborami walczymy nie o to, aby Polska stała się nagle krainą mlekiem i miodem płynącą, a to, żeby nie było jeszcze gorzej niż teraz i żeby nie upadać jako państwo jeszcze niżej.
Przy wyborach moim zdaniem powinno się brać pod uwagę to, że większość obietnic wyborczych prawdopodobnie albo nie zostanie spełniona albo będzie ciężka lub niemożliwa w realizacji albo w praktyce nie okaże się tak fajna jak w teorii. Dlatego moim zdaniem lepiej dokonywać wyboru na zasadzie eliminacji tego co w danych partiach odrzuca nas najbardziej. Ja osobiście, mimo że światopoglądowo zdecydowanie jestem bliższy lewej strony, nie wyobrażam sobie oddać głosu na Lewicę i tak samo, mimo że gospodarczo nieco bliżej mi do centrum/prawicy, tym bardziej nie wyobrażam sobie oddać głosu na Konfederację ze względu na całokształt jaki ta partia sobą reprezentuje.
Uważam, że każda skrajność jest zła, a obie te partie właśnie w takie skrajności uderzają, przez co obie są toksyczne, tyle że na odmiennych biegunach. Co więc z tą Konfederacją? Dlaczego można odnieść wrażenie, że polaryzuje ludzi bardziej niż inne ugrupowania i dlaczego tak często mówi się o niej w tak negatywny sposób?
A więc pomijając już, że ich kampania opiera się na równie nierealnym populizmie co u innych, a poglądy które głoszą są zwyczajnie niebezpieczne, zamordystyczne, mizoginistyczne i trącące ciemnogrodem, to też pod wieloma innymi względami są podobni do PiSu. Wytwarzają wokół siebie aurę sekty. Tworzą wokół siebie odrealnioną bańkę, która przenosi się na ich zwolenników. Nieważne jak bardzo konfederaci się błaźnią, nieważne jak obrzydliwymi wypowiedziami mogą się popisać, to i tak zawsze zjawi się grono rycerzyków, którzy będą ich bronić i tłumaczyć w każdej możliwiej sytuacji. To jest totalnie bezmyślna ciemna masa idącą w ciemno za swoimi guru, a jak pokazuje historia, każda władza posiadająca takich zwolenników jest najbardziej niebezpieczna. A tu mamy do czynienia z betonem, który nie różni się niczym od fanatyków Jarka. Nie różni was NIC od starych nawiedzonych bab krzyczących "super partia urwo" albo "kocham pis ponad wszystko".
Powiem więcej. Jeśli przy obecnej sytuacji politycznej w Polsce identyfikujesz się w 100% z jakąkolwiek partią, idziesz za nimi w ogień i oddajesz swój głos z dumą - jesteś idiotą.
I tak, wiem jaka linia obrony pojawia się za każdym razem w takich dyskusjach, więc uprzedzę.
Głosuję na KO, z pełną świadomością tego jak rządzili w przeszłości, z świadomością że nie pozbędziemy się socjali, tego że też mają w swoim gronie niemało odklejeńców i nazwisk, których nie szanuję. Nie identyfikuję się z tą partią, nie będę oddawał głosu z dumą, ale mimo to się tego nie wstydzę. Zwyczajnie po zliczeniu minusów wszystkich partii, wybrałem najmniejsze zło w swoich oczach. Jestem realistą i nie oczekuję, że przy ich rządach standard życia nagle wyskoczyłby do góry. Aczkolwiek jeśli odeszlibyśmy od pisowskiego ciemnogrodu w stronę państwa nieco bardziej nowoczesnego, bez obrzydliwych zapędów totalitarnych - byłbym już zadowolony.
I nie, nie zachęcam do oddania podobnego głosu. Zachęcam do pójścia na wybory i kierowanie się nie tym co kto obiecuje, a tym na kogo nie chcecie glosować na pewno, które partie odrzucają Was najbardziej i które mogą być najbardziej niebezpieczne. Jeśli z kolei brakuje wam wiedzy i rozeznania, polecam barometry polityczne, które mogą w jakiś sposób pomóc wam w wyborze.
Tutaj przykład: https://mypolitics.pl/surveys/652166a47ccfd00008f36bea/new
1
@Kapitan_SW poza ostatnim akapitem, bo sam jeszcze nie wiem na kogo zagłosuje, zgadzam się.
0
@Kapitan_SW kocham pis ponad wszystko
3
@Kapitan_SW Jak się komuś nie chce czytać całości, to kolega pisze, że zamordyzm jedyną szansą dla Polski.
A na serio, fajnie przedstawiłeś swoje podejście. ;) Bez przesadnej próby wszczęcia dymów.
2
@Kapitan_SW Bardzo fajny komentarz przedstawiający własne poglądy. I fajnie, że piszesz na kogo sam zagłosujesz.
Ja stwierdziłem, że nie ma co głosować na złodziei którzy już rządzili bo bez powodu władzy nie stracili. Poza tym kocham swoje państwo i przeraża mnie polityka europejska KO i Lewicy a ta w Konfederacji jak na moje jest bardzo dobrze przedstawiona i byłaby dla nas odpowiednia.
2
@Kapitan_SW świetnie to opisałeś. Mam dokładnie takie podejście jak Ty. Dalsze rządy pis to najgorsze, co może być. Ale nie wyobrażam sobie aby do głosu doszła konfa czy lewica. Jedynym wyborem pozostaje dla mnie KO, mimo że również jestem świadomy ile złego zrobili (ale postaw do koryta dowolną partię i każdy będzie miał coś za uszami). Nie oczekuję, że nagle zaczną dziać się cuda, bo nie jestem tak naiwny. Po prostu nie mogę już patrzeć na te krzywe mordy z pisu. Chciałbym, żeby zapanowała względna normalność.
1
@Kgorecki2500 Jeśli uważasz, że jakikolwiek rząd nie można by nazwać mianem złodziei, to jesteś naiwny.
0
@Kapitan_SW Nie uważam. Ale ci jeszcze nie rządzili to nie mam podstaw ich tak nazywać
1
Przy okazji zapraszam więcej osób do dyskusji. @arasz1819 @AxelF @Azacca @Jakchcesz @Janas11224 @macio_944 @michal26 @MesQueUnClub_87 @Survier @Zoker
0
@Kapitan_SW bardzo ciekawy komentarz. Ogólnie to już chyba 4 albo 5 który wisi w kolejce do "odniesienia się" :) szacun, że nie obrażasz z grubsza nikogo, tylko dość klarownie przedstawiasz swoje przemyślenia i opinie o osobach, które ślepo idą za czymś.
0
@Kapitan_SW W ostatnim czasie zaczęły mnie męczyć już te dyskusje na temat politycznego bagna i licytowanie się ludzi na to kto ma rację, ale po Twoim komentarzu widzę, że chyba jednak da się normalnie pokonwersować o tym. Tak, więc jeśli chodzi o mnie to zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach. Zgadzam się z tym, że skrajności są złe, że nie ma zdrowej alternatywy na polskiej scenie politycznej, że polityka to brudne środowisko w którym przedkłada się własny interes nad ogólne dobro kraju. Jeśli chodzi o Lewicę to całkowicie nie jest mi po drodze z ich poglądami, ani światopoglądowo, ani gospodarczo. Jeśli chodzi o Konfederację to z nimi przede wszystkim światopoglądowo się mocno różnimy i mam wiele zastrzeżeń do tej partii. Ta Trzecia Droga też mnie nie przekonuje bo nie widzę w ogóle tego Hołowni w polityce i ta partia to jest jakiś sztuczny twór. Partie, które są całkowicie wykluczone z pola wyboru to POPiS bo uważam, że trzeba w końcu wyleczyć Polskę z tych sekt. PiS to jest dla mnie tragedia i ogromny wstyd, że mój kraj reprezentujący tacy ludzie. Wyglądają i zachowują się jak w tym programie "Kawalerzy do wzięcia". Typowe chłopy spod remizy. Pamiętam też czas rządów PO i nie żyło mi się łatwo. Było wiele aspektów, które mnie irytowały gospodarczo (jak np. kwota wynajem w stosunku do minimalnego wynagrodzenia czy ogromna fala umów śmieciowych i firm pośredniczących). Nie liczę na to, że w Polsce kiedykolwiek będzie Eldorado, ale na ten moment interesuje mnie to by odsunąć (lub spróbować czy zrobić wszystko w tym kierunku) dwóch największych liderów od władzy, więc jestem jeszcze na etapie dylematu mniejszego zła.
2
@Kgorecki2500
"Ja stwierdziłem, że nie ma co głosować na złodziei którzy już rządzili bo bez powodu władzy nie stracili"
Gdyby władzę stracili z powodu kradzieży, to ktokolwiek miałby zarzuty. pis, który nie wahał się zmyślać i rzucać bezpodstawne oskarżenia, powoływać absurdalne komisje, ma opanowaną prokuraturę i ręcznie steruje powoływanymi sędziami, przez 8 lat na tej domniemanej kradzieży nikogo nie złapał. Trochę to naiwne wierzyć w te pisowska narracje tak bezkrytycznie.
"a ta w Konfederacji jak na moje jest bardzo dobrze przedstawiona i byłaby dla nas odpowiednia."
Kazdy ma swoje zdanie, ale trudno mi uwierzyć i znaleźć przekonujące argumenty, że wieczny spór z sąsiadami, oraz dążenie do polexit, niemal idealnie zbieżne z hasłami pis faktycznie jest odpowiednią polityka dla Polski. Pierwszym testem, jeśli pis wygra, będzie perspektywa budżetowa 2027. Jeśli tam dostaniemy jakieś ochłapy, może się okazać że miarka traktowania UE jak bankomat się przebrała.
2
@Kapitan_SW w zasadzie nie ma tu o czym dyskutować. Wybór w najbliższych wyborach to niestety nie jest konkurs piękności, ale wybór między katarem a dżuma.
PO rządziło i jest podstawą sądzić, że nie spieprzy w gospodarce tak bardzo, ile inne partie. Niestety nawet konieczność zawarcia bardzo szerokiej koalicji, by pozbawić władzy pis, sprawi że faktyczne reformy będą dużo cięższe do przeprowadzenia.
Jeśli rząd platformy posprząta, lub poczyni pierwsze kroki do posprzątania tego prawnego/gospodarczego bałaganu po pis, będzie to sukces. Przecież prezydentem jest anżej "Ja się ciągle ucze" długopis, który teraz będzie używał tego zacnego narzędzia, do wetowania kolejnych ustaw. Pis zaśmiecił prawo wszystkimi "ładami", rozwalił niezależne Sądownictwo, TK, NSA, wszystkie istotne instytucje kontrolne, włącznie z 4 władzą, którą zamienił w tubę propagandy.
Nie potrafię powiedzieć czy w realistycznych scenariuszach układu sił po wyborach wszystkie niezbędne naprawy będą możliwe do końca kadencji prezydenta co najmniej.
Najłatwiej będzie grać na przyspieszone wybory za 2 lata, razem z prezydenckimi, po zniszczeniu propagandy pis w warunkach demokratycznych. Po demaskowaniu kilku afer, może wsadzeniu paru pisiaków. Jeśli to wyjdzie, to po kolejnych wyborach może coś dobrego się urodzić.
Do tej pory najłatwiej niestety spełniać populistyczne obietnice i mam nadzieję że to jedyne pole, na którym Tusk okaże się "umiarkowanie prawdomowny" (mówiąc eufemistycznie) i po prostu wiele z nich nie spełni, np pokazując rzeczywisty stan finansów państwa. Mam nadzieję na nadanie dobrego kursu gospodarce.
Tylko czy to się PO opłaca? Po 8 latach administrowania, zarządzania kryzysowego (w czasie kryzysu 2008-2012), kiedy rząd nie słyną z wielkich ustaw, rozdawnictwa, ale właśnie skupiał się na robieniu tego co trzeba i administrowaniu, okazało się, że Polacy dają zaufanie populistom, prymitywom, którzy kradną nawet nispecjalnie się z tym kryjąc, ale się dzielą. Nie obchodzi sporej części naszych rodaków rzeczywisty stan gospodarki, wpływ makro decyzji na ich portfele, dopóki z telewizora leci papka narodowej potęgi i wpada kasa za darmo. Imponuje kariera od chama do prezesa, bez etapu zdobywania kompetencji, bo o takich skrótach wielu marzy. Taki komunistyczny sen 2.0, który zafundował nam kaczynski w istocie jest marzeniem wielu Polaków.
Czy wobec tego platforma będzie miała niezbedna parlamentarną siłę, plan, motywację na zawrócenie polski z tej drogi do nikąd? Jeśli faktycznie także ona składa się z tak cynicznych, wyrachowanych kłamców jak piszesz, to pewnie koniec polityki w obecnym kształcie. Być może i polski.
Przy czym nie wierzę że konfederacja, chocby w najmniejszym stopniu jest partia przewracania stolika. To zbieranina polityków zbyt radykalnych, egzotycznych by uczestniczyli w głównej polityce, ale przy stoliku rozmościli się od samego początku. Ilość krzykaczy tropiących "social Ukraińców z naszych podatkow" którzy w życiu nie przepracowali uczciwie dnia, te podatki płacąc, lub od początku żyli z polityki, budzi uśmiech politowania. Do tego kupka karierowiczów, którzy w polityce szukają zysków, spokojnej przystani, lub załatwiania swoich interesików. Kolejni - grupka z doświadczeniem w co najmniej kilku ruchach, partiach, organizacjach. Jaki oni stolik mają wywracać, jak z niego jedzą od lat?
Gdyby choć mieli program, do którego można się odnieść, a nie "Żartowałem". Przy czym nie uznaje, programu za mityczny święty gral, który partie polityczne muszą mieć wyplakatowany na każdym słupie.
Tylko niech będzie wtedy spójny przekaz, w wykonaniu czołowych polityków, a nie wykręty, że są różne przekazy bo różni liderzy. Jeśli mam głosować na partie, to chciałbym wiedzieć która linia jest obowiązującą.
Nie twierdzę że inni są super, ale naczelny cel zatrzymanie rujnowania polski, wydaje mi się na tyle ważny, a szczegóły z reguły akceptowalne by na PO głos oddać.
1
@MesQueUnClub_87 W wyborze kogoś z poza duopolu problem jest taki, że albo musisz wybrać właśnie którąś ze skrajności albo partię, która z kolei nie ma żadnej tożsamości, bo zarówno 3D, jak i bezpartyjni są trochę sztucznymi tworami tak jak mówisz. Sporo odpadów z innych partii, w tym też tych z POPiSu.
@AxelF
Snucie wizji odnośnie tego, że za Tuska skończylibyśmy po jakimś czasie z rozdawnictwem, uważam za zbyt życzeniowe. Mówimy w końcu o polityce, a to głównie sztuka manipulacji i mydlenia oczu, szczególnie najbardziej podatnym na to grupom. Ostatnie lata pokazały dobitnie jak skończenie głupim narodem jesteśmy, więc nowy potencjalny rząd będzie próbował wpasować się właśnie pod ten target, żeby nie spaść zbyt szybko ze stołka. Zabranie socjali, nawet po jakimś czasie oznaczałoby jedno - baardzo szybki powrót do władzy Pisu. A do tego nikt nie chciałby dopuścić, a KO już w szczególności.