- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1114 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
jacobFCB
1
"Piję wodę, bo to dla mnie dobre"
16 odpowiedzi
Verore
1
Mocne jak na typa który wpychał ludziom palce w oko xdhttps://x.com/WeszloCom/status/2062874123815... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1114 Culés
6
Ale mi się ananas na Filmwebie trafił. Polecam panią Adrianę Prodeus. Zauważyłem artykuł o filmie "Sound of Freedom", sprawdzam sobie oceny i JE Prodeus wlepiła tej produkcji "dwóję", bo bohater "walczy z wiatrakami pedofili", a film patrzy "podejrzanym okiem na dzieci" cokolwiek to znaczy. Szybko sprawdziłem ocenę Kleru. Nie zawiodłem się. 7/10 "film ważny, bo potrzebny". I tak to jest z tymi krytykami...
4
@BorzyKrzys Zalęgnione lewactwo tam same, czego się spodziewać xD
2
@BorzyKrzys ona chyba toczy bój z Panią Kają Klimek o to która się mocniej odklei
0
@BorzyKrzys sam dałem Klerowi 7, bo jest dobrze nakręcony i dobrze zagrany, a Sound of Freedom nie ocenie bo nie oglądałem
3
@CZAJUN_119 Klimek to moja ulubienica na FW, czasem jak wypoci opinię o filmie, to człowiek 5 razy czyta i nadal nie rozumie, o co jej chodzi i dlaczego 40-letnia kobieta pisze jak trzynastolatka wyrwana z Twittera.
0
@CZAJUN_119 @Kalipso może i tak, ale chociaż ocenia filmy sprawiedliwie.
0
@BorzyKrzys zieloną granicę wystawiła na 9 xDD
0
@BorzyKrzys
Najbardziej kuriozalne w tym wszystkim jest to, że Kler to moim zdaniem bardzo dobry film, szczególnie jak na Polskie warunki. Natomiast z filmem dokumentalnym za wiele wspólnego nie ma - choć fabuła Kleru jak najbardziej może mieć swoje odniesienia do rzeczywistości.
Sound of Freedom również nie jest filmem dokumentalnym, ale bazuje na prawdziwej historii konkretnej osoby. I dotyczy konkretnych problemów, których nikt sobie nie wziął zdoopy. Film podaje oficjalne dane statystyczne i szacunki różnych instytutów dotyczące handlem dziećmi, współczesnym niewolnictwem i prostytucją. To nie są wymysły autora czy fikcja literacka! Sam film oczywiście stanowi pewną wizję autora, ale już problematyka do jakiej się odnosi jest jak najbardziej rzeczywista.
W tym wszystkim ciekawi mnie najbardziej problemy i rzekome kontrowersje jakie napotyka ten film. Nakręcony w 2018 roku przez 5 lat był blokowany i nie chciano go puścić w kinach? Raczej nie z powodów finansowych bo było bardzo prawdopodobne, że film dużo zarobi. A teraz po premierze nagle tak wielka krytyka? Filmu, którego głównym przesłaniem jest WALKA Z NIEWOLNICTWEM I HANDLEM DZIEĆMI ORAZ PEDOFILIĄ? Nagle to są nieistotne, rozdmuchane problemy? Coś mi tu bardzo śmierdzi.
2
@Stagiryta A mi nic tu nie śmierdzi. Film został nakręcony przez nieznane studio i przez nieznanego szerzej reżysera, a jedyną gwiazdą tak naprawdę jest główny aktor, Jim Caviezel, którego kariera w ostatnich latach też jakoś specjalnie nie imponuje. Studio zostało wkrótce po ukończeniu filmu przejęte przez Disneya, a Disney, jak to Disney, patrzy przede wszystkim na pieniądze - a niskobudżetowy film bez nazwisk, które mogłyby przyciągnąć ludzi do kin, wbrew pozorom na papierze nie wróży sukcesu finansowego.
Sam wybrałem się na "Sound of Freedom" do kina na fali wszechobecnych krzyków w internecie, jakoby film miał być "skandalizujący, niewygodny, zbanowany przez establishment", no i na fali jego ogromnego sukcesu finansowego, którego przyczyny w dużej mierze są pozafilmowe. Byłem po prostu ciekawy, czym to jest. A jest niestety średniej jakości thrillerem, niespecjalnie ciekawym, ale też nie jakimś szczególnie złym. Ot, przeciętniakiem na skądinąd ważny temat, który niejednokrotnie jest wręcz słabo nakręcony (zwłaszcza pierwsza połowa). Nie ma w nim absolutnie niczego skandalizującego, kontrowersyjnego, niewygodnego dla kogokolwiek, bo nie ma nawet przez sekundę wzmianki, sugestii, czegokolwiek, co można by odnieść faktycznie do jakichś "elit", polityków, celebrytów czy kto tam jeszcze może być umoczony w handel i wykorzystywanie dzieci. W "Sound of Freedom" jest tylko handel dziećmi z krajów trzeciego świata i sprzedawanie ich wąsatym pedofilom ukrywającym się w piwnicach albo zabunkrowanym w buszu kolumbijskim najemnikom. Problem poważny i ważny, ale każdy, kto nie mieszka pod kamieniem, doskonale o nim wie.
I moim zdaniem tego dotyczy opinia o "rozdmuchaniu" - bo film nie mówi o kupowaniu i wykorzystywaniu dzieci przez "cywilizowanych", wysoko postawionych ludzi z krajów bogatych, tylko przez faktyczny margines społeczny. Nic, czego byśmy już nie wiedzieli i nic, co taki film mógłby zmienić. A krzyki o tym, jaki to film jest "niepoprawny i uwierający ważnych ludzi", pochodzą chyba od osób, które naoglądały się "filmików z żółtymi napisami" i widzą w "Sound of Freedom" coś, czego w nim nie ma. Bawi mnie też wytykanie krytykom np. na Filmwebie, że nie dają mu ocen powyżej 8 i oskarżanie ich o jakieś spiski (sic!), podczas gdy film na więcej zwyczajnie nie zasługuje. Średni film na ważny temat, który jednak niczego nowego nie wnosi do problemu i sam w sobie też nie powala.