- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1236 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
LAMC_10
0
Ja jestem Agata fajna dziewczyna spod Konina.https://twitter.com/i/status/2063166615097638997
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1236 Culés
0
Kapitalizm jest baaaaardzo zły.
Jedna osoba kupuje plasterek szynki z najwyższej półki za kolosalne pieniądze, a druga robi zakupy w cenach promocyjnych w kilku sklepach, w cenie tego plasterka.
Jak żyć?
42
@Comentateiro Żyć tak aby być tym pierwszym. Wędliny to dla mnie najważniejsze zakupy zawsze i trzeba jeść jak hrabia
32
@Comentateiro Pewnie pamiętasz zakupy na kartki i stanie pół dnia za pomarańczami na święta
0
@pt9 Pan masz wielkopańskie maniery. Za kogo Pan się uważasz?
27
@Comentateiro kto bronił uczyć się i pracować, żeby później mieć pieniądze na lepszą szynkę?
11
@Medium Wtedy było pięknie, równo, sprawiedliwie i wszyscy nic nie mieli.
4
@ProMILs Może rodzice, którzy nie stworzyli dzieciom szans, bo nie mieli ambicji, pieniędzy na korki i nie mieli jak rywalizować na starcie z dziećmi z zamożnych rodzin.
3
@ProMILs jakby wszyscy byli "mądrzy", to by "głupich" zabrakło...
32
@Comentateiro a po co zaraz korki? Nie tylko lekarze dobrze zarabiają. Znam mechaników albo innych pracowników fizycznych, którzy uczyli się ciężko fachu od starszych, pracowali na początku bardzo dużo, a teraz mają pieniędzy do woli i często duże firmy, które na nich pracują.
21
@Comentateiro Jak ma człowiek wytrwałość to każdy może zarobić duże pieniądze, wystarczą tylko chęci i dyscyplina. Wielu jest bogaczy co pochodzą z biednych rodzin i mieli na początku ciężko. Większość ludzi jest leniwych, niecierpliwych i szybko się poddają.
22
@pt9, zgadzam się, jedzenie zawsze trzeba sobie kupować z troszkę wyższej półki, dobrej jakości po prostu. Nie mówię o produktach, które są zarezerwowane dla bogaczy, ale idąc do sklepu kupić najtańszą wędlinę czy kiełbasę to lepiej nie kupować tego wcale.
1
@Comentateiro krótko
10
@ProMILs zwalanie na rodziców, w momencie gdy się ma 30 lat jest conajmniej śmieszne. Jest wiele ludzi i wiele przykładów, gdzie bogaci pochodzą z biednych domow i to właśnie bieda nauczyła ich pracy i wytrwałości. Moim zdaniem właśnie Ci z domow klasy średniej, gdzie w sumie nie brakowało na nic, dzieci żyły lanksem i beztrosko. Później obwiniają rodziców ze czegoś nie mieli i stad w wieku 30 lat, czyli jakieś 15 lat po tym jak człowiek zdrowy może podjąć się pracy, myśli samodzielnie i nie mieszka w kraju zacofanym, gdzie pieniądze przeznaczone są dla wybranych. Nie potrafi pracować na swój sukces bo lepiej obwiniać rodziców :)
6
@Comentateiro Nie no ci co chlapali towarzyszom mieli troche wiecej.
3
@ProMILs Też prawda. Pod warunkiem, że z domu wyniesiesz ambicję, chęci i odpowiednie nastawienie do pracy, a z tym różnie bywa, jeśli nie masz odpowiednich wzorców.
Co nie unieważnia mojej uwagi - szanse na starcie nie są równe dla wszystkich jeśli chcesz kończyć najlepsze kierunki na uniwerkach.
2
@tbas No tak, jak odpowiednio się urządziłeś (czytaj: sprzedałeś) to szyneczka konserwowa z zagranicy mogła się trafić.
1
@Tom0VeB Ale jednego nie bierzesz pod uwagę, że żeby chcieć zacząć pracować wcześnie, np jako 16-latek to trzeba mieć do tego determinację.
I jeśli z rodziny wynosisz ambicję i pewien nawyk pracowitości jest to łatwiejsze.
Wyobraź sobie, że jesteś w rodzinie, gdzie takich nawyków nie ma, i jesteś nauczony obijania i nikt nie rozbudził w Tobie ambicji. Wtedy może być ciężko o fajny start w dorosłe życie.
Na pewno dobrze mieć pewien typ myślenia zaszczepiony za młodu.
No i sam widzę, że dzieciaki z bogatszych domów mają ogromna przewagę, jeśli chodzi o możliwości studiowania na prestiżowych kierunkach na studiach.
Tej niesprawiedliwości niestety nie da się usunąć, bo przeciętnych rodzin nie stać na wydawanie kolosalnej kasy na dodatkowe lekcje. Pozostaje liczyć na własny talent i pracowitość.
6
@Comentateiro kapitalizm nie jest idealny, ale socjalizm jest dużo gorszy. Dziedziczenie majątku po rodzicach jest zupełnie normalne i naturalne, inaczej ludzi nie będą mieli ambicji gromadzenia bogactwa
3
@Comentateiro Z jednej strony może i tak, ale z drugiej, niektórzy właśnie co żyli w biedzie i słabych warunkach, właśnie to zmotywowało, żeby wyjść z niskiego poziomu życia. Wszyscy też zresztą nie będą studiować, po zawodowych szkołach przy odpowiednim wyborze zawodu już wcześniej można zacząć zarabiać i w wieku kiedy studenci kończą uczelnie wyciągać w miarę dobre pieniądze. Bywają też młode osoby co na starcie dostają bardzo wiele i potrafią roztrwonić to.
2
@RoberDzik Ale czy to dziedziczenie nie jest pewnego rodzaju patologią?
Masz 35 lat i zostajesz np. rentierem. Nie kiwasz palcem żeby cos zarobić, nie wnosisz nic do społeczeństwa, a inni harują na taką osobę.
Albo jedna osoba haruje przez 25-lat by spłacić kredyt na mieszkanie, a inna dziedziczy 3 mieszkania i żyje z wynajmu, nie musząc de facto pracować.
Kapitalizm nie jest idealny, stąd pomieści całkiem wiele nieakceptowalnych sytuacji.
13
@Comentateiro każdy jest kowalem swojego losu. Jeśli ktoś ma lenia w dupie i nie potrafi zarobić na ten plasterek dobrej szynki to pozostaje jeść chleb ze smalcem. Nie trzeba być wybitnie myślącym człowiekiem po studiach z magistrem w szufladzie. Można być prostym człowiekiem ale zarabiać godne pieniądze. Można nie skończyć studiów i prowadzić działalność. Świat stoi otworem, tylko ludziom się nie chce. Ale brać, to pierwsi.
15
@Comentateiro "Ale czy to dziedziczenie nie jest pewnego rodzaju patologią?
Masz 35 lat i zostajesz np. rentierem. Nie kiwasz palcem żeby cos zarobić, nie wnosisz nic do społeczeństwa, a inni harują na taką osobę.
Albo jedna osoba haruje przez 25-lat by spłacić kredyt na mieszkanie, a inna dziedziczy 3 mieszkania i żyje z wynajmu, nie musząc de facto pracować."
Nie zgodzę się. Możesz odziedziczyć duży majątek ale jeśli nie masz odrobinę oleju w głowie to w ciągu roku, dwóch czy pięciu, ten majątek przewalisz na głupoty. Wynajem mieszkań - to też wymaga pewnych umiejętności. Nic nie robi się samo.
Nie wnosisz nic do społeczeństwa? A podatki zapłacone od tego zgromadzonego majątku to kto zapłacił? Z nieba spadły?
1
@pioz123 Ale to nie są de facto Twoje podatki, bo nie zarobiłeś kasy na mieszkanie.
Ty jesteś tylko beneficjentem swojej rodziny a podatki masz obowiązek odprowadzać. Formalnie jednak nie robisz nic, żyjesz z dorobku rodziny.
Porównanie kogoś kto nic nie robi i jest rentierem do utracjusza, w żadnym stopniu nie zmienia oceny tej pierwszej osoby. Zresztą to jest temat wśród ekonomistów, że zbyt mało ceniona jest wartość pracy, a zbyt wysoko spekulacji, cwaniaków i rentierów wszelkiej maści.
To jest wielka patologia kapitalizmu.
Co do pierwszego wpisu - to wszystko prawda. Jednak otoczenie w jakim się wychowujesz i tok myślenia jaki wynosisz, mogą dawać Ci przewagi, a nawet dają w wielu przypadkach. W tym możliwości finansowe rodziców.
10
@Comentateiro idąc dalej, dlaczego po śmierci rodziców dziedziczy się dom? Piękny, duży dom. Może jakieś fajne auta. To przecież powinno z automatu przejść na państwo. Podobnie z firmą, którą przejmuje syn czy córka (dzięki czemu de facto mamy wiele firm z tradycjami od wielu lat a nie, że po śmierci właściciela takiej rodzinnej firmy jest ona zamykana). Dlaczego? Niech założą swoją i zaczynają od zera. Dlaczego mają iść na "łatwiznę"?
Ten punkt widzenia jest tak abstrakcyjny, że aż głupi. Wiem, że chodziło Tobie o podjęcie takiej kontrowersyjnej dyskusji, ale nie wierzę, że Ty tak na serio :)
Jeśli dziedziczysz majątek to niezależnie od tego czy wydasz go na głupoty czy mądrze zainwestujesz - płacisz podatki! Podatki płacimy również wtedy, kiedy "konsumujemy". Nie tylko wtedy, gdy zarabiamy. Zatem taka osoba wcale nie musi mieć lekko i przyjemnie, a najprostszym przykładem są ludzie, którzy wygrali w totka i po jakimś czasie popadli w biedę, bo taka ilość kasy ich ogłupiła.
Oczywiście, mając dzianych rodziców może być w życiu łatwiej i przyjemniej, dopóki rodzice żyją. Ale ich kasa może rozleniwiać. A co za tym idzie, pochodząc z bogatej rodziny, przez dużą część swojego życia możesz mieć właśnie tego lenia w dupie, który w pewnym momencie sprawi, że obudzisz się z ręką w nocniku. Rodziców zabraknie, majątek przejmiesz ale nie będziesz umiał go utrzymać. To bardzo prosta droga do biedy... :)
15
@Comentateiro 10lat temu nie miałem z rodzicami na chleb i zbieralem grosze po domu zeby kupic bochen, a dzis kupuje auto z salonu. Zero pleców, wejść, znajomości. Kapitalizm jest najpiękniejsza rzeczą jaka mogła sie naszej cywilizacji przytrafić
6
@pioz123
czyli podsumowując:
jak dziecko nie ogarnia dorosłości, to wina rodziców bo mu nie zaszczepili ambicji albo nie dali pieniędzy na rozwój
ale za to jak dziecko ma spadek po rodzicach i możliwość rozwoju to jest wina kapitalizmu
5
@Kidd no chyba tak to można uprościć... ;)
Zresztą, mało to sytuacji, że syn dostaje posadkę u ojca w firmie? Bez studiów, bez kursów. Po prostu przychodzi "na gotowe". A inni muszą zasuwać na etacie za najniższą krajową. Gdzie sprawiedliwość?!
Życie nie było, nie jest i nie będzie sprawiedliwe! Dlatego jest piękne. Zwłaszcza jeśli wiesz, że możesz zarabiać dużo i mieć dużo, nawet jeśli wywodzisz się z biednej rodziny. Wszystko w Twoich rękach.
1
@SelloutCrowd Potraktuj moją tezę jako prowokację - wiadomo, że żaden inny ustrój nie daje takich szans. I takich osób jak Ty jest dużo. Bo można zacząć od zera.
6
@pioz123 ja jestem tego świadom i całkowicie to wykorzystałem na przestrzeni swojego rozwoju zawodowego.
Tylko bardzo mnie boli takie generalizowanie i zrzucanie wszystkiego na kapitalizm lub na rodzinne dobra.
Nierówności społeczne były od wieków, jeden miał niewolników do orania pola, inny orał sam. Jeden był z rodziny szlacheckiej, drugi chłopem z Galicji. Co wspólnego miał z tym kapitalizm? Ano nic.
To właśnie kapitalizm, rozwój gospodarki wolnorynkowe, otworzone granice dały szansę, żeby te nierówności wyrównywać właśnie.
Kiedyś chłop się chłopem rodził i chłopem umierał. teraz możesz urodzić się w biedzie, a zostać kimś.
6
@Comentateiro dziedziczenie to nie tylko majątek, ale i długi. Był taki przypadek u mnie w okolicy. Ojciec oszukał bank biorąc kredyty, nikt go dokładnie nie sprawdził, a ten wziął o wiele więcej już mógł. Kupował wszystko jak leci, każdy patrzył z podziwem jaki on obrotny. Niestety koniunktura nie sprzyjała, bank się o swoje upomniał, ten myślał, że ich przechytrzy i przepisał wszystko na synów, a sam się powiesił. Przyznasz, że gdyby zabrał ze sobą długi byłoby odrobinę niesprawiedliwe.
1
@pioz123 Dlaczego podajesz skrajny przykład dziedziczenia, po którym następuje roztrwonienie. To jest niereprezentatywna skrajność.
Dlaczego podajesz skrajny przypadek rozleniwienia wyniesionego z bogatej rodziny. Jak znam życie, to zupełnie tak nie działa.
To są zdania z cyklu, " a ten mądry to też czasem głupi" Ok, czasem głupi, ale na ogół jednak mądry.
Jeśli dziedziczysz firmę, korzystasz z dorobku rodziców, ale musisz ciągle pracować i dostarczasz realnej wartości społeczeństwu: produkt, usługę, wytwarzasz jakąś wartość dodaną. Słowem wnosisz coś społecznie i pracujesz.
Ty się skupiłeś na podatkach w niezrozumiały dla mnie sposób.
Piekarz pracuje, płaci podatki daje nam chleb, informatyk pracuje, płaci podatki i daje nam narzędzie pracy lub rozrywki, sprzątaczka pracuje, płaci podatki i daje nam czyste pomieszczenia, rentier z mieszkaniem nie pracuje, płaci podatki i nic nie wnosi społecznie. Możesz argumentować, że ktoś może wynająć to mieszkanie, ale to nie zasługa rentiera, tylko jego rodziny od której dziedziczy i która to wypracowała.
Klasyczna dziura w systemie, w którą doskonale się wpisuje rentier.
I teraz odpowiedz mi. Czy społeczeństwo może funkcjonować ze 100% ludzi, które pracują? Tak.
Czy społeczeństwo może funkcjonować ze 100% ludzi, które są rentierami?
Nie - to jest niemożliwe. Zatem w społeczeństwie ludzi pracujących jest miejsce na taką patologię jak rentierzy, ale oni sami nie mogliby stanowić żadnej wartości sami w sobie.
Chyba, że wykażesz, że jest inaczej
4
@Kidd otóż to. Pięknie to ująłeś :)
Kiedyś jak urodziłeś się biedny to nie miałeś perspektywy, że można to zmienić. Teraz masz wolność. Chcesz - możesz. Nie chcesz - nie narzekaj, że inni mają dużo, albo dostali coś w spadku / za darmo.
Mam wielu znajomych, którzy dostali od rodziców mieszkanie czy auto i to co zarabiają mają dla siebie, bo uniknęli kredytów. Ja mam na karku kredyt 300 tysięcy (dla jednego dużo, dla innego nie). Może dożyję czasu, gdy go spłacę w całości... ale nie robię z tego problemu. Nie wylewam żali, że ktoś ma mieszkanie bez kredytu a ja muszę tyrać żeby swoje spłacać. Życie!
Ps. I na plaster dobrej szynki mnie stać! :) :)
2
@Foton Mogę przyznać, że niesprawiedliwe wobec wierzycieli, oczywiście.
Ale też niesprawiedliwe wobec osób, które dziedziczą dług. Mnie to zawsze oburza, bo co dzieciak ma wspólnego z długami, które w żaden sposób nie są jego winą? Absurd.
Skoro kapitalizm, to dlaczego nie pracować na siebie od zera?
Dlatego to dziedziczenie jest dla mnie wielce kontrowersyjne i prowadzi do ogromnych nierówności i niesprawiedliwości.
I jako skutek, mamy do czynienia z rosnącym współczynnikiem Giniego czyli nierówności dochodowych.
2
@pioz123 i to jest właśnie genialne podejscie. Pracujesz na siebie, nie oglądasz się na innych, ale swoja pracą, z czasem zostaniesz właścicielem tego mieszkania. Dzięki temu Twój majątek i Twojej rodziny rośnie, bogacicie sie, a to zostaje na kolejne pokolenie, o ile takie jest.
6
@Comentateiro Nie, dziedziczenie nie prowadzi do nierówności i niesprawiedliwości, bo każdy rodzina w pewnym punkcie historii zaczynała od zera. Jedni sie bogacili szybciej, inni wolniej, a jeszcze inni w ogóle. Nie nam roztrząsać ścieżki losu.
Ale dziedziczenie pozwala na zachowanie ciągłości pewnych dóbr i rozwoju jednostki jaką jest rodzina.
Nierówności dochodowe są problemem związanym z społeczeństwem jako ogółem, a nie spadkobiercami.
3
@Comentateiro równie dobrze rentierem możesz zostać w wieku lat 40, dochodząc do tego sam i przez resztę życia "nie przyczyniać się" społeczeństwu, bo żyjesz z wynajmu nieruchomości. To jest to samo o czym wspominasz. Co z tego, że przez 20 lat tyrałeś skoro przez kolejne 30-40 możesz leżeć na plaży i świat nie ma z Ciebie pożytku?
Ktoś, kto przejmuje te mieszkania w spadku (skoro się już trzymamy tego przykładu), ma trzy wyjścia:
- nauczyć się tego biznesu, bo to wcale nie jest tak, że się to robi samo. To jest biznes jak każdy inny. Co jakiś czas musisz zapłacić firmie remontowej za remont, kupić farby, meble itp. A więc znów - dajesz komuś pracę + płacisz podatki.
- sprzedać mieszkania i zainwestować w biznes z branży, na której się znasz (łatwiejszy start - OK, ale to nie oznacza, że ten biznes wypali).
- przewalić na głupoty - i tutaj również płacisz podatki, więc część kasy trafia do państwa, a część pakujesz w gospodarkę, bo płacisz choćby prywatnym przedsiębiorcom...
Ten majątek, który przejmiesz, nie idzie w próżnię. Coś się z nim dalej dzieje. I jakiekolwiek dalsze działania zawsze będą miały wpływ na gospodarkę. A jaki wpływ na nią mają ludzie, którzy rodzą się w nędzy, żyją w nędzy i umierają w nędzy? Poza tym, że po drodze wyciągnęli od państwa kupę szmalu w socjalach?
Tak jak wspomniałem wyżej, to nie oznacza, że świat jest sprawiedliwy. Ale żaden świat nie będzie sprawiedliwy. Zawsze będą nierówności. Ale ten kto ma łatwiejszy start, wcale nie musi zajść dalej od tego, który ma ten start bardzo ciężki.
0
@Kidd Generalnie w dziedziczeniu mnie tylko oburza ten wątek rentierów, nie przyjmuję takiej formy pasożytowania. Jestem skrajnie cięty na tęn aspekt, czego skrajnym przejawem jest wykupywanie całych osiedli przez bogate firmy i odcinanie ludzi od możliwości zakupu mieszkania po przystępnej cenie i dyktowanie swoich kosmicznych cen za np wynajem
Teraz jest jak jest, ale żeby za jakiś czas nie było tak, że mieszkania będą kupować tylko ludzie bardzo zamożni.
A co do nierówności wiadomo, jest tak jak napisałeś. Dziedziczenie jednak, też się do nich przyczyniają, bo ustawiają człowieka w innej pozycji na starcie.
Ale nierówności na starcie będą istnieć tak czy inaczej.
1
@Comentateiro dzieci często nie są świadome co dziedziczą, Ci synowie akurat byli dorośli i mogli się zrzec tego, ale to tylko teoretycznie. Zrzec się możesz majataku, ale długu już nie i to jest bardzo ciekawe. Przepraszam za składnię i sposób pisania, ale pisze na telefonie i robię w tym czasie różne rzeczy.
5
@Comentateiro To musi być prowokacja żeby wskoczyć w gorące, nie ma innej możliwości dlatego nawet nie odpisuje ;)
1
@against_modern_football ale przecież odpisałeś... :)
3
@Comentateiro ale mieszasz, bo co innego jak wchodzą fundusze i wykupują całe osiedla (słynny przykład Norweskiego funduszu z Warszawy i zakup 2000 mieszkań) a co innego jak ktoś odziedziczył po rodzicach 2 czy 3 mieszkania.
Bo jakby nie patrzeć, rodzice musieli na te mieszkania zarobić, nie ważne czy kredytowali sie i spłacili, czy dorobili sie na czymś innym i zakupili. To jest wzrost majątku rodziny, a jeśli to rozpatrujemy jako jednostkę społeczną (a tak trzeba, w końcu rozmawiamy o dziedziczeniu pionowym) to z tym nie mam żadnego kłopotu.
Ktoś był pracowity, ktoś był zaradny i dorobił się majątku, który logicznie, zostaje w rodzinie.
0
@pioz123 Ten przykład rentiera-pracusia w wieku 40 lat jest ciekawy. Taki człowiek sam doszedł do sukcesu i wcześniej musiał bardzo dużo zarobić dla siebie i dużo wnieść społecznie. Zatem jakoś to idzie przetrawić.
Mimo tego samo rentierstwo w wieku 40 lat jest godne krytyki. A dlaczego? Bo ekonomii nie da się wypracować na zapas. Ekonomia to proces ciągły, dlatego kolejną niesprawiedliwością jest to, że inni zasuwają do 65, żeby kto inny się mógł obiboczyć.
Wyobraź sobie, że nagle wieku 40 lat, rentier mówi pas, ale pas mówią też inni pracujący w tym samym wieku. To prowadzi do upadku społecznego. Zatem znowu wracamy do wartości codziennej pracy i sytuacji gdy niektórzy się w tym potrafią urządzić.
Możesz bronić tego układu, a nierówności społeczne rosną z roku na rok.
To, że można od zera dojść do czegoś, nie zmienia faktu, że kapitalizm ma swoje mroczne zakamarki i sprzyja pewnym formom wyzysku. Mi się one nie podobają i przy całym uznaniu, że kapitalizm to wariant bez alternatyw, sam kapitalizm może być zorganizowany lepiej lub gorzej.
0
@against_modern_football Sam temat jest ujęty prowokacyjnie, ale odnogi tematu są ciekawe.
1
@Kidd Przecież mówiłem o skrajności tego przykładu, ale on fajnie pokazuje w dużej skali, co się dzieje w skali mniejszej.
Ja jestem wielkim zwolennikiem podatku katastralnego, żeby zapobiec akumulacji mieszkań, nawet w rękach prywatnych.
Dziedziczysz mieszkanie ok, drugie - płacisz nieco większy podatek, trzecie - ogromny podatek. Mieszkania traktowałbym jak dobro pierwsze potrzeby a nie zwykły towar. Szczególnie gdy rynek robi się z roku na rok trudniejszy.
To jest odwieczne pytanie, czy patrzeć ja jednostkę, czy rodzinę. Rozumiem Twój punkt widzenia, każdy może widzieć to nieco inaczej.
2
@pioz123 nie odpisuje = nie wchodzę w dyskusje na ten temat dlaczego ludzi którzy w siebie zainwestowali stać na łososia a pijących harnasia pół życia na ławce na mortadele :D
6
@Comentateiro Są gorsze rzeczy. Nie zdajesz sobie sprawy jak mnie dobija widok pakerów na siłowni, co sobie lecą 4 seryjki po 80-90 kg na klate, laski wilgotnieją od samego patrzenia, po czym na ławeczkę wchodzę ja, stękający już przy 50kg :/ I żeby tego było mało to pakerzy są jeszcze wyżsi ode mnie i...
a szkoda gadać. No jak żyć??
0
@against_modern_football To ja pociągnę. A co jak ktoś chciał zostać lekarzem, a rodziców nie było stać na korki z chemii i bioli za 150 zł/h, a inny dzieciak miał bogatych rodziców i mu to opłacali?
Obiektywna sytuacja - jeden dzieciak korzysta z uprzywilejowanej sytuacji swoich rodziców. Drugi nie. Oba dzieciaki bez winy czy zasług.
1
@Comentateiro oczywiście, ze punkt widzenia jest różny, dlatego dyskutujemy :)
problem z podatkiem katastralnym mam taki, że biorąc przykład z krajów gdzie jest wprowadzony, to naliczana wysokość podatku jest od wartości mieszkania, a nie ilości tych mieszkań.
I tutaj jest mój sprzeciw, bo ogólnie zgadzam sie z tym podatkiem, zgadzam się też z ograniczeniem akumulacji mieszkań w jednych rękach. Tutaj, to byłoby logiczne rozwiązanie, ale nie od wartości.
Bo wartość, nawet w jednym mieście, ale w różnych dzielnicach jest diametralnie różna. I to prowadziłoby do sztucznie zaniżanych wartości, a ich regulowanie centralne byłoby kolejnym sposobem do manipulacji i łapówkarstwa.
Bardziej szedłbym w kierunku zwiększania podatku od wpływów z wynajmu mieszkań.
Wynajmujesz jedno mieszkanie: 8,5 % jak obecnie
Wynajmujesz drugie: 11% za oba
Wynajmujesz 3 i kolejne: 15%
Wiadomo, cyfry z dupy, ale bardziej to by było dla mnie logiczniejsze rozwiązanie, tylko tworzy się kolejny problem: rosnące ceny najmów.
3
@Comentateiro ale tego nie zorganizujesz lepiej bez karania tych, którzy coś mają za to, że mają. Ten model jest motywacją dla tych, którzy tyrają żeby coś mieć dla siebie czy potomnych. Gdyby wiedzieli, że będą karani za to, że w wieku 40 lat mogą przestać pracować, bo zbudowali majątek, który na nich dalej pracuje, to wówczas społeczeństwo ograniczałoby się do tego, że zarabia byle przeżyć. Nic poza tym. Bo po co kupować mieszkanie czy kilka mieszkań, skoro w przypadku śmierci nie można go/ich przekazać rodzinie? Po co gromadzić majątek? A nierówności nie biorą się znikąd. Biorą się z pracowitości i lenistwa. Tych leniwych jest po prostu więcej. Jeśli ktoś dochodzi w ciągu 20 lat do dużego majątku to znaczy, że jest ambitny i pracowity. Jeżeli ktoś w wieku 65 lat nie może pozwolić sobie na przejście na emeryturę to w mojej opinii to często osoba mało ambitna i mało pracowita, której wystarczało życie od 10tego do 10tego, bez planowania dalszej przyszłości. Nie zawsze! Wiele rzeczy się na to składa, również choroby. Ale często tak właśnie postrzegam takie jednostki.
3
@Comentateiro ha! I już Ci odpowiadam w temacie lekarza.
Mam w rodzinie dziewczynę, mega ambitna i mądra, ale pochodzi z rodziny, gdzie:
- ojciec pił i bił matkę, nawet miał wyrok, ale nadal z nimi żyje, trochę się ogarnął... nie można powiedzieć, że to patola, całkiem spoko ludzie, ale do pewnego etapu życia mocno zagubieni...
- matka pracuje jako nauczycielka więc nie zarabia kokosów...
- ma dwójkę rodzeństwa, z czego jeden-brat został skazany na bodajże 5 lat więzienia (nie będę wchodził w szczegóły, za co)...
Nie mieli i nie mają kasy. Bywało tak, że na życie pożyczali od rodziny. A córka właśnie w tym roku została lekarzem. Teraz robi specjalizację. Kupiła mieszkanie. Jak? AMBICJĄ I WIARĄ W SWOJE MOŻLIWOŚCI. Rodzice brali kredyt żeby jej pomóc ze studiami.
Serio - da się. W dzisiejszych czasach niemalże wszystko jest w zasięgu.
4
@Comentateiro Trochę chyba mieszasz tematy. Jeśli chcesz walczyć z "rentierami", to ograniczenie dziedziczenia raczej przyniosłoby zupełnie odwrotny skutek. Powiedzmy, że ktoś dorobił się dużego majątku i w wieku 40 lat ma już tyle kasy, że nie musi dalej pracować. W obecnym wariancie, na 90% pracował będzie, właśnie po to by zapewnić swoim dzieciom lepszy start. Gdyby swojego majątku nie mógł przekazać kolejnym pokoleniom, to co stałoby na przeszkodzie by cały ten hajs rozwalić na głupoty?
3
@Comentateiro spokojnie, nie ma się co martwić. Jeśli PiS dalej będzie rządził, to niedługo kapitalizm w tym kraju nie będzie już legalny :D
1
@Comentateiro Mało się zarabia a żyje jak hrabia. Ja znalazłem bogata żonę i dopóki nie kopnie mnie w dupe to chce żyć jak książę
1
@Comentateiro a to zamożniejsi dzieci z dobrze sytuowanych rodzin są winni ? Może jeszcze trzeba aby przeprosili ?
1
@Comentateiro Przecież gdyby nie kapitalizm dalej ja i moi bliscy byliby w czarnej dupie. Pochodzę z biedy i dziwnych akcji rozpisywał sie nie będę ale pracuję od 15 roku życia i teraz moje dzieciaki mają na korepetycje dodatkowe zajęcia i wpieprzamy szynkę. Nie nie posiadam jeszcze 5 mercedesów i 12 mieszkań ale może moje dzieci przez te wykupione korepetycję już będą miały i moje wnuki już będą mogły być rentierami bo rodzice lekarze kupią im po 5 mieszkań. Czy mają za to przepraszać że dziadek zapierniczał ?Może jednak moje dzieciaki zostaną jednak pijakami i cała moja energia w pizdu. Każdy ma swoje dwie łapy i nogi i mimo że nie każdy ma równy start to do mety wszyscy mamy daleko. Kiedyś jak ktoś wyżej napisał jak byłeś biedny to miałeś umrzeć biedny teraz masz wybór.
2
@Comentateiro
2
@Comentateiro Ach, możesz też dzięki rodzinie zostać po studiach doradcą prezesa państwowego banku, który miesiąc później zostanie sprywatyzowany przez spółkę z kapitałem zakładowym dwa funty. A później to poleci, i rzucając pracę w banku dla misji, przypadkiem zarabiasz 120 mln na działkach;)
2
@AxelF W takie przypadki to ja nie uwierzę i nikomu tego nie wmówisz :)
2
@jaras121 no tak, to tylko hipotetyczne dywagacje. Takich karier to się chyba nawet w filmach nie robi. Tak tylko gdybam ;)
1
@AxelF a już myślałem że mamy wariata na forum :)
2
@Foton Odpisujesz się od spadku i nie przejmujesz długów. Tylko musisz wiedzieć czy czasem nie ma mieszkania albo cos, bo zachowek Ci się nie należy juz i nic nie dziedziczysz.
2
@Comentateiro
@pt9
@Medium
@Gaucho
@pioz123
@Kidd
I inni
Panowie wędliny powodują raka te najdroższe też. Xd hahahah
3
@Krzysztof1987 A co nie powoduje. Wolę jeść ze smakiem niż ten twój humus
1
@pt9 Humus Bllleeeee
Ale np polecam wege burgery
Są mega smaczne
1
@jaras121 nawet jeśli, to aż takim szumem chyba nikt by nie mógł być ;)
0
@Foton "dziedziczenie to nie tylko majątek, ale i długi."
Jeśli spadek ma mniejszą wartość niż długi, to nie opłaca się go przejmować. Odrzucasz spadek i nie musisz spłacać żadnych zobowiązań