- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1322 Culés
Gorące dyskusje
TR3YWAY
18
Pomyśleć, że te psiary piszą te komenty na poważnie, do Choroszczyhttps://twitter.com/sknerus_/... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
tomek8756
1
Wesele bez alkoholu -tak czy nie?
52 odpowiedzi
AmigoBlancos
0
F.Romano: Real Madryt chce więcej i dokona kolejnych ruchów na rynkuTo właśnie José Mourinho... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1322 Culés
16
Urodziny u kumpla (domówka). 24 osoby z czego znałem tylko 6. Powiem Wam nie lubię imprez ogólnie, picia, gadania przy stole we wrzasku, poznawania nowych ludzi itp. Czuję się po 5h tak porąbanie przebodźcowany (nie wiem jak to nazwać)... Normalnie jakbym odczuwał jakiś niepokój 'bez powodu' dalej po powrocie do domu. Jakoś nie dla mnie ten typ rozrywki czyli przez 5h darcie ryja i śmianie się z byle czego przy alkoholu.
8
@masq To się nazywa introwertyzm xD
24
@masq dlatego masz nas ,
9
@masq Ja lubię wyjść i wrócić za dwa dni
4
@masq dziwny jesteś
5
@masq kozak w necie
3
@Medium wiesz co ja mam takie obszary w jednych jestem introwertykiem, a w innych ekstrawertykiem. Np ekstrawertykiem jeśli chodzi o mówienie o swoich problemach.
@Joe_Pesci a co ma jedno z drugim? Rzeczywiście kozak w necie dlatego napisałem o swojej słabości, logiczne xD
2
@masq Po prostu na skali ekstrawertyzm - introwertyzm jesteś troche bardziej w prawo.
Osoby bardziej ekstrawertyczne odczuwają bodźce słabiej niż te bardziej introwertyczne.
Stąd potrzeba tych pierwszych do bycia głośnym, dużej ilości interakcji podczas gdy Ci drudzy mogą czuć się tym okropnie zmęczeni.
2
@masq ja o wiele bardziej lubię domówki, ale w gronie znajomych, których znam. Wtedy jestem sobą, wyluzowany. W takiej sytuacji, która opisałeś, zawsze jestem wycofany, zdystansowany i zawsze znajdzie się osoba, która mnie będzie irytować wszystkim, zachowaniem, wyglądem, sposobem mówienia, poruszania się
Ale i tak wolę takie imprezy, niż te w klubach, gdzie się przewija cała masa napalencow
1
@masq Ja jeszcze jako tako się odnajduje na domówkach, weselach czy imprezach firmowych gdzie nie znam zbyt dużo ludzi ale w klubach jestem totalnie zagubiony jak widzę wszędzie tłoki.
1
@masq Ja mam zawsze jakieś dziwne wyrzuty sumienia po wieczorze w którym była większa ilość alkoholu. Nawet jeśli byłem grzeczny jak aniołek, to mam uczucie jakbym miał zrobić coś głupiego albo miałbym się źle zachowywać i powinienem się czegoś wstydzić.
Ogólnie czym mniej osób, to lepiej. Wolę zdecydowanie małe towarzystwo, które znam i wiem, że oni też mnie znają.
1
@mrboom dokładnie opisałeś to co ja zazwyczaj czuję. A to nie tak się przywita,a to drze się za bardzo, a to jest natarczywa. Myślę, że hałas odgrywa to kluczową rolę i jakiekolwiek wchodzenie w strefę komfortu, nadmierne zagadywanie, dosiadanie się, pytanie 3x o to samo itp.
3
@masq Mam w sumie podobnie. Lubię się spotkać z ludźmi, napić coś, ale wolę taki tryb, gdzie są poruszane jakieś ciekawe dyskusje w które się można wpuścić i ludzie rozmawiają normalnym tonem, w tle sobie leci muzyczka, a nie, że przekrzykują się wszyscy naraz. Dlatego zawsze wolałem puby od dyskotek i domówki w kilka osób, a nie 20. Nie lubię też takich miejsc jak koncerty, gdzie każdy stoi przyklejony do siebie. Unikam tłocznych miejsc i gwaru.
1
@masq normalna sprawa. myślę, że ma tak większość osób w otoczeniu ludzi, których widzi pierwszy raz. najgorzej iść na imprezę, gdzie nie znasz praktycznie nikogo, a wszyscy się tam znają