- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 683 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
MagFCB
0
150 milionów, nie gra w PL i nie jest to Olise. Na lewym skrzydle jest tłok, więc to musi być... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 683 Culés
9
Czasami zdarza się, że przejeżdżam koło Wielkopolskiego Centrum Onkologii i czasami jak patrzę na ludzi telefonujących sprzed tego budynku aż mnie ciarki przechodzą.
Tam, albo ktoś czeka na diagnozę, albo ją poznał, albo jest w trakcie leczenia.
Dla mnie jest to takie miejsce grozy.
Widuję różne szpitale na co dzień, ale tylko ten budzi jakąś taką grozę.
2
@Comentateiro wyobrażam sobie, że ktoś trzyma telefon i przekazuje swój... Wyrok. To jest niewyobrażalnie ciężki temat.
1
@szymonekk Znam parę osób z mojego życia, którzy mierzyli się z tematem.
Najgorsze przypadki to 2,3 miesiące ze zgonem po diagnozie. Był też nieudany przeszczep szpiku przy białaczce, kilka diagnoz raka piersi (w tym dziewczyna 30 kilku letnia) ale wyleczonych.
Sporo tego wśród moich bliższych i dalszych znajomych nie zawsze ze szczęśliwym finałem. Niestety
4
@Comentateiro moja babcia jak żyła to jeździliśmy z nią do szpitala onkologicznego w Wieliszewie. Dali jej diagnozę rak z jakimiś wymyślonymi przerzutami, a tak na prawdę to żadnego raka nie było, ale to długa historia. Jak tam byłem to pamietam jak niektórzy wychodzili przed szpital z kroplówka na takim jeżdżącym wieszaku(?) i palili szlugi. Osoby, które na prawdę mają tę potworną chorobę to im już często wszystko jedno. Niestety. Tez polskie lecznictwo w większości wola o pomstę do nieba. Często dobrze nie zbadają i już diagnozują raka i wysyłają na chemioterapię/radioterapię i człowieka starszego to bardziej wyniszcza i wykańcza. Ogólnie osoby, które tam widziałem to zawsze było mi szkoda. Przykre miejsce.
2
@Comentateiro na covida znaleźli szczepionkę w 9 miesięcy, a na raka nie potrafią znaleźć leku (firmy farmaceutyczne to blokują?)...
Najgorsze miejsce na świecie. Osobiście doświadczyłem śmierci najbliższej mi osoby chorej na raka.
3
@Comentateiro Taki paradoks, latamy na kosmos, budujemy wielkie budowle i robimy spektakularne rzeczy,a mimo wszystko wiele chorób dalej jest ciężko pokonać.
1
@DaPidejpi Ale przeżyła to Twoja babcia?
Z osób, które znałem, akurat bardzo chwalili sobie oddanie lekarzy. Szybkość działania, podjęcie leczenia. Wbrew ogólnym narzekaniom, słyszałem sporo pochwał.
1
@kamilop Mamy makrokosmos i mikrokosmos.
Tak samo jak wielu rzeczy nie wiemy o przestrzeni dookoła naszej planety, nasz organizm w wielu przypadkach pozostaje neodgadnioną zagadką.
1
@DaPidejpi mój tata też jak dostał diagnozę raka płuc z kilkoma przerzutami to jak nie palił z 10 lat tak sobie odpalił papierosa i palił do śmierci - znam to z własnego domu, że chciał po prostu korzystać już z tego co się da, chciał zapalić to palił, co to zmieni dzień w tą czy w tamtą, straszna choroba ogólnie...
3
@Comentateiro niestety nie. Tam to w ciula lecieli wtedy ci lekarze. Moja mama wiedziała co jej dolega bo sporo o tym czytała, konsultowala to ze znajomym onkologiem i innymi, którzy jak widzieli co ci z Wieliszewa piszą za diagnozy to się łapali za glowe. Babcia jak na swój wiek 74 lata miała jeszcze ze 4 miesiące przed śmiercią takie jakby testy sprawnościowe przed jedna operacja to miała wszystko bardzo dobre. Później wepchnęli radioterapię i się zdrowie i fizyczność zaczęła psuć. Ja akurat co do lekarzy to nie mam zbyt dobrej opinii. Szczególnie do tych z mojego miasta i właśnie z tego Wieliszewa. Jak ja mialem 8 lat to mialem operacje na wyrostek, a lekarz z mojego miasta przez 2-3 tygodnie leczył mnie na gardło xD w końcu coś mu się przestawiło i dał skierowanie do innego miasta do szpitala i tam od razu wiedzieli, ze wyrostek. Jeszcze kilka dni i byłoby po mnie.
Z mojego rodzinnego miasta znanym w całej Polsce i nawet na świecie (jakieś tam nagrody odbierał w USA nawet xd) jest Robert Gajda. Tez niezła szuja. Ciężko trafić na dobrego lekarza. Trzeba mieć szczęście, bo większość to dobrze nie zbada, a stawia diagnozę zupełnie przeciwna i często jest już za późno, albo wpychają chemię i radioterapię i to wyniszcza.
0
@Fabik87 Nie ma jednego raka - jest mnóstwo nowotworów, które w zależności od lokalizacji, stopnia zaawansowania (stage) i złośliwości histologicznej, czyli odróżnicowania komórek (grade) leczy się na zupełnie różne sposoby. Są takie "przyjemne" w leczeniu, są takie z którymi wciąż nie dajemy sobie rady. To naprawdę nie jest wszystko takie proste, nowotwory to nie angina.