- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1054 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
7
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
75 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
Roobo
12
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1054 Culés
9
Robercie LEWANDOWSKI ujawnij sie. Przed sezonem zamieniliśmy słówko w restauracji Baila w Warszawie i zaprosiłeś nas (bylem ze znajomymi) na następny dzien do swojego sportsbaru NINE's. Mówiłeś, ze czasem zaglądasz tutaj. JAKI MASZ NICK JA SIE PYTAM?
Jesli to Ty i nas pamiętasz napisz w komentarzu ktore miejsce w NINE's nam poleciłeś, bo jak sam przyznałeś jest to po prostu Twoje ulubione?
15
@SenseiFCB Byłem tam w weekend z żoną i dziećmi. Nie mieliśmy rezerwacji ale to nic, o 15tej w niedzielę były jeszcze miejsca dla osób z ulicy. Miła kelnerka zaprowadziła nas do stolika. Na początek zamówiliśmy karafkę wody i lemoniadę dla starszego syna. Napoje i czekadełko dostaliśmy bardzo szybko. Ja zamówiłem żeberka, żona łososia, a starszy syn stripsy z kurczaka z frytkami. W trakcie oczekiwania na dania młodszy syn zaczął płakać w wózku. Nie mogliśmy go uspokoić. Był głodny, a nie mieliśmy już pokarmu w butelce. Żona nie chciała karmić piersią publicznie w restauracji przy ludziach jedzących obiad. Zapytaliśmy kelnerkę czy na terenie restauracji jest miejsce do karmienia dziecka. Powiedziała, że nie al spróbuje coś załatwić i wyszła na zaplecze. Po ok. 2-3 minutach z kuchni przyszedł Pan Robert i wziął małego na ręce. Zdjął koszulkę i własną piersią wykarmił niemowlę. Byliśmy wzruszeni. Inni goście zaczęli bić brawo. Po takim geście obsługi z pewnością tam jeszcze kiedyś wrócimy.