La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1397 Culés

1

Mam pytanie do ogarów lub do ludzi co tak mieli.
Chodzi o to, że u mnie na zadupiu robią światłowód i kable są już gotowe do podłączenia tylko problem w tym, ze dali tam tylko jeden kabel pod nasz stary dom, a rodzice budują nowy dosłownie obok starego, który jest w połowie skończony i czy jeżeli podłączy się ten światłowód do starego domu to później będzie można jakoś przeciągnąć światłowód pod nowy dom żeby był ten internet w starym i nowym domu ?

1

@barcanawieki
Jedna umowa czy dwie?

1

@sonek Jedna (15 znaków )

1

@barcanawieki
No to w domu 1 łączysz go do modemu a do drugiej chaty lecisz skrętką (kabel ethernet) jeśli jest poniżej 90metrów powiedzmy do jakiegoś routerka.

1

@sonek Raczej prędkość przez niego nie spadnie nie ?

2

@barcanawieki, jeśli już w miejscowości przy Twoim domu będzie światłowód to raczej bez problemów będzie można założyć umowę w nowym domu

2

@barcanawieki, przecież ciągniecie na własna rękę przewodu 90m to bezsens. Nowa umowa i tyle

2

@FCB_dimiC
Tak i płać dwa razy :)
@barcanawieki
Byle kupić Gigabitowy router i kabel odpowiedniej kategorii (chyba 6).

0

@barcanawieki Musisz dopilnować, żeby do tego nowego domu też był doprowadzony kabel, jeśli chcecie mieć osobne linie i osobne umowy. To znaczy, żeby ta posesja z nowym domem była w planie budowy tego światłowodu. Inaczej będą duże problemy, bo nikt raczej specjalnie nowego przewodu nie położy po zakończeniu i rozliczeniu projektu. A przynajmniej nie szybko i nie za darmo. Mógłbyś doprowadzić net po LANie z własnego routera, ale to zawsze podział łącza i jak ktoś do rodziców przyjedzie i będzie coś nielegalnego robił na tym necie, Ty jako pierwszy będziesz rozliczany.

Co do pierwszej części mojego postu, to piszę z własnego doświadczenia, bo u mnie linie kładła Nexera (fundusze unijne) i do domu doprowadziła tylko jeden kabel. Nikt nie sprawdzał, jaka jest sytuacja, a mamy wydzielone na posesji w jednym domu dwa mieszkania (notarialnie, z podziałem na osobne adresy, czyli nr 1 - parter i nr 2 - piętro). Na dole mieszka sąsiadka, a ja na górze. No i doprowadzili jeden kabel, bo u nich był tylko nr posesji, czyli 47. Podpisałem umowę z Orange 31 marca, a światłowód uruchomiono dopiero 31 maja. Okazało się, że nie ma mojego adresu w bazie Nexery i Orange nie umiał tego ogarnąć przez ponad półtora miesiąca (w tym czasie trzy razy przysyłali mi wiadomości z terminem wizyty technika, w tym raz zlecenie było na moje dane, ale na adres sąsiadki, więc ofc technicy nic nie mogli zrobić), aż w końcu po reklamacjach, telefonach i ogólnym użeraniu się, napisali mi, że nie ma możliwości technicznych, bo tak im odpowiedziała Nexera. A ja siedziałem bez netu od 28 kwietnia, ponieważ wypowiedziałem umowę na zwykły net Netii, bo przecież Orange mnie zapewnił, że 17 kwietnia będzie technik. Ostatecznie wróciłem do Netii, która sprawę adresu załatwiła w około tygodnia (Nexera dodała mój adres - okazało się, że tak można, czego nie wiedział Orange).

I teraz dochodzimy do sedna - do posesji był doprowadzony tylko jeden kabel. Na szczęście taki kabel ma dwie żyły, jednak jest tak jakby zapasowa i to na niej miałem być podłączony ja. Okazało się jednak, że technicy, którzy instalowali jedną żyłę sąsiadce i przygotowali drugą dla mnie, uszkodzili moją w samej końcówce (podobno kable są słabej jakości i takie rzeczy nieraz się zdarzają). Nie zostawili zapasu kabla, więc technik, który miał mnie podłączyć, oświadczył, że może to zrobić poprzez opuszczenie mufy do której doprowadzony był kabel niżej, co da mu potrzebny zapas kable. Nie zrobi tego jednak, bo musiałby podłączyć ponownie sąsiadkę, a nikt mu za to nie zapłaci. Niech przyjeżdżają ci, co popsuli żyłę przy poprzedniej instalacji i poprawiają. Nastąpiło półtorej tygodnia męki, codziennych telefonów na zmianę do Netii i do Nexery (bo to jej technicy robią podłączenia). Ponowna wizyta techników (tym razem dwóch ekip, łącznie 4 ludzi), prowadząca do takich samych konkluzji. Porobili zdjęcia i oświadczyli, że prześlą je do centrali, żeby podjęła decyzję, czy w ogóle będą to robić (w sensie, czy zapłacą za ponowne podłączenie sąsiadki), po czym odjechali. Już naprawdę wściekły zadzwoniłem na infolinię Nexery i w rozmowie z konsultantem zapytałem, czy jak się podpalę przy tej pieprzonej mufie (od niej do mojego okna było 3m, a czułem się tak, jakbym zamawiał net z Australii), albo się tam potnę, to czy ktoś wreszcie coś zrobi? Nie wiem, czy to ten telefon pomógł, ale po 3h zadzwonili do mnie technicy, że zapadła decyzja, iż jednak będą instalować i już do mnie jadą. No i zainstalowali. Jednak tę drugą żyłę (moją) trzeba było podłączyć do centrali w studzience kanalizacyjnej, bo podpięta była przy kładzeniu kabla miesiące wcześniej tylko jedna, ta sąsiadki. Okazało się, że nie ma tam miejsca. Ostatecznie po konsultacjach z przełożonymi, odpięli kabel kogoś z sąsiadów z ulicy, który nie miał jeszcze podłączonego netu i nie był ich klientem. Ciekawe, co będzie, kiedy on zechce podłączyć światłowód? Po zastanowieniu, przyznałem im jednak rację, bo równie dobrze ten przewód może być nieużywany przez następne 10 lat, bo nie każdy chciał instalować neta.

Po co tyle się naprodukowałem? Żebyś wiedział, z czym się ewentualnie zmierzysz. Bo, reasumując, do Twojego domu doprowadzą prawdopodobnie jeden kabel, ale do rodziców mogą nie położyć wcale, bo jeśli budują dom, nie będzie jeszcze tego adresu. Jeśli zaś to dom na jednej posesji, adresu może nie być wcale. W takim przypadku pozostałby Ci tylko podział własnego łącza po LANie, ale nie każdemu musi pasować udostępnianie innym i ewentualna odpowiedzialność, jaka z tego może wyniknąć. Ucz się na moich bojach i wywiedz wszystkiego u firmy instalującej.

Edit: Z tego, co doczytałem teraz, to jednak najprościej będzie jednak ten LAN zastosować, bo kable już masz położone. Jednak jeśli byś chciał osobny światłowód do rodziców, to technicznie da się to zrobić, o ile w kablu będą te dwie żyły (jedna "zapasowa). U mnie jest tak, że zakopali drugą mufę w ogródku, do niej jest doprowadzony główny kabel światłowodowy i z tej mufy biegną dwa inne kable, takie cieńsze (inne niż ten główny) pojedyncze do światłowodów, jeden do sąsiadki, a jeden do mnie. Obawiałem się o trwałość takiego kabla, bo jest dosyć cienki, ale technik powiedział, że są bardzo wytrzymałe i widział film, jak przeciągają na nich TIRa). Tylko musiałbyś się raczej na takie rozwiązanie decydować od razu i dopytać, czy w ogóle zechcą to zrobić, jeśli nie ma jeszcze drugiego numeru domu. Pewnie za parę stów by zrobili, tyle, że może się też okazać potem, iż nie ma miejsca w skrzynce rozdzielczej, żeby tę drugą żyłę podłączyć. Ciężka sprawa, prawie jak u mnie :).

1

@barcanawieki odpowiedni kabel i śmiga nadal jak złoto, my tak mamy z kuzynem zrobione, odległość to jakieś 50m

1

@barcanawieki jak masz inny numer to bez problemu ogarniesz nowe przyłącze które raczej będzie w cenie tego. Ja bym Ci polecił dodatkowo położyć skrętkę ziemną żelowaną cat.6 pomiędzy domami, na tym osiągniesz dobre wyniki, a miesiąc/dwa abonamentu zwróci jej koszt.

0

@barcanawieki jeśli Ci specjalnie nie zależy na drugiej umowie, to możesz kupić dwie antenki i zrobić tzw most. Ja tak mam. Nie ma możliwości podłączenia, a dom moich rodziców że światłowodem jest około 100m ode mnie. Ustawiłem dwie antenki Ubiquiti i mam w domu u siebie dokładnie taką samą prędkość, jak u rodziców 600mbit/sec

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: