La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1326 Culés

3

Rzucę tematem do dyskusji. Jesteście zdania, że o zmarłych nienależy mówić źle? Albo dobrze, albo wcale, czy to tylko takie gadanie głupot. Hitler się zastrzelił, Stalin umaierał we własnym moczu. Jakoś nikt nie mówi, że ooo szkoda ich, tylko czytam na co umarł Stalin? Na szczęście! No i prawidłowo. Po co silić się na udawaną empatię tylko dlatego, że ktoś umarł. Oczywiście podałem skrajne przypadki/przyklady dwóch chorych poyebłów. Jeśli za kimś nie przepadacie i nagle ta osoba umrze, pełni samobójstwo to automatycznie ma wam być go żal? Ja to się bije z myślami, czy jak mój ojciec umrze to będzie mi go żal. Bo mam z nim takie relacje, że tej relacji w zasadzie nie ma. To coś złego, jeśli poczujemy ulgę, że ktoś umarł? Z tym pytaniem was zostawiam i zapraszam do dyskusji.

26

@AmigoBlancos Nie, to że umarłeś nie oznacza że należy Ci się szacunek, tak samo to pierdololo że do starszych trzeba mieć szacunek. To nie może być tak że byłeś gnojem całe życie ale należy Ci się szacunek bo umarłeś albo żyjesz już dużo lat.

1

@AmigoBlancos Zależy jakim był człowiekiem za życia. Ja mówię co myślę czy ktoś żyje czy nie. Jaki był, taki zostanie zapamiętany

3

@Jakchcesz
Widze, że tu się zgadzamy. Jeśli ktoś np sąsiad kopie psa, terroryzuje mieszkańców osiedla i nagle umiera to mam to uszanować i stać w pierwszych rzędach na pogrzebie? Oczywiście, że nie. Nie idę na pogrzeb.

2

@AmigoBlancos Dyskusja idealna na gorące. Ja uważam, że mam wysoki poziom empatii w sobie. I teraz jak myślę o śmierci moich bliskich to na pewno będzie mi smutno z tego powodu przez pewien moment, ale koniec końców nie mam zamiaru mówić w samych superlatywach o ludziach, którzy nie byli dla mnie żadną wartością dodatnią w życiu. Wspomnę na pewno dobre chwile, ale do każdej dobrej będą napływały 4 złe. Taki to będzie kontrast. Absolutnie zgadzam się z twoim zdaniem, bo ludzi oceniajmy po czynach, a nie z litością.

1

@AmigoBlancos nie tak dawno zmarł mój wujek, alkoholik i generalnie zły człowiek. Moja ciocia natomiast moim zdaniem cierpiała na syndrom sztokholmski i bardzo rozpacza po jego śmierci. Dlatego przy niej nigdy złego słowa nie powiem bo ją kocham i nie chce jej ranić. Ale w rozmowach z resztą rodziny czy z moją żoną nie mam żadnych skrupułów żeby mówić co sądzę

2

@AmigoBlancos oho, mocny materiał na gorące. Zatem siadamy wygodnie w fotelach i słuchamy opinii ekspertów.

1

@insp1re
Ja uważam, że jeśli mój ojciec jest w moich oczach egoistycznym alkoholikiem to mam go szanować, bo to mój ojciec? Swoją drogą i tak łagodnie się o nim wyraziłem. Filozofia ojciec jest jaki jest, ale to ojciec do mnie kompletnie nie trafia.

0

@AmigoBlancos Jeśli ktoś się znęcał nad rodziną przez kilkadziesiąt lat, a później umarł to trudno, żeby ofiary, którym zniszczył życie nie poczuły ulgi. Nie można mówić, że to uczucie czyni z nich złych ludzi bo to denat oprawca sprawił, że ludzie nim gardzą. Inną sprawą jest kiedy próbuje się kogoś oczerniać po śmierci na podstawie jakichś spekulacji, uprzedzeń, indywidualnej niechęci bez twardych dowodów. Podsumowując śmierć nie daje immunitetu, ale są też sytuację, gdzie dwa obozy targają między sobą pamięcią kogoś kto nie może już się bronić.

1

@AmigoBlancos współczuję... Mój od prawie dwóch lat walczy i jest trzeźwy. Oby tak już zawsze

0

@AmigoBlancos to jedna z największych głupot jakie są, ten banał: o zmarłych mówić dobrze albo wcale.
Głupota jakich mało. Ktoś ma sie szczypać w język i uważać na słowa, bo opowiada o jakimś zmarłym bydlaku.

2

@AmigoBlancos z moją mamą mam podobnie do Ciebie. Od lat zero kontaktu ale sama na to zapracowała alkoholizmem i olewaniem potrzeb dzieci, które szybko straciły ojca. Jak umrze to nie poczuję ulgi tylko będzie to dla mnie kompletnie obojętne, a najważniejszym tematem będzie załatwienie kwestii spadku a raczej długów, które będę chciał odrzucić aby już nic więcej po niej nie spłacać.

1

@Kidd
Znam wiele osób, które zmarły, ale za życia byli takimi bydlakami, że nie można ich wspominać dobrze. Dlaczego w pełni się z Tobą zgadzam.

0

@colossus
Fakt długi które się dziedziczy po zmarłych to jeden z większych absurdów. Obyś wszystkie sprawy z tym związane załatwił tak, aby nie musieć splacać nikogo.

0

@AmigoBlancos Idziesz na cmentarz i Spit on your grave, wszystko.

0

@AmigoBlancos W Polsce jest właśnie taka dziwna zasada przyjmowana przez niektórych, że o zmarłych się źle nie mówi. Ja tego nie rozumiem. A już nie mówiąc,jak np z Adamowicza to chcieli świętego prawie zrobić.

1

@AmigoBlancos Jeśli ktos był s*******em za życia, to nie widzę powodu, żeby mówić o nim w dobrych słowach, tylko dlatego, że umarł. Na opinie wśród ludzi każdy pracuje sam przez całe życie. Tylko od nas zależy jak zostaniemy zapamiętani przez bliskich, czy znajomych.

1

@AmigoBlancos wszystko zależy od kontekstu i relacji - natomiast generalnie uważam, że w oczy powinno się mówić prawdę, a za plecami mówić dobrze albo wcale.
Zatem o zmarłych również - albo dobrze albo wcale.
Natomiast jeżeli zestawiasz Hitlera np. z ukochanym dziadkiem to raczej nie da się tego sprowadzić do wspólnego mianownika. Co innego rozmowa o postaci historycznej, co innego rozmowa o rodzinie, a co innego o ludziach którzy kogoś skrzywdzili, a jeszcze innych o tych których kochaliśmy i odeszli pozostawiając wielki ból.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: