- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 531 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 531 Culés
3
Macie jakieś sposoby jak przygotować psychę na kolejne zawalenie sezonu na sam koniec, z dużą przewagą? Na to się zanosi, a będąc kibicem Barcy nic mnie nie zaskoczy, nie chce znowu być zawiedziony. :D
15
@kuz nie wczuwać się :) to nie nasze życie i nasze problemy, tylko pasja i hobby :)
5
@kuz Miej wyjeb.. mówiąc najprościej. Kilka lat temu jak chodziłem do jakiegoś gimnazjum, czy technikum przeżywałem każdą porażkę, znajomi - kibice realu wkurzali durnymi tekstami, ale z czasem stwierdziłem, że to tylko piłka nożna. Teraz jak widzę, że przegrywają to całkowita wyjebka i nie myślę o tym :D
0
@Kidd U mnie to ciężko przychodzi, przeżywam każdy mecz i można powiedzieć, że żyje od meczu do meczu, ta LE to był kop na mordę po raz kolejny, chociaż tłumacze sobie ze UTD było mocne i zagraliśmy na tyle na ile pozwolili.
3
@kuz przez wiele sezonów Barcelona była moją największą pasją, życie dla mnie toczyło się od meczu do meczu (lata 05-16). Później poznałem kobietę, obecną żonę, która nie lubiła piłki nożnej. Widząc ile tym wszystkim żyję, zaczęła mi tłumaczyć, że szkoda marnować tyle emocji, często niezdrowych, by przeżywać coś na co nie ma się wpływu. Z czasem zacząłem to rozumieć i wcielać w życie. To tylko piłka, hobby, ale już nie pasja. Zdrową pasją może być rodzina, dzieci. Piłkarze się powkurzaja po meczu, a potem wracają do pięknych domów, do pięknych partnerek, spojrzą na milionowe stany kont i co mają się rzucać z mostu bo mecz przegrali? W życiu są o wiele ważniejsze sprawy.
3
@Malinka mądrego to i miło poczytać :)
Mam tak samo, jeszcze kilka lat temu przeżywałem każdą porażkę, męczyła mnie psychicznie, przegrane trofea chodziły za mną przez kilka dni. Ale w pewnym momencie zrozumiałem, że to bez sensu.
Dalej kibicują ukochanej drużynie, cieszę się z jej zwycięstw i smucą porażki, ale bez przesady.
Tak jak pisałem, to nie nasze życie. To pasja, to hobby. A jak pasja czy hobby są powodem do frustracji i złych emocji, to znaczy, że nie są zdrowe dla organizmu.
0
@kuz Pójście na studia, poznanie dziewczyny i przede wszystkim porażki z Liverpoolem i Romą podziałały na mnie tak, że dziś pomimo tego że kocham Barcę, to jest mi jej los obojętny. Tak naprawdę, to nie nasze życie, tylko jakieś hobby.
Pomyśl drogi kolego, że tam są też ludzie, którzy tak obiecują, że będą grać lepiej, że dadzą z siebie wszystko a co jest później? Spuszczona głowa i chodzenie po boisku.
Trzeba zdać sobie sprawę, że tam są ludzie, którzy wykonują swoją pracę. Wracają po meczu do super domu, mając miliony na koncie.
Wydaje mi się, że powinieneś po prostu nie myśleć o Barcy jak o czymś co jest Twoje, na co masz wpływ itd. Trzeba oddzielić własne życie od piłki, która jest tylko hobby (można powiedzieć, że tylko rozrywką, która przynosi różne emocje, ale powinny to być emocje krótkotrwałe).
0
@kuz z czasem się uodpornisz, któregoś razu porazka splynie po tobie
0
@Persili Od prawie 20 lat nic się nie zmienia :D
1
@kuz ciężki przypadek zatem, jesteś skazany na cierpienie, dobra whiskey może tylko choć trochę zlagodzić ból