- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 527 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
26 odpowiedzi
Luciano99
21
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 527 Culés
0
Życie jest jednak mega przewrotne.
Jeszcze kilka miesięcy temu Messi kończył sezon z 6 bramkami w lidze, która jest uznawana za najsłabszą z tych topowych. Do tego grał tam w absolutnym hegemonie, gdzie wydawało się, że z takimi partnerami to on powinien wykręcić kosmiczne statystyki. Wielu uważało, że to powoli koniec Leo, że bez Barcelony nie ma dla niego miejsca w futbolu. Z drugiej strony w tym samym czasie Ronaldo bił się o koronę króla strzelców w aktualnie najtrudniejszej lidze na świecie, gdzie swoimi bramkami wyciągnął United do fazy pucharowej LM, a swoimi przebłyskami dawał radość wielu kibicom futbolu. (chociażby piękny hattrick przeciwko Tottenhamowi)
Dzisiaj natomiast mamy jeszcze ten sam rok. Skończony Leo wygrywa właśnie mistrzostwa świata, gdzie zostaje najlepszym graczem całego turnieju. W rozgrywkach klubowych ma udział przy aż 26 bramkach, tyle samo co Haaland. Więcej od niego ma tylko Neymar i to raptem o jedna bramkę. Po drugiej stronie barykady mamy Ronaldo, który odpadł z mundialu strzelając jedną bramkę z karnego. Z mundialu z którego w trakcie fazy pucharowej stał się zmiennikiem. Z mundialu z którego w trakcie jego trwania została rozwiązana jego umowa z klubem, przez co de facto stał się bezrobotny.
Słodko - gorzki rok dla futbolu. Jeden udowadnia, że nie tylko dalej jest najlepszy, ale również, że lepszego od niego nigdy nie było. Drugi za to spada właśnie ze szczytu, a z racji, że był obok Messiego na samej górze to huk jest przeogromny.
2
@Schoogs "Jeszcze kilka miesięcy temu Messi kończył sezon z 6 bramkami w lidze, która jest uznawana za najsłabszą z tych topowych. Do tego grał tam w absolutnym hegemonie, gdzie wydawało się, że z takimi partnerami to on powinien wykręcić kosmiczne statystyki. Wielu uważało, że to powoli koniec Leo, że bez Barcelony nie ma dla niego miejsca w futbolu. Z drugiej strony w tym samym czasie Ronaldo bił się o koronę króla strzelców w aktualnie najtrudniejszej lidze na świecie, gdzie swoimi bramkami wyciągnął United do fazy pucharowej LM, a swoimi przebłyskami dawał radość wielu kibicom futbolu. (chociażby piękny hattrick przeciwko Tottenhamowi)"
Ci co nie brali pod uwagę wielu aspektów:
1) braku przygotowania Leo do sezonu
2) nakładających się meczów w Am Płd i lidze francuskiej
3) kontuzji
4) covidu
5) odejścia do innego zespołu i innej ligi po 17 sezonach spędzonych u nas
6) jak Messi grał - mimo tych 6 bramek i tak prezentował się na boisku lepiej od Cra
1
@mekston Pierwszy akapit to jest ogólna narracja jaka panowała u większości kibiców. Nie ująłem tego w komentarzu, za co przepraszam, bo rzeczywiście moje intencje mogą tu być nieczytelne. Ja się oczywiście z tobą zgadzam i w tamtym sezonie nawet przez chwile nie pomyślałem, że chłop się skończył. Wiedziałem, że prędzej czy później Leo wróci na szczyt. Chodzi mi tylko o główną narracje, jaka panowała wśród postronnych kibiców (czyt. tych co nie kibicują Barcelonie, tylko na przykład Milanowi, Bayernowi czy innemu Liverpoolowi) A narracja była taka, że Messi powoli przemija, a Ronaldo jeszcze jakoś zipie. (co też jest nieprawdą, bo o ile bramki strzelał, o tyle cała gra United się posypała. Nie wiem czy to do końca przez niego, ale faktem jest na pewno to, że sezon przed jego przyjściem United zdobyło wicemistrzostwo i grało zespołowo, a po jego przyjściu jedyną słuszną taktyką, było granie na Ronaldo. Jedynym piłkarzem, który się z tego schematu wyłamywał był Greenwood, który później zresztą został zaatakowany za to przez Ronaldo w wywiadzie)