- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1416 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
6
Nie wiem jak to się stało, że po 4 latach wojny ruscy mają w Polsce w sondażach prawie 8%. To... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Safrani
48
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
Giwera
13
Witam. Sen wygrał ze mną i przyznaje się bez bicia, że gdy La Rambla żyła meczem Korea... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1416 Culés
6
[Wojna - spekulacje - UA ciśnie w RUS]
https://pbs.twimg.com/media/FhiH-i_WYAIDXEw?format=png&name=900x900
Powyżej macie świetnie zobrazowane, ktorędy mogą pójść ataki UA, które z pewnością nastąpią (w sensie jakieś na pewno. Czy te, to nikt nie wie) i nie wiadomo, czy właśnie się nie zaczęły, bo osintowcy już robią pod siebie z zachwytu i "czekają na potwierdzenia" (XD).
Co już jest potwierdzone? A no to, że sporo oddziałów poszło jednak do Zaporoża a także to, że zajęli ten cypelek co strzałka się zaczyna (ta najbardziej po lewej stronie). Dodatkowo mówi się, że dzisiaj nastąpiły już desant i kolejne ataki po drugiej stronie mostu Antoniwskiego. Ogólnie cały ten region jest bardzo słabo broniony. Na razie lekkie siły przerzucono tam i wiadomo, że UA już jest po wschodniej części rzeki Dniepr.
Mówi się też o desancie na Novą Kachivkę (druga strona tamy, co ruscy mieli wysadzić w piździec).
Ogólnie jest od wczoraj na twitterku od wszelkiej maści osintowców i analityków taka teoria, która mi się cholernie podoba, więc Wam przedstawię i proszę o dyskusje i Wasze opinie. Nikt z nas się tutaj nie zna, ale może coś ciekawego wyjdzie nam :)
Mianowicie. Teoria o odcięciu Krymu/przejęciu Krymu jako ataku głównego, przy jednoczesnym, dość intensywnym ataku na Swatowe.
Co się musi/powinno wydarzyć?
1. Przerzucenie sił (kilku brygad przynajmniej) na zachodni brzeg Dniepru i to od zachodniej części, tam gdzie FR nie broni tego dobrze. Wręcz słabo.
Jest to do zrobienia, ale wg Artura Micka - bez szans na taki scenariusz.
2. Przejęcie Novej Kachivki i przerzucenie tam też ze 2-3 brygady.
3. Atak ze Strony Zaporoża przynajmniej kilkunastoma brygadami.
4. Atak zwrowno na Melitopol jak i Mariupol (czyli centrum ataku, największe skupisko, będzie pomiędzy Melitopolem a Mariupolem)
5. Atak główny będzie skręcał bardziej na zachód, by wbić 100k armię rosyjską w imadło. Pomocnicze i "zabezpieczające" będą szły na wschód w stronę Mariupola i Doniecka.
6. Atak na Swatowe musi być wzmocniony przynajmniej kilkoma brygadami.
7. Wszystko będzie poprzedzała cisza informacyjna i jedno wielkie działanie artylerii UA.
I tutaj ciekawostka. Punkt 7 ma miejsce, ale równie dobrze po prostu mogą ostrzeliwać obiekty, ale fakt - głównie z tego co jest info, to lokalsi wysyłają "live".
I teraz tak. Policzyłem sobie to wszystko i jest to w miarę realne.
Na prawym brzegu zostało jakieś 7-8 brygad ukraińskich. Ponad połowa spokojnie będzie mogła forsować rzekę. Daje to 2 brygady na zachodzie i 2-3 w okolicach Nowej Kachiwki. Zatem musiałyby się pojawić jeszcze ze 3-4 brygady z rezerw/odwodów. Możliwe, że to już ma miejsce a o tym nie wiemy.
W Zaporożu na bank mają już wystarczającą liczbę brygad (w sensie na tym odcinku do Doniecka od Zaporoża)
W Swatowe nie wiem..
Ważne jest, by zaznaczyć, że te walki to już będą krwawe. Tutaj nie ma mowy o odwrocie Rosjan. Będą walczyć. Musiałaby nastąpić decyzja o całkowitym odwrocie lącznie z Krymem
No, a tego nie zrobią. Mamy zatem sytuację, gdzie 100k armia rosyjska jest uwięziona (no może ciut mniej w tym rejonie, bo 100k to na całym południu jest, a UA się wbije w 2/3 tego) De facto w obwodzie Chersońskim i Zaporoskim (ten obszar pomiędzy Chersoniem-Zaporozem a Krymem). Zaraz będą odcięci od zaopatrzenia w paliwo i amunicję. Sprzętu nie mają już skąd dostawać za bardzo..
Nie bez przyczyny się więc wydaje, że Rosja zaczęła budować okopy na Krymie...wiedzą co się szykuje.
Wracając.
Walki będą krwawe a przewaga UA nie aż tak duża jak w Chersoniu. Ok. 30 brygad (pamiętajmy, że tam poszło teraz ok. 15 brygad z Chersonia a z 10 już tam walczyło) dobrze wyposażonych i względnie wypoczętych, bo są często rotowani, o ogromnym morale, no i chętni do walki vs. Jakieś 20 brygad rosyjskich, ale zmęczonych walkami, niskie morale, też już mocno przetrzebione. Ogólnie z grubsza przewaga 2,5-3:1
Tak bym ocenił. Nie jest to 6:1 jak w Chersoniu było w ostatnich 2-3 dniach.
Walki niemal na bank będą krwawe i straty będą po obu stronach. UA, jeśli się już teraz na to zdecyduje, to może wojnę zakończyć jeszcze tej zimy po prawdzie...
Na wiosnę Rosja do ewentualnych rozmów o KAPITULACJI FR będzie przystępować z odciętym, a może już przejętym Krymem, ze zdziesiątkowaną armią i to kadrową, z ogromnymi stratami na sprzęcie, ale także wizerunku i De facto z zajętym północnym przytułkiem nad Sewierodonieckiem.
Reszty raczej się nie uda, bo tak jak mówię - będą bardzo krwawe walki i Ukraińców też tam polegnie kilkadziesiąt tysięcy.
Natomiast gra jest warta świeczki.
Podczas wiosennych lub późno zimowych rozmów Putin będzie miał, w najbardziej optymistycznym (dla UA) scenariuszu:
Połowę obwodu Luganskiego i Donieckiego, potężną armię UA na froncie (ok. 40-60 brygad. Zależy ile przeżyje ofensywę) na dość krótkim odcinku od Mariupola po Sewierodonieck) i postawione ultimatum.
Wychodzicie z Ukrainy tu i teraz, płacicie następujące reparacje wojenne, wystawiacie osoby odpowiedzialne za wojnę pod sąd a Putin abdykuje.
I Putin będzie musiał wybrać:
1. Atak atomem, albo całkowita klęska wojskowa i praktycznie rozbrojenie armii rosyjskiej (stracić 300k chłopa na wojnie, gdzie sporo kadry zawodowej...)
2. Renegocjować kapitulację i to wybierze.
Scenariusz BARDZO optymistyczny i zapewne nie będzie aż tak idealny, ale odwrót z Chersonia też miał być gorszy, a tu proszę. Bardzo optymistyczny scenariusz się wydarzył.
Niemniej zdaje sobie sprawę, że aż tyle się Ukrainie raczej nie uda, w tak krótkim czasie, osiągnąć.
Niemniej powinni do tego dążyć.
Prawdopodobieństwo ataku takiego jak powyżej jest jednak co raz bardziej prawdopodobne według co raz większej grupy specjalistów.
Zapraszam do dyskusji.
@barcelonaLM @NaFazieHitman @Comentateiro @Bykunn @Kgorecki2500 @tomek8756 @arasz1819 @Aragorn33 @mekston @JimMorrisonFCB
2
@michal26 Dla mnie najbardziej realistyczny z tych wszystkich jest na pewno scenariusz 2, czyli przejęcie Nowej Kachowki - ruscy nie wysadzili znajdującej się tamy, bo ukształtowanie terenu spowodowałoby zatopienie dużej części terenu należących (jeszcze) do ruskich oraz ich sprzętu.
Co do krwawych walk, nie jestem do końca przekonany, czy aż tak krwawo będzie, bo jednak Ukraińcy zdają sobie sprawę, że muszą dużo bardziej liczyć się ze stanem osobowym swojej armii niż ruscy. Bardziej podejrzewałbym jakieś sprytny atak z zaskoczenia przy jak największym minimalizowaniu strat własnych. Co do kierunku ataku obstawiałbym chyba Melitopol, bo zdobycie tego miasta znacznie przybliżyłoby Ukraińców do rozdzielenia okupowanego południa od wschodu.
0
@JimMorrisonFCB no dobrze, ale bierz też pod uwagę, że ewentualny atak skomasowany wiąże się z paniką wsrod Rosjan. Nie dość, że przewaga liczebna powiedzmy 3:1, to przewaga sprzętu, wyszkolenia i na ten moment...artylerii.
Dodatkowo lotnictwo teoretycznie jeszcze funkcjonuje a rosyjskie w ogóle.
Wszystko zależy od tego jak sprawnie uda się im wbić klin.
Jeśli Ukraińców zginie powiedzmy 20k, to oznaczać będzie, że Rosjan 3-4 razy tyle. Tak przynajmniej w teorii powinno być, dlatego jest to gra warta świeczki, bo ta ofensywa może zakończyć w teorii wojnę. Jeśli dojdą do morza czarnego i się tam okopią i zabezpiecza teren, to jest po wojnie.
Natomiast nie zmienia to faktu, że walki będą krwawe i tego się nie uniknie, jeśli chcą przejąć ten teren. Po prostu.
1
@JimMorrisonFCB i owszem. Liczą się ze swoimi ludźmi, dlatego jak zaatakują, to jeszcze większą armią niż Cherson. Dodajmy, że nie będzie tam walk pozycyjnych, uporczywych, bo tam nie ma za bardzo do tego warunków. Ani dużych miast, terenów zurbanizowanych, ani nic.
Poza tym. Zauważ też, że UA atakuje koło Swatowe mniejszymi siłami a i tak ma przewagę bojową i to rus więcej tracą ludzi i sprzętu.
2
@michal26 moim zdaniem żadnego forsowania Dniepru nie będzie, podobnie jak ataku przez Nową Kachówkę. Ruscy między Chersoniem a Krymem mają swoje główne siły na południu. Czym innym jest desant lekkich sił a czym innym przerzucenie ciężkiego sprzętu.
Dniepr jest tak samo bezpieczny dla obu stron - Ukraińcom wystarczą niewielkie siły do zabezpieczenia północy, ale podobnie jest z Rosjanami w przypadku próby ataku przez rzekę (a jak wspomniałem, mają tam duże siły, które mają za zadanie zabezpieczać Krym i ewentualnie kontratakować, gdyby Ukraina chciała zaatakować z Zaporoża).
Tak więc próba ataku przez Dniepr czy przeprawę w Nowej Kachowce skończyłaby się masakrą sił ukraińskich.
Ja bym obstawiał atak na południe, ale bardziej na Mariupol. Jeżeli Ukraińcom by się to udało to przed tą armią na południu mogliby się bronić (wiadomo, że w obronie ponosi się mniejsze straty). Po ataku na most krymski byłaby ciekawa sytuacja ułatwiająca obronę wojskom ukraińskim bo na północ od Krymu ruscy mieliby swoje wojska, ale jednocześnie nie mieliby drogi zaopatrzenia dla nich.
Dzięki temu Krym oraz teren na południe od Chersonia stałby się dla ruskich kolejnym Chersoniem (czyli terenem nie do obrony bo z ograniczonymi możliwościami dostaw), z którego musieliby się dobrowolnie wycofać lub poddać.
Pytanie jest tylko czy w którymś punkcie tego korytarza lądowego z Krymu rosjanie mają słabszą obsadę, gdzie Ukraina mogłaby się łatwo przebić.
0
@michal26 średnio się orientuję - jak wygląda sprawa z tymi zmobilizowanymi z FR? Oni już uczestniczą w walkach? Bo to miały być setki tysięcy ludzi
1
@JimMorrisonFCB jakby ruszyli na Nową Kachówkę to musieliby skanalizować swój atak - to byłby prezent dla rosyjskiej artylerii i wojsk rakietowych.
4
@antoine22 część uczestniczy - zostali rzuceni jako mięso armatnie bez wartości bojowej i zajmują się głównie ginięciem albo wpadaniem do niewoli.
Natomiast spora część (szczególnie tych posiadających jakieś cenne umiejętności) jest nadal na terenie rosji i przechodzi intensywne szkolenie. Dlatego podejrzewa się nową fazę wojny na wiosnę, gdy Rosjanie będą w stanie rzucić na front co najmniej kilkadziesiąt tysięcy świeżo przeszkolonych mobików.
1
@antoine22 tak. Ok. 70-80k żołnierzy już jest na froncie. 30-40% z nich już w sumie nie jest hehe.
Aczkolwiek tych to mi jeszcze jest zwyczajnie żal. Po prostu. Nie chcieli, a musieli pojechać.
0
@Aragorn33 najpierw się odniósł do Twojej ostatniej wypowiedzi.
To prawda. Zostali rzuceni jako mięso armatnie a ci z doświadczeniem (ok. 150-200k) się szkoli w Rosji aktualnie. No i tutaj upatruje właśnie ataku jeszcze w tym roku. 200k potencjalnie dobrze wyszkolonych Rosjan...to są potężne siły. Nawet jakby mieli tylko uzupełniać obecne formacje...no to ich starczy spokojnie do kilkudziesięciu brygad. Ogromna armia.
200k takich żołnierzy jest więcej wartych niż 2 miliony sowieckich chłopow rzuconych w 41-43 do obrony ZSRR przed III Rzeszą. Tamte 2 miliony to jeszcze gorzej wyszkolona niż to co teraz rzucili.
0
@Aragorn33 a teraz wracając do głównej odpowiedzi.
Tak tak. Źle mnie zrozumiałeś. Przez Dniepr to dosłownie drobne ataki pomocnicze. Bardziej coś na zasadzie wyniszczenia rosyjskich oddziałów. Do tego wystarczy od zachodu i północy dosłownie 6 brygad powiedzmy.
Z tego co się orientuję, to najbardziej na zachód Rosjanie mają 22 brygadę chyba zmechanizowaną, ale złożoną głównie z mobików. Nie jest to trudna przeszkoda. I generalnie jest tak, że centrum, południe i wschód tego rejonu jest lepiej bronione niż północ i zachód, dlatego obstawiam ataki pomocnicze z tych właśnie rejonów. Coś jak zachód Chersonia atakowali. Przecież tam sama lekka piechota, brygada morska i chyba 1 zmech był i tyle.
2-3 brygady weszły od zachodu, bo słabo bronione były tamte rejony. Tutaj to samo będzie.
Nawet tak jak mówię. Bardziej chodzi o związanie Rosjan i atakowanie ich z drugiego frontu. Tak dla zasady.
Natomiast tutaj kluczowa kwestia, to taka, czy UA może bezpiecznie się przeprawić przez Dniepr. Na to pytanie nie znam odpowiedzi i tutaj może być luka w mojej koncepcji.
Faktycznie bardziej prawdopodobne jest to, że zwyczajnie zajmują pozycje "niczyje". Stąd desant i lekkie oddziały. Na ten moment max batalion.
Także...to oczywiście teoria, co raz częściej powtarzana. Z punktu widzenia logiki - no chyba jednak nie powinni tamtędy atakować, chyba że wiedzą iż tamten rejon jest nie do obrony dla Rosjan (od Nowej Kachiwki na zachód). Wtedy,.jeśli odrzuca na ponad 25-30 km od brzegu Dniepru...no to jest szansa, że będą mogli cokolwiek tam zdziałać.
Ale to mówię. Rozmawiamy o bocznym i pomocniczym ataku.
Główny atak pójdzie NA PEWNO gdzie indziej, bo jak mówisz - na Dnieprze skończyło by się to masakra sił UA.
Ja typuje atak pomiędzy Melitopolem a Mariupolem i pewnie puszcza z 2-3 powiedzmy brygady na Mariupol, ale większość na Melitopol i później odcięcie Krymu
1
@michal26 Aleszki pod kontrolą UA podobno https://i.sadistic.pl/pics/2022_11_15_884222_aaaf1b.jpg
1
@kynio302 tak. Kilka źródeł to potwierdza, ale SZU milczą jak to oni ;)