- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1455 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
11
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
MirusAmisz
23
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1455 Culés
0
Pany i Panie w sumie też. Chciałbym abyście mi coś doradzili. Mam ostatnio problemy w pracy. Problemem jest to że jestem rzucany po maszynach. W jeden dzień robię tu, w drugi gdzie indziej, w trzeci jeszcze gdzie indziej. Denerwuje mnie to. I jest to najłagodniej powiedziane jak potrafię. I zastanawiam się czy porozmawiać o tym z przełożonym. Jak myślicie na to sens? Po prostu mam ochotę mu powiedzieć coś takiego: Jacku, jak długo będę rzucany po maszynach? Czy taki jest twój pomysł na mnie? Bo jeśli tak, to po prostu będę rozglądał się za inną pracą? Jak myślicie mogę tak powiedzieć? Czy może jest to zbyt bezczelne i nie wypada, zwłaszcza to szarżowanie o szukaniu nowej pracy? Czy ugryźć się w język i tego po prostu nie powiedzieć? Do tego mojego monologu chciałbym dodać jeszcze takie zdanie: jest przynajmniej 5 osób zatrudnionych po mnie. I te osoby, mają własne maszyny, nigdzie nie chodzą. Rozumialem to rzucanie po maszynach gdy byłem najmłodszy stażem na naszym wydziale, ale od dawna już nie jestem. Czy tego też nie wypada mówić? Co robić, co byście radzili?
1
@RomanHoffer A co stoi na przeszkodzie, żebyś bez grożenia odejściem (znaczy grozić możesz, o ile wiesz że szybko znajdziesz nową pracę) po prostu podszedł i zapytał, czemu jesteś rzucany po maszynach i że chciałbyś pracować na jednej?
Nie ma w tym nic bezczelnego bo pracodawca nie zatrudnia cie z łaski tylko to jest dwustronna wymiana, ty dajesz im swoją pracę a oni tobie pieniądze, co nie znaczy, że jesteś ich niewolnikiem.
0
@Tasde nie wiem to grożenie odejściem chyba chciałbym żeby świadczyło że naprawdę przeszkadza mi to rzucanie po maszynach i jestem gotów na wszystko, włącznie z odejściem. Kurde, ja naprawdę się staram w tej pracy, nie lecę w kulki. Wydaje mi się że mam w porządku wydajność na teoretycznie mojej maszynie. A mimo wszystko jestem rzucany po tych maszynach
0
@RomanHoffer Zapytaj po prostu dlaczego jesteś rzucany po maszynach, powiedz, że wolałbyś pracować na jednej i nie odpowiada Ci obecny stan rzeczy, na razie bez żadnej szarży.
1
@RomanHoffer Nie dorzucaj do rozmowy innych ludzi bo oni nic do tego nie mają. Rozmawiać zawsze warto. Co do grozenia że zaczniesz szukać innej pracy może się skończyć tak że będziesz musiał to robić po tej rozmowie.
0
@jaras121 wiesz, ale ja nie miałem wymieniać ich z nazwiska. Tylko tak ogólnie. Powiedzieć że to zawsze pracownicy o najkrótszym stażu byli rzucani po maszynach, dlaczego teraz ma być inaczej?
1
@RomanHoffer Porozmawiałbym z szefem na spokojnie, bez żadnego grożenia.
A jak pomimo rozmowy, byłbym dalej tak rzucany a by mi to nie odpowiadało, to po prostu rozejrzałbym się za inną pracą, i tyle.
1
@RomanHoffer rozmawiać pytać z kulturą zawsze, argument szukania innej roboty bym zostawił na koniec pod warunkiem że jesteś raczej pewny że coś znajdziesz. To argument raczej ostateczny bo pracodawca już będzie wiedział że szukasz czegoś innego i wtedy możesz ostatecznie trafić na "boczny tor" w obecnej pracy.
1
@RomanHoffer Prawda jest taka, że w zakładach gdzie są stanowiska pracy przy maszynach powinna być stała rotacja. Wtedy później następuje wypalenie zawodowe, w razie konieczności (choroby, urlopy) nie ma problemu z obsadą. Tak jak w niemieckich fabrykach samochodów, co dwa tygodnie jest "przejście" dalej. Tym sposobem każdy pracownik potrafi zamontować fotel, jak i połączyć wiązkę przewodów. To się oczywiście sprawdza pod warunkiem, że dotyczy większości załogi, a nie jednostek.
1
@mkord dokładnie, nie miałbym problemu gdyby to dotyczyło wszystkich, a nie 3-4 osób że zmiany. Bo wtedy jest to najzwyczajniej na świecie nie sprawiedliwe.
0
@RomanHoffer może jest tak, że jesteś na tyle ogarnięty z wszystkimi maszynami, że korzysta z ciebie jako skoczka żeby łatać dziury, jak kogoś nie ma albo się nie wyrabiają. W takim wypadku powinien ci dać podwyżkę, a dla Ciebie mogłoby to być na tyle satysfakcjonujące że odnalazłbyś się na tej pozycji.
0
@Vitoo nie, nie chce żadnej podwyżki. Chce mieć tylko własną maszynę i tyle. Nie potrzebuję żądnego uznania, tylko święty spokój na własnej maszynie.