La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 743 Culés

83

Zakaz handlu w niedziele to czysty idiotyzm

10

@paweldunajecfcb Nie dla ludzi, którzy chcą spędzić 1 dzień/tydz rodzinnie. Popytaj sprzedawców dyskontów, sklepów itp. - oni nie narzekają

13

@paweldunajecfcb powinien być dobrowolny... Jak pracownicy nie chcą pracować w niedziele, to sklep jest zamknięty, ale jak już się godzą na pracę w niedzielę, to płaca powinna wynosić min. 2 dniówki i byłoby po problemie.

konto usunięte

3

@paweldunajecfcb Przecież te sklepy są i tak otwarte. U mnie w niedziele te wszystkie Lidle Kauflandy są normalnie otwarte

35

@Comentateiro ok, już pytam całe multum osób, które pracują w całym multum zawodów, które normalnie funkcjonują w każdą niedzielę.

5

@paweldunajecfcb Ty pracujesz w niedzielę? Ja nawet sobotę nie i współczuję zazwyczaj tym kobieta, że muszą bo Janusz jak Ty nie może zrobić zakupów wcześniej.

4

@Emhyr
Niemożliwe, nie obowiazują już placówki pocztowe, pic or didnt happen.

4

@Dieselzor okej a pracownicy stacji mają cierpieć bo jakiś Janusz musi jechać na ryby w niedziele?

4

@Emhyr ale wkręcasz. Otwarte mogą być tylko supermarkety, które znajdują się na dworcach.
@Comentateiro to niech zmienią pracę :) Mnóstwo branż pracuje w niedzielę, ale tylko Panie z biedronki się skarżą.

konto usunięte

0

@Zoker @draxidox mówię poważnie.

1

@paweldunajecfcb znowu zaczynacie?

2

@paweldunajecfcb zakaz handlu to czysty zamordyzm. Twierdzenie, że Państwo wie :
- lepiej kiedy pracodawca chce otworzyć sklep niż on sam,
- lepiej kiedy pracownik chce pracować niż on sam,
- lepiej kiedy klient chce kupić niż on sam.
Żaden podmiot nie powinien wchodzić pomiędzy dwie strony na rynku. Ale niestety żyjemy w świecie patologicznym, gdzie zamordyści ala @Comentateiro i reszta czy to z dildo czy krzyżem w gębie starają się wszystkim wmówić, że lepiej wiedzą co dla nich dobre.

2

@R-Dinho Problem jest gdy pracownik nie che pracować w niedzielę i nie ma w tym temacie nic do powiedzenia. To nie jest zamordyzm?

Masz prymitywne spojrzenie. Idea, że rynek ureguluje się sam już od dawna została skompromitowana. Dlatego od ponad 100 lat państwo ingeruje w rynek, przyznaje urlopy, zwalnia z pracy w święta. Prawa pracownicze to nie zamordyzm, a oznaka inteligentnych społeczeństw zachodnich.

Jeśli jesteś takim kapitalistą, to zasuwaj samemu w niedzielę w swoim biznesie. To nie jest zakazane. Po co ci do tego ludzie? Nagle jak potrzeba czyichś rąk do zarabiania pieniędzy, zamieniasz się w socjalistę, który chce wykorzystywać potencjał społeczny?

3

@Comentateiro Ale jak to nie ma nic do powiedzenia? Może przecież odejść z pracy jeśli warunki mu nie odpowiadają.

16

@Comentateiro ale dlaczego w takim razie nie dotyczy to też branży gastronomicznej? Przecież tamci ludzie też chcą spędzać czas z rodziną.

Nie robie z tego jakiegoś końca świata, ale to jest podyktowane jedynie wpływem kościoła, który uważał, że ludzie spędzają niedzielę na zakupach zamiast dawać na tacę w kościele.

0

@Eto'o9 R10 W Niemczech też?

1

@Zoker Czyli dokładnie mówisz: pan i władca pracodawca dyktuje takie warunki jakie chce, a pracownik nie ma pola manewru.

I od tego jest państwo by taką patologię likwidować i gwarantować jakąś równowagę w obustronnych relacjach. 6/7 dni zakupów, to jest dużo.

Pracodawca sam może stanąć za kasą, nikt mu nie broni robić swoich biznesów.
Może kupić roboty, które zastąpią ludzi. Czy ktoś mu broni?

1

@paweldunajecfcb
Czyli w większości Europy :)

0

@Zoker Naprawdę ludziom jest tak ciężko w ciągu sześciu dni znaleźć dwie godziny na zrobienie zakupów? Co za problem zrobić zakupy w piątek? W sobotę?

0

@paweldunajecfcb Dla mnie sprawa jest prosta. Za pracę w niedziele powinien być obowiązkowy dodatek 100%, bez wyjątku dla rodzaju umowy, aby wykluczyć do minimum możliwość kombinowania.

konto usunięte

2

@Comentateiro "Pracodawca sam może stanąć za kasą" nie może, bo jak ma stanąć za kasą jak ma kilka tyś placówek?

druga sprawa elektrownie też chcesz zamykać? bo ci pracownicy też by nie chcieli pracować w niedzielę a niczym od kasjerów z biedronki w tej kwestii się nie różnią :)

0

@Gappeq a co jak 6 pracownikow chce pracowac w niedziele a 4 nie ?

0

@Explode To niech kombinuje bez zabierania czasu rodzinie.
Są branże, które muszą pracować i tego nie przeskoczysz. Handel nie jest jedną z nich. Najlepszym rozwiązaniem byłaby praca niedzielna w sklepach z własnej woli (jak studenci, którzy chcą dorobić). Problem w tym, że większość pracowników w tych sklepach to nie studenci, więc rodziłoby to pole dla nadużyć. Nie ma tu chyba miejsca na kompromis

konto usunięte

8

@Comentateiro to jest łatwe do rozwiązania, jak nie chcesz pracować w weekendy to szukasz pracy w firmach które pracują tylko od pn do pt

0

@stone80 jeśli sklep nie ma obsady to nie otwiera. Jeśli do obsługi całego sklepu potrzebnych jest min. 10 pracowników to trudno. W dobie googla i internetu, poinformowanie klientów o czynnym sklepie w danym dniu, to kwestia paru kliknięć...

Chodzi o możliwość wyboru i poczucie wolności wyboru. Póki co, to wszystko narzuca nam państwo - tego nie zrobisz, to musisz, a tu masz srać... Jeśli ktoś nie chce pracować w niedzielę, to nie powinien być do tego zmuszany, ale jeśli ktoś chce sobie dorobić w tym dniu, to powinien mieć taką możliwość, a pracodawca nakaz zapłacenia mu podwójnie...

1

@Gappeq oj widac, ze nigdzie nie pracowałeś. Wolny wybór w miejscu pracy ? Jak nie będzie wolnej niedzieli ustawowo to nie będzie w ogóle bo tak działa wolny rynek niestety, żaden Janusz biznesu nie odpuści dodatkowego zysku.

0

@paweldunajecfcb
Niech zrobią w kodeksie pracy aby za pracę w weekend było liczone dodatkowe 100% do wypłaty. Problem oczywiście jest taki że coraz więcej osób jest na samozatrudnieniu bo mało kogo stać na umowy o pracę.

Ja mam zasadę że w weekendy nie tykam palcem i nie pracuje. Zdarza się może z 4-5 razy w roku sytuacja gdzie muszę iść do pracy ale mam za to extra właśnie płatne.

0

@stone80 nigdy i nigdzie nie pracowałem, a mnie i mój kredyt utrzymuje państwo z podatków takich, którym nie chce się pracować w niedzielę...

3

@Comentateiro popytaj pracowników kin, stacjo paliw i restauracji co o tym sądzą. Nie mówiąc o służbach.

0

@Gappeq rozumiem , ze pensje minimal a tez lepiej zniesc bo przeciez to ogranicza wolnosc ?

0

@paweldunajecfcb dla ciebie idiotyzm dla innych nie, wolny 6 stycznia jest też kretyński ale z tym nikt nie walczy

2

@Comentateiro "pan i władca pracodawca dyktuje takie warunki jakie chce, a pracownik nie ma pola manewru. "

A kto ma być Panem? pracownik?
Masz chociaż blade pojęcie o prowadzeniu firmy?
Musisz zapłacić pracownikowi za jego pracę (nawet jak jej nie zrobi lub zrobi źle), dodatkowe 50% oddać państwu.
I jeszcze pracownik powinien decydować kiedy mu się chcę pracować, co chcę a czego nie chce robić.

Świat oszalał.
Ustalmy - kto płaci komu? kto płaci ten rządzi - jak Ci się nie podoba nie podpisuj umowy / zmień pracę.

Natomiast jak zgodziłeś się siedzieć 7 dni w tygodniu w Biedronce, to masz tam siedzieć i państwu gówno do tego.

Jakoś lekarze, strażacy, policjanci, żołnierze, kierowcy, informatycy nie mają problemu by pracować w weekend / w nocy, a pani w Biedronce jest niezadowolona.

Proponuje zatem w każdy piątek o 20:00 shutdown wszystkich serwerów w Polsce, bo dlaczego admin ma pracować w weekend?
Wyłączamy telefonię komórkową również - bo dlaczego operatorzy techniczni mają pracować w weekend?
Wyłączmy wszystko, nie pracujmy, samo się zrobi.

0

@Muhitos Może zróbmy w inna stronę - zaplanujmy zawały na okres z wyjątkiem niedziel, podobnie pożary i ulewy oraz awarie serwerów. A skąd wiesz, że informatycy nie mają problemu by pracować w niedzielę? Może nie mają wyboru?

Jaśnie pan płaci, bo jaśnie panu pracownicy wyrabiają zysk, żeby miał z czego płacić. Relacja korzyści jest obustronna.

Jeśli jaśnie pan pracodawca jest taki niezależny, to niech jedzie na bezludną wyspę kręcić biznesy i ciekawe ile zarobi bez pracowników, dostępu do infrastruktury, którą zbudowali pracownicy, i bez klientów.

Tak piszesz jakby pracodawca był milionerem, który spadł z nieba, a kasy dorobił się bez udziału innych. Tak to nie działa.

1

@Muhitos "Natomiast jak zgodziłeś się siedzieć 7 dni w tygodniu w Biedronce, to masz tam siedzieć i państwu gówno do tego." - to mit, kodeks pracy to wyjaśnia:
§ 1.

Pracownikowi przysługuje w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego.

Więc Ci co pracują w weekendy często mają wolne w tygodniu.

5

@Comentateiro
Ma bardzo dużo do powiedzenia, może uzgodnić z pracodawcą warunki, które mu odpowiadają lub zmienić pracę.

Rzeczywiście mam proste (może i prymitywne) ale rozsądne i sprawiedliwe spojrzenie na świat - są dwie strony umowy, pracodawca i pracownik i mają oni między sobą ustalić warunki współpracy. Czasami stroną dominującą jest pracownik, czasami pracodawca - zależy od branży, ale nie ma obowiązku pracownia u jednego pracodawcy do końca życia.

Jestem człowiekiem rozsądnym, staram się również w weekendy pracować i dorabiać do etatu. Praktycznie co drugi weekend mam normalnie pracujący - oczywiście z własnego wyboru, bo chce dorobić do etatu i powiększać budżet rodziny. Ale to zupełnie nie ma znaczenia dla mnie co ja robię, ani co Ty robisz przy rozważaniu zakazu handlu (czy innej działalności na rynku).

Jeżeli pracownik X chce pracować u pracodawcy Y w niedzielę albo środę, to nic mi ani Tobie do tego - dopóty dopóki tacy jak Ty chcą wszystkim ustalać życie, dopóty ludzie na tym cierpią i oczywiste jest dla wszystkich, że na zakazie handlu tracą pracownicy - np. studenci dorabiający w weekendy, zyskuje np. Pani Krystyna lat 45, która boi się uzgadniać warunki współpracy z pracodawcą. Ja nie umiem wybrać i brzydzę się tym wyborem - uważam, że powinny zdecydować warunki rynkowe, w czasach rynku pracownika (więcej miejsc pracy niż pracowników) silniejszy będzie pracownik w negocjacjach, w czasach rynku pracodawcy (mniej miejsc pracy niż pracowników) silniejszy będzie pracodawca - nic innego nie może zdecydować aby było sprawiedliwie.

Ale Ty jesteś ponad tym, Bogiem Polski Socjalnej i umiesz zdecydować kogo szczęście jest ważniejsze, czyim kosztem.

0

@R-Dinho Wolne to nie socjal. Czy pracujesz 6 czy 7 dni, nie zmienia to wymiaru godzin w tygodniu ani długości urlopu, więc nie wiem o czym piszesz. Jedna branża sobie odpoczywa w niedzielę a raban jakby zapanował komunizm - co to za burdel w głowie trzeba mieć - od ściany do ściany.

5

@Comentateiro relacja jest daleka od obopólnej.
Dobry szef bez pracowników sobie poradzi (zrobi robotę sam), dobry pracownik bez szefa jest bezrobotny.

Pracodawca nie jest milionerem który spadł z nieba - raczej gościem który miał odwagę powierzyć swój los w ręce innych - jedni na tym wyszli dobrze (dobrzy pracownicy) inni źle (źli pracownicy).

Natomiast jestemy krajem który jest wrogiem pracodawców - zarówno przepisy i cały system podatkowy jest pro-pracownik, a jeszcze chcesz by państwo mówiło kiedy ten dojechany przedsiębiorca może otwierać swój biznes, a kiedy nie.

"A skąd wiesz, że informatycy nie mają problemu by pracować w niedzielę? Może nie mają wyboru?"

Każdy ma wybór - zawsze możesz zmienić pracę.
Mówię o tym, że te wszystkie grupy - choć też pracują w niedziele - nie marudzą tylko pracują.

2

@Comentateiro Dlatego też jedynym rozsądnym wyjściem jest to, żeby każda sieć dyskontów mogła sobie wybrać 1 niedzielę w miesiącu (plus dla wszystkich piątą niedziela, jeżeli wypada w miesiącu, ale musi pracować wtedy inna załoga, niż podczas tej, która już wypadła w danym miesiącu) w którym jest otwarta. Czyste win-win dla wszystkich, bo:
1. Dla pracowników to jedna pracująca niedziela w miesiącu - chyba da się z tym żyć? Szczególnie, że i tak jest ich parę w roku.
2. Rynek zweryfikuje to tak, że w jedną niedzielę będziesz miał otwarte Biedronki, w inne Lidle, w jeszcze inne Kauflandy etc. Czyli w każdą niedzielę ludzie będą mogli zrobić zakupy, ale otwarte będą różne sklepy w zależności od danej niedzieli w miesiącu.

konto usunięte

0

@paweldunajecfcb ja tam się cieszę z zakazu. Więcej czasu dla rodziny. Lekarz w niedzielę może uratować życie, jogurt możesz kupić w sobotę. Nie wspominając o $$$

0

@Destroyer_of_Worlds No nareszcie jakiś głos rozsądku i osoba skłonna do kompromisu. To brzmi do przyjęcia.

2

@Comentateiro w Polsce to już tak jest, że jeżeli pojawia się jakikolwiek temat, czy to aborcja, czy to kościół, czy to niedziele handlowe albo coś innego - zawsze wszczyna się "walkę klasową" w społeczeństwie, zamiast szukać logicznych rozwiązań pozwalających na opracowanie zasad akceptowalnych przez jak największą część społeczeństwa.

0

@maroon Jak dla mnie obowiązek w postaci -dodatku 150% PLUS brak możliwości oddania dnia wolnego za taki dzień. Dodatkowo kto nie chce nie musi pracować w niedziele i pracodawca nie może go zmusić.
Wtedy moga otwierać. Jak ktoś nie chce to nie pójdzie w niedziele, a jak chce to zarobi godziwe pieniadze, a nie że dzień wolny mu dadzą za zapie.... 12h w niedziele zazwyczaj. Wtedy jestem Za, ale jako że to Polska to raczej tak się nie stanie i u nas musi być czarne lub białe.

0

@zuang1995 Bardzo sensowny postulat.

0

@mleczkoo "Lekarz w niedzielę może uratować życie, jogurt możesz kupić w sobotę."
A kiedy lekarz ma kupić jogurt jak pracuje od poniedziałku do niedzieli?
Więc ważniejsze jest by pani z biedroniki spędziła czas z rodziną niż lekarz zrobił zakupy?

A pani pielegniarka? ta pracuje więcej niż lekarz, a zarabia mniej niż pani w biedronce. Dlaczego nie martwisz się o takie osoby?

0

@Destroyer_of_Worlds bo tu trzeba wrócić do korzeni.
Po co jest ten przepis? by ludzie chodzili do kościoła zamiast do marketu.
Po co jest zakaz aborcyjny? by wszcząć burzę w narodzie na trudny temat i odwrócić uwagę od innych spraw (był społeczny kompromis akceptowany przez wszystkich - PiS to wywalił w pi...).

A co do kościoła - spór z rozdzieleniem Sacrum i Profanum istnieje od tysiącleci i wciąż nie możemy sobie z tym poradzić.

Więc problemem nie jest to że mamy walkę klas, tylko że politycy tę walkę wszczynają.

Czemu państwo mówi kto, kiedy i jak ma rodzić dzieci, kiedy chodzić do pracy, ile zarabiać - a zamiast tego nie zajmuje się galopującą inflacją, spadkiem siły roboczej zdolnej do pracy, beznadziejną służbą zdrowia, tragicznym system edukcji, skamieniałym ZUSem.

Rozwalają ten kraj na naszych oczach, a nam jest przykro bo pani w biedronce musi pracować w niedzielę.
A to że wszystko podrożało o 500% już nikogo nie martwi.

0

@Comentateiro Nie wiem, dla mnie problemem z niehandlową niedzielą jest to, że większości społeczeństwa utrudniamy życie, bo mniejsza część społeczeństwa będzie mieć wygodniej. I błagam - przestań przedstawiać pracę w niedzielę, jako dodatkowy dzień pracy. To ta nie działa, ktoś kto pracuje w niedziele, nie pracuje w tygodniu. Praca zmianowa i bardziej elastyczny grafik pracy również mogą być benefitem.

0

@Muhitos "A kiedy lekarz ma kupić jogurt jak pracuje od poniedziałku do niedzieli?"

Biedny lekarz-beduin xd skoro pracuje i w niedzielę to i wtedy nie kupi xD

0

@Comentateiro a bo w innych branżach w niedziel nie pracują, np w magazynach... w innych firmach tam ni epotrzeba niedziel wolnych, wcale bo skąd... TAKIE myślenie to było 15 lat temu że w supermarketach jest zamordyzm, i wyzysk i pracują od świątku do piątku...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: